|
Dzieci w wieku
przedszkolnym w naturalnie egoistyczny sposób chcą mieć nowy rower,
nowy tornister, bo lubią nowe rzeczy i są nieszczęśliwe, kiedy ich
nie dostają. To jeszcze nie jest groźne i powinno skończyć się w
wieku szkolnym.

Ale błędy
popełnione wtedy – zaspokajanie wszystkich potrzeb na pstryknięcie
palcem – owocują postawą roszczeniową, pojawiającą się w wieku 9-10
lat i osiągają apogeum w wieku 13-16 lat.
Nastolatek,
który zawsze dostawał i nagle czegoś nie ma, znajdzie sposób żeby
dostać. Te z dobrych domów też – zdarza się – kradną, biorą udział w
napadach. Dlatego już wobec kilkulatka:
-
Nie
kombinuj, nie zwódź
-
Nie praw
kazań, nie krzycz
-
Nie mów,
że wiesz lepiej, co dziecku jest potrzebne
-
Nie mów
także, że jest mądre i na pewno wie, że jego potrzeba jest
głupią zachcianką, bez której może się obejść. Za każdą
zachcianką kryje się jakaś potrzeba
-
Nie bój
się płaczu, histerii i słów „nie kocham cię”
-
Nie kupuj
(bo nie da się kupić) miłości i przywiązania
-
Nie bój
się powiedzieć od razu „nie”, jeśli twoja odpowiedź brzmi
„nie”. Wytłumacz powody
-
Usiądź z
dzieckiem i zrób listę jego potrzeb od najważniejszej; daj
dziecku tyle czasu, ile na to potrzebuje; pytaj, z czego może
zrezygnować, z czego na pewno nie
-
Zrealizuj
potrzebę nr 1 z listy i trzymaj się kolejności
-
Mów
szczerze o wydatkach na wakacje, nowy samochód, remont. Otwarta
rozmowa z dzieckiem wymaga przygotowania. Sami musimy wiedzieć,
dlaczego kupujemy wciąż nowe rzeczy, dlaczego je posiadamy. Być
może jest tak, że zarabiamy pieniądze, ponieważ dają nam
poczucie panowania nad naszym życiem. Najczęściej jednak to one
nami żądzą, nie odwrotnie. I to jest właśnie problem.
M.
Rościszewska-Woźniak, dr pszedszkola integracyjnego w Warszawie
|