|
Myślałem,
że nasz dom
musi być najpierw właściwie umeblowany -
zanim ktokolwiek inny
będzie mógł czuć się w nim jak w domu.
Ty
powiedziałaś:
„Przyjdźcie, kiedy chcecie”,
a
kiedy przyszli, posadziłaś ich na podłodze.
I
dom był odpowiednio umeblowany -
Ludźmi, miłością, radością.
Myślałem,
że zwykły chleb z masłem
jest tylko dla rodziny;
że
posiłki dla zaproszonych gości
muszą być przygotowywane godzinami.
Ty
powiedziałaś:
„Będzie tylko filiżanka herbaty,
ale ugościmy was tym, co mamy”.
Myślałem,
że goście pozostający na noc
to
rzadkie zjawisko, sytuacja wyjątkowa,
tylko przy specjalnych okazjach.
Ty
powiedziałaś:
„Mamy wolne łóżka,
zostańcie tak długo, jak tylko chcecie”.
Myślałem,
że nasz dom był naszą twierdzą.
Ty
powiedziałaś:
„Opuść most.
Dom to szczęście, które należy dzielić”.
M.
M. Stroud
|