|
|
|
Sanktuarium Matki Bożej |
|
WSTĘP
Sanktuarium maryjne w Leśniowie, położone na szlaku pielgrzymek zdążających na Jasną Górę, cieszy się sławą jako miejsce szczególnej modlitwy i spotkania z Matką Bożą już od końca XIV wieku. Dotychczas nie ukazało się jeszcze jakieś obszerniejsze opracowanie, które by poświęciło więcej uwagi temu wyjątkowemu miejscu. Pielgrzymi i turyści wykazują ogromne za interesowanie przeszłością Leśniowa, a zwłaszcza charakterem tego maryjnego sanktuarium. Wyjątkowe znaczenie i rola leśniowskiego sanktuarium leży m.in. w tym, że jest ono usytuowane w przepięknym za kątku naszego kraju - na szlaku Orlich Gniazd - pomiędzy zamkiem w Mirowie a Złotym Potokiem, około 40 km od Częstochowy. Szlak turystyczny prowadzi przez Leśniów od strony Krakowa do Częstochowy. Tutaj bardzo często zatrzymują się grupy pątnicze, które zazwyczaj pieszo podążają na Jasną Górę. Źródło zdrowej wody, które nie przestaje bić w Leśniowie wie orzeźwia i wzmacnia nie tylko siły fizyczne, ale jest także widomym znakiem opieki Matki Bożej Leśniowskiej zarówno nad tutejszymi mieszkańcami jak również nad pielgrzymami, którzy coraz liczniej tu przybywają. Leśniowskie sanktuarium, poświęcone w szczególny sposób oddawaniu czci Matce Bożej jest również uprzywilejowanym celem wielu pielgrzymek zwłaszcza z najbliższego regionu. Już od początku XVIII wieku opiekę duszpasterską nad przybywającymi wiernymi pełnią paulini. Sanktuarium leśniowskie jest przede wszystkim jednak miejscem szczególnej obecności Najświętszej Maryi Panny. Dzięki temu posiada ono wielką siłę przyciągania i promieniowania duchowego i zarazem kulturalnego. Tu szukają wierni swego niepowtarzalnego, wyjątkowego i ubogacającego spotkania z Matką Jezusa Chrystusa i zarazem Tą, która jest błogosławiona, ponieważ uwierzyła. W swojej encyklice „Redemptoris Mater" papież Jan Paweł II pisał: „o swoistej geografii wiary i pobożności maryjnej, obejmującej wszystkie miejsca szczególnego pielgrzymowania Ludu Bożego, który szuka spotkania z Bogarodzicą, aby w zasięgu matczynej obecności Tej, która uwierzyła, znaleźć umocnienie swojej własnej wiary". (n. 28). Sanktuarium maryjne w Leśniowie jest niejako domem Matki, wyznaczającym etapy postoju i odpoczynku na długiej drodze prowadzącej do Chrystusa, jest zarazem ośrodkiem wielkich bogactw duchowych, które Chrystus powierzył i darował Kościołowi. Na tym miejscu wierni obficiej korzystają ze źródeł odkupienia Chrystusowego. Wszystkie zresztą sanktuaria maryjne są prawdziwymi „wieczernikami", gdzie wierni mogą się pogrążyć w żarliwej modlitwie z Maryją, Matką Jezusa (por. Dz. 1,14) i to nie tylko w modlitwie liturgicznej, ale także i tej, która wypływa ze zdrowych form pobożności ludowej, będącej nierzadko przejawem zmysłu religijnego całego ludu, a czasem osiągającej zadziwiającą teologiczną przenikliwość połączoną z niezwykłym natchnieniem poetyckim. Takim wieczernikiem jest z pewnością leśniowska świątynia, do której tak chętnie spieszą pielgrzymi i wierni z najbliższych i dalszych okolic. Historia sanktuarium potwierdza fakt, że pielgrzymi przynoszą tu najczęściej swoje problemy i kłopoty rodzinne, by je powierzyć najlepszej Matce, która wszystko zrozumie. Stąd od początku święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny stanowiło największą uroczystość odpustową. Po zmianie kalendarza liturgicznego postanowiono zachować tę tradycyjną uroczystość prosząc Stolicę Apostolską o ustanowienie na dzień 2 lipca specjalnego święta Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin. Ta decyzja Stolicy Apostolskiej okazała się błogosławiona w skutkach. Trzeba zauważyć, że od koronacji łaskami słynącej figury w niedzielę 13 sierpnia 1967 r. kult maryjny zdecydowanie się ożywił w sanktuarium leśniowskim i swym zasięgiem objął szczególnie region zawierciański. Będzie to wielką radością dla autora jeśli niniejsze opracowanie zapewni przynajmniej częściowo potrzebę zasadniczych informacji o tym świętym miejscu i stanie się zachętą do większej czci Matki Najświętszej -Pani Leśniowskiej oraz do częstego tam pielgrzymowania. Z powodu braku odpowiedniej literatury dotyczącej omawianego tematu trzeba było sięgnąć do wszystkich dostępnych i znanych źródeł omawianej problematyki. Wielką pomocą w tym zakresie było opracowanie w maszynopisie, dokonane przez Henryka B. Czerwienia (p.t. „Z dziejów kultu Matki Boskiej w Leśniowie"), z którego autor najwięcej korzystał.
Leśniów, 2 lipca 1989 r.
I DZIEJE PARAFIALNEGO KOŚCIOŁA W LEŚNIOWIE
Początki Leśniowa sięgają dalekiej przeszłości. Z dokumentów kościelnych dotyczących świętopietrza dowiadujemy się, że już w 1325 r. istniał tutaj drewniany kościół parafialny, przy którym rezydował proboszcz imieniem Mikołaj. W świetle tego przekazu, już wówczas Leśniów musiał być niezbyt małą parafią, gdyż jego mieszkańcy płacili dwukrotnie większe świętopietrze niż np. mieszkańcy Złotego Potoku czy Przybynowa. Tak więc akta dotyczące świętopietrza są pierwszym dokumentem pisanym, dotyczącym Leśniowa, jaki dotychczas udało się odnaleźć. Prawdopodobnie terytorium Żarek musiało wówczas należeć do parafii w Leśniowie. Kiedy powstał pierwszy kościół w Żarkach — tego jak dotąd nie wiadomo. Przypuszczalnie musiał on powstać przed 1373 r., bo już w tym roku parafianie kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Bis kupa i Męczennika w Żarkach płacili również świętopietrze. Nie znamy też powodów, dlaczego w tak bliskiej odległości po wstały dwa kościoły. Oba istniały niezależnie od siebie i miały swoich plebanów z należytym uposażeniem. Taki stan trwał do końca XV wieku. Na początku XVI w., gdy kościół w Leśniowie istniał nadal jako parafialny, kościół żarecki stracił już wtedy tytuł kościoła parafialnego. Właściciel miasta Żarek i posiadłości do niego należących — Marcin Myszkowski z Mirowa, podstoli ziemi krakowskiej powziął myśl wybudowania w Żarkach kościoła pod wezwaniem św. Apostołów Szymona i Judy. Jako kolator oby dwóch kościołów w Żarkach i zarazem Najświętszej Maryi Panny w Leśniowie - utworzył prepozyturę w Żarkach, ustanawiając jedną wspólną parafię pod zarządem proboszcza - prepozytora, czterech kapłanów pomocników (mansionariuszy) i jednego dyrektora szkoły parafialnej. Z taką propozycją zwrócił się on do króla Zygmunta I Starego, by uzyskać jego zgodę na tę nową fundację. Król do zamiaru Marcina Myszkowskiego odniósł się przychylnie i dokumentem, wystawionym w Krakowie w dniu 27 czerwca 1519 r., potwierdził tę nową fundację. Ze swoją propozycją zwrócił się również Marcin Myszkowski do władzy kościelnej - do biskupa krakowskiego Jana Konarskiego, któremu w obszernym dokumencie przedstawił projekt prepozytury w Żarkach, podając dokładnie uposażenie proboszcza i wikariuszy, prosząc zarazem o przyłączenie kościoła w Leśniowie do Żarek. Biskup uznał zamiar Myszkowskiego za słuszny i wydał dokument, datowany 8 kwietnia 1522 r. w Krakowie, mocą którego utworzył rzeczywiście prepozyturę w Żarkach, do której włączył po wieczne czasy kościół parafialny w Leśniowie. Z tych dokumentów wynika jasno, że przed włączeniem do Żarek, świątynia w Leśniowie była pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny i miała ona dotąd własne uposażenie. Tak więc od 1522 r. nowoutworzona prepozytura przy kościele w Żarkach stała się głównym ośrodkiem duszpasterstwa. W normalnym porządku rzeczy, w ówczesnej sytuacji -kościół w Leśniowie stał się z czasem kościołem filialnym i był skazany na zapomnienie. Do tego należy jeszcze dodać, że kościół w Leśniowie jako drewniany wymagał szczególnej opieki i częstych reparacji, aby nie ulec zniszczeniu. Był jednak i taki czas, że zabrakło nawet kapłana, który by się opiekował miejscem świętym i dlatego rzadko w Leśniowie odprawiano Mszę św. Nie zawsze też w Żarkach było czterech mansionariuszy (wikarych), jak życzył sobie te go fundator i stąd nie mogli oni w obu kościołach odprawiać przewidzianych nabożeństw, ani należycie obsłużyć wiernych. Pomimo tak bardzo niesprzyjających warunków kult Mat ki Bożej Leśniowskiej przetrwał jednak zmienne koleje losu i sprawił w końcu to, że fundatorowie czuli się zmuszeni do przywrócenia tej świątyni jej dawnego znaczenia i splendoru. Kolejny właściciel Leśniowa i Żarek Jan Koryciński z Pilicy, kasztelan oświęcimski, który doświadczył na sobie licznych łask od Matki Bożej Leśniowskiej, postanowił na miejsce kościoła drewnianego zbudować nowy kościół murowany i należycie go wyposażyć. Było to na początku XVII wieku. Do dziś zachowała się jeszcze wspaniała gotycko-renesansowa monstrancja z daru Jana Korycińskiego. Istnieje też por tret trumienny fundatora kościoła z pierwszej połowy XVII wieku. Napis na nim brzmi następująco: „Jan z Pilicy Koryciński, herbu Topór, kasztelan oświęcimski, doświadczył na sobie licznych łask od Matki Bożej Leśniowskiej. Dopełniając ślubu, w roku Pańskim 1559 wystawił w Leśniowie kościół murowany pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny i do niego cudowną Statuę przeniósł". (NB. Jan z Pilicy Koryciński zmarł w 1633 r. Przeżył lat blisko 80. W 1559 r. miał zaledwie kilka lat i nie mógł być jeszcze właścicielem Żarek i Leśniowa. Budowę kościoła murowanego rozpoczęto aj wcześniej ok. 1610 r. Dlatego wydaje się, że chronologia na portrecie nie jest dokładna). W tym nowym kościele, zbudowanym na początku XVII wieku dzięki staraniom Jana Korycińskiego z Pilicy - umieszczono też figurę Najświętszej Maryi Panny, której kult nie zanikał - pomimo nieraz nawet bardzo niesprzyjających warunków - ale raczej stale się rozwijał. Wspomniany Jan Koryciński wziął za żonę Barbarę z Męcińskich i w ten sposób wszedł w koligację z rodem Męcińskich.
II. SPROWADZENIE PAULINÓW DO LEŚNIOWA I KASATA KLASZTORU
Od 1651 r. Leśniów staje się własnością Męcińskich. Ko lejny właściciel Żarek i Leśniowa Józef z Kurozwęk Męciński kasztelan bracławski, widząc wciąż wzrastający kult cudownej figury Matki Bożej i przybywających pielgrzymów, często pozbawionych należytej obsługi duszpasterskiej - postano wił to miejsce oddać w opiekę jakiemuś zakonowi. W tym celu zbudował kilka pomieszczeń z drzewa od strony północnej kościoła i sprowadził tam w 1704 r. karmelitów bosych, powierzając im w opiekę słynącą łaskami figurę oraz kościół wraz z odpowiednim uposażeniem. Okazało się jednak ono zbyt szczupłe i może dlatego karmelici po dwuletnim pobycie na nowej placówce w 1706 r. opuścili Leśniów. Męciński był zmartwiony takim obrotem sprawy, dlatego też postanowił powiększyć uposażenie i oddać fundację leśniowską pod opiekę temu zakonowi, którego przedstawiciela najpierw spotka. Opatrzność Boża tak pokierowała biegiem dalszych wydarzeń, że pierwszym zakonnikiem, który go po tym postanowieniu odwiedził był dawny przyjaciel fundato ra - O. Ludwik Świerczowski paulin. Przez znaczny okres czasu trwały negocjacje pomiędzy fundatorem a przedstawicielami Zakonu paulinów. Józef Męciński zaraz napisał list do przeora Jasnej Góry O. Innocentego Pokorskiego i do prowincjała O. Izydora Krasuskiego, przebywającego wówczas w Krakowie - z prośbą o przyjęcie nowej fundacji w Leśniowie. Dla zorientowania się w sytuacji przybyli z Jasnej Góry do Leśniowa O. Innocenty Pokorski i O. Bruno Janicki, którzy obejrzeli kościół i drewniany klasztor, oraz dobra, służące jako uposażenie dla zakonników. Męciński pismem z dnia 16 maja 1706 roku przekazał paulinom kościół filialny w Leśniowie pod wezwaniem Matki Bożej Wniebowziętej wraz z małym drewnianym domem. Ponadto jako uposażenie od dał paulinom następujące wsie: Leśniów, Postaszowice, Trzebniów, Gorzków i Przewodziszowice wraz ze wszystkimi do nich należącymi gruntami, lasami, łąkami, młynami, stawami, poddanymi, czynszami i należnościami. Przyrzekł też wystawić murowany klasztor na wzór krakowskiego. Za strzegł sobie, że kościół i klasztor ozdobi według swych planów. Prowincjał O. Konstanty Moszyński wraz z fundatorem wyjednali paulinom u biskupa chełmińskiego Kazimierza z Łubna Łubieńskiego administratora archidiecezji krakowskiej - jurysdykcję do słuchania spowiedzi, głoszenia kazań, oraz pozwolenie na pełnienie funkcji duszpasterskich, rozwijanie działalności apostolskiej - bez uszczuplania praw proboszcza żareckiego. Do przejęcia nowej fundacji wyznaczono O. Franciszka Chrzanowskiego i O. Marcina Reszkowskiego. Józef Męciński, fundator paulinów w Leśniowie będąc wolnego stanu, powziął nawet zamiar wstąpienia do Zakonu paulińskiego, lecz udaremniła to przedwczesna jego śmierć. W drodze z Warszawy, gdzie chwilowo przebywał, zachorował w Radziejowicach 19 lutego 1710 r. Wezwał do siebie paulina O. Mikołaja Grabowskiego, który choremu udzielił sakramentów świętych i sprowadził do niego lekarza. Funda tor zakończył życie 26 lutego 1710 r. Jego ciało przewieziono do Częstochowy do kościoła św. Barbary, a następnie pochowano w grobowcu rodzinnym Męcińskich na Jasnej Górze. Dla nowej fundacji leśniowskiej przedwczesna śmierć fundatora była poważnym zagrożeniem, bo rodzina zmarłego nie chciała spełnić obietnic swego spadkodawcy, a nawet dążyła do zagarnięcia całego majątku dla swoich potrzeb. Jednak na skutek starań paulinów - brat zmarłego Wojciech Męciński, starosta ostrzeszowski, wystawił na Jasnej Górze 20 czerwca 1710 r. dokument stwierdzający, że chce zadość uczynić woli fundatora - swego brata i wypłacił równocześnie odpowiednią kwotę na wyposażenie kościoła i klasztoru. Po śmierci proboszcza żareckiego ks. Franciszka Rogolińskiego, Wojciech Męciński przyłączył na zawsze parafię żarecką z prawem patronatu do Leśniowa — aktem uczynionym w Krakowie 30 września 1717 r., na co wyjednał również zgodę biskupa krakowskiego Kazimierza Łubieńskiego. Ten akt prawny potwierdził ponadto swoją powagą sam papież Innocenty XIII w dniu 9 lutego 1723 r. Mocą tych dokumentów parafia żarecka została na zawsze przekazana paulinom i odtąd każdorazowy przeor leśniowski był zarazem prepozytem - proboszczem żareckim. Mieszkał zwykle w Leśniowie, a w Żarkach obowiązki dusz pasterskie spełniali za niego dwaj wikariusze z Zakonu paulinów przynależący do klasztoru leśniowskiego. Nowa placówka paulińska w Leśniowie nosiła początkowo nazwę rezydencji, a jej przełożonego nazywano superiorem. Parafię żarecką objęli paulini dopiero w 1717 r. Jak wynika z kronik klasztornych - w Leśniowie i zarazem w parafii żareckiej pracowało zwykle w duszpasterstwie sześciu (siedmiu) kapłanów. Oprócz przeora - proboszcza jeden z nich pełnił funkcję zastępcy przełożonego, inny był kaznodzieją, dwaj kolejni byli wikariuszami w Żarkach, a pozostali tylko dopomagali w pracy duszpasterskiej. Jak już wspomniano, początkowo paulini zamieszkali w małym domu drewnianym, który jednak szybko uległ zniszczeniu. Dlatego już w 1725 r. na kapitule prowincjalnej rozważano sprawę budowy nowego klasztoru murowanego. Prace rozpoczęto w 1755 r. według planu Guzikowskiego z Krakowa, a ukończono dopiero w 1768 r. O. Eugeniusz Janicki przeor leśniowski położył kamień węgielny pod budowę murów klasztoru. W południowo-zachodnim narożniku umieszczono relikwie św. Felicyty i św. Klemensa. Do kapituły prowincjalnej w 1725 r. wpłynęła również prośba, aby rezydencja leśniowska nazywała się konwentem a superior - przeorem. To pragnienie członków klasztoru leśniowskiego spełniła kapituła stwierdzając z uznaniem, że w Leśniowie są wzorowo odmawiane wspólne modlitwy liturgii godzin i zachowywany jest program prac i zajęć. Był to z pewnością duży awans dla nowej wspólnoty i zarazem sanktuarium maryjnego. Powoli Leśniów stawał się znowu głównym ośrodkiem duszpasterskim. Paulini z klasztoru leśniowskiego podejmowali się również zastępczo innych prac parafialnych oraz kapelanii i tak np. O. Giordian Franke był duszpasterzem w Gołonogu, O. Gabriel Łabowski w Czeladzi, O. Tyburcy Perelski w Dąbrowie Górniczej, O. Eleuter Kupnowski w Niegowej i kilku innych - w Zrębicach. Paulini nie byli jednak wolni od różnych kłopotów i pretensji, które wnosili zwłaszcza spadkobiercy dóbr rodziny Męcińskich. Prawem kaduka bowiem cała fundacja została zagrożona w 1778 r. przez oskarżenie ze strony pułkownika Byszewskiego. Ostatni z Męcińskich Jan sprzedał Żarki Aleksandrze z Charlemontów Antoniowej. Ta z kolei przekazała majątek swej córce — pierwszej żonie znanego w Polsce przemysłowca Piotra Steinkellera. Nowi właściciele Żarek i Leśniowa chcieli jako kolatorzy mieć nie tylko patronat, ale i władzę nad duszpasterzami. Struktury życia zakonnego znacznie ograniczały ich wpływy, stąd wciąż wnosili przeciw paulinom różne i nieuzasadnione pretensje. Z kolei wojska nieprzyjacielskie w 1770 r. dokonały w Leśniowie różnych kradzieży i zniszczeń. Nieustraszeni jednak stróżowie sanktuarium nie zrażali się tymi trudnościami losu ale pieczołowicie troszczyli się o rozwój kultu Matki Bożej Leśniowskiej i o odpowiedni wygląd sanktuarium. Już w 1724 r. źródło Najświętszej Maryi Panny otrzymało odpowiednie ogrodzenie, a następnie z fundacji Wojciecha Męcińskiego zbudowano w 1730 r. nowy ołtarz główny, późnobarokowy, oraz kaplicę przy źródełku Najświętszej Maryi Panny. Odnowiono też w 1788 r. ołtarze św. Pawła Pierwszego Pustelnika i św. Józefa w stylu późne go gotyku. Z kolei w 1791 r. kosztem Adama Męcińskiego przedłużono nawę kościoła o jedną trzecią długości. W 1762 r. wzniesiono murowaną kruchtę — staraniem przeora Klemensa Szlagowskiego, a w 1798 r. zbudowano wieżyczkę na sygnaturkę. Po różnych zniszczeniach odrestaurowano w 1782 r. kościół, zbudowano późnorokokowe konfesjonały, rokokowe stalle i balustrady (XVIII w.). Zbudowano mur oporowy wokół kościoła wraz z bramą główną (1828 r.). Za staraniem O. Brunona Dusińskiego przebudowano stropy kościoła i na nowo pokryto dach (1848 r.). Umieszczono w kościele duży ozdobny żyrandol (1853 r.). W 1856 r. przebudowano znowu dwa boczne ołtarze św. Józefa i św. Pawła Pierwszego Pustelnika, oraz dokonano gruntownej renowacji ołtarza głównego. W 1857 r. zbudowano nowy ołtarz boczny pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego. W ołtarzu tym umieszczono obraz pędzla art. malarza Hadziewicza z Warszawy. W 1859 r. umieszczono w kościele drugi ozdobny żyrandol staraniem O. Wacława Paneckiego. Paulini pracowali w Leśniowie i w Żarkach do 1864 r. czyli do chwili kasaty klasztoru przez ukaz cara Aleksandra II po upadku powstania styczniowego. Trzeba przyznać, że paulini w tym czasie więcej dbali o kościół w Leśniowie niż w Żarkach, z czego też wynikały nieraz różne spory, zwłaszcza z właścicielami Żarek. W 1864 r. paulini utracili parafię żarecką już na zawsze. Po wielu latach wprawdzie jeszcze powrócą tu ale już tylko do samego klasztoru w Leśniowie. Z chwilą kasaty klasztoru kościół leśniowski przeszedł pod zarząd proboszcza żareckiego. Po kasacie klasztoru leśniowskiego, na stanowisku proboszcza w Żarkach pozostał jeszcze były wizytator generalny Zakonu — O. Mateusz Knefliński wraz z wikaruszem O. Ubaldem Porosiem. Z chwilą śmierci tego ostatniego w dniu 21 marca 1871 r. kościołem leśniowskim zarządzał O. Mateusz Knefliński ale już od 28 maja 1872 r. jego administratorem mianowany został ks. Konstanty Wojciechowski z Irządz. O. Mateusz Knefliński jako proboszcz żarecki zmarł 4 grudnia 1884 r. Nowy opiekun sanktuarium dbał również w miarę swych możliwości o kult Matki Bożej i należyty wygląd sanktuarium. W latach 1892-95 przeprowadzono restaurację kościoła i muru wokół świątyni. W 1900 r. na bramie prowadzącej na dziedziniec kościelny umieszczona została figura Matki Bożej, wykonana przez chłopca samouka, artystę ludowego Tomasza Surmę z Wysokiej. W 1914 r. okupanci niemieccy wysadzili w powietrze dwie linów w Leśniowie, kościół leśniowski przeszedł pod władzę biskupa kieleckiego i przynależał do parafii w Żarkach. Biskup kielecki wyznaczał tu oddzielnie kapłana ja ko rektora do obsługi duszpasterskiej nad przybywającymi do Leśniowa wiernymi i pielgrzymami. Po ks. Konstantym Wojciechowskim kolejnym rektorem został wyznaczony ks. Franciszek Lipiński, a następnie ks. Szymon Skurczyński, którzy, jak już wspomniano wyżej - troszczyli się o wygląd sanktuarium i na miarę swych skromnych możliwości o rozwój kultu Matki Bożej Leśniowskiej. Nie byli oni jednak w stanie zadbać należycie o stan budynków klasztornych, które zresztą od chwili kasaty stały się własnością rządu rosyjskiego. Parafianie żareccy postanowili jednak odkupić ponownie budynek klasztorny i z własnego funduszu go odrestaurować. Zachowany z tego okresu list skierowany do biskupa kieleckiego świadczy o szczególnej miłości i trosce miejscowych wiernych dla leśniowskiego sanktuarium. A oto fragmenty wspomnianego listu z 1901 r.: „Od pięciuset już lat słynie... Leśniów, gdzie Matka Najświętsza wyświadczała i na dal wyświadcza wiernym swym czcicielom niezliczone łaski i dobrodziejstwa. Miejsce to czczone i szanowane przez na szych praojców i dla nas jest również pamiątką czci i poszanowania godną... W ciągu wieków przechodziło to miejsce różne koleje losu i gdyby nie opieka i ojcowska troskliwość biskupów... i wiernych — świątynia leżałaby w gruzach..." W dalszym ciągu parafianie żareccy dziękują biskupowi za dobrych kapłanów i opiekunów świątyni. Jednocześnie informują go, że wykupili już budynek klasztorny od rządu rosyjskiego, który to budynek winien być przeznaczony na potrze by kościelne i duchowieństwa. Równocześnie obiecują, że go z własnego funduszu w najbliższym czasie odrestaurują. Ta troska jest z pewnością wyrazem i dowodem żywej miłości dla Leśniowskiej Bogarodzicy. Dla pełniejszego obrazu klasztoru leśniowskiego zamieszczamy również katalog przeorów leśniowskich, którzy od 1706 r. od chwili sprowadzenia paulinów do Leśniowa aż do 1864 r. czyli kasaty klasztoru, kierowali życiem wspólnym paulińskiej i zarazem pracą duszpasterską w sanktuarium. Są to: O. Franciszek Chrzanowski, O. Teodor Tarniecki, O. Marcin Kazarnicki, O. Seweryn Bystranowski, O. Arseniusz Rumpecy vel Rombecy,O. Kasper Czerny (1719-1726), O. Paulin Uszakowski (1726-1731), O. Łukasz Dydyński (1731- †1733), O. Paulin Olesicki p.o. (1733-1734), O. Rafał Wężyk (1734-1737), O. Aleksy Obrycki (1737-1744; 1756-†1761), O. Alojzy Faruchowicz (1744-1745), O. Rajmund Górski (1745-1747), O. Reginald Massini (1747-1753), O. Eugeniusz Janicki (1753-1756), O. Wojciech Radoszewski (1761-1762), O. Klemens Szlagowski (1762- † 4.05.1765), O. Celestyn Gutler (1766-1771), O. Damazy Szmugłowski (1771-1774), O. Pafnucy Zawidzki (1774-1776), O. Jozofat Nowacki (1776- †1782), O. Felicjan Zagrodzki (1780-1783), O. Eugeniusz Stanisławski (1783-1786), O. Remigiusz Wesołowski (1786-1803), O. Rajmund Chylicki (1805-1807), O. Aleksy Cisowski (1807-1818), O. Bartłomiej Rubiszewski (1818-1822), O. Maciej Cichocki (1822-1839), O. Łukasz Grzędzielski (1839-1840), O. Brunon Dusiński (1840-1847), O. Wacław Panecki (1847- †24.04.1860), O. Mateusz Knefliński (1860-† 4.12.1884). Przez ponad półtora wieku sprawowali paulini pieczę nad sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej. Ich staraniem powiększono świątynię, dostojnie przyozdobiono jej wnętrze, zadbano też należycie o zewnętrzny wygląd. Wspominają o tym szczegółowo kroniki i akta konwentu leśniowskiego. Trudno byłoby zresztą na tym miejscu wymieniać dokładnie cały zakres prac wykonywanych w leśniowskim sanktuarium przez kolejnych przeorów. Każdy z nich na miarę swych możliwości, gorliwości i ofiarności wiernych pieczołowicie troszczył się o kościół i klasztor.
I. POWRÓT PAULINÓW DO LEŚNIOWA
Paulini powrócili do leśniowskiego klasztoru dopiero 31 lipca 1936 r. Wprawdzie pierwsze starania w tym względzie podjęli już zaraz po ukończeniu pierwszej wojny światowej w 1918 r. Ówczesny przeor jasnogórski O. Piotr Markiewicz zwrócił się najpierw specjalnym listem w tej sprawie do biskupa kieleckiego Augustyna Łosińskiego. Prośbę tę po parł swoją protekcją ks. bp Stanisław Zdzitowiecki ordynariusz diecezji kujawsko-kaliskiej. Zamierzano bowiem przy gotować w Leśniowie miejsce na urządzenie zakonnego nowicjatu dla paulinów. Wszystkie jednak starania o odzyska nie klasztoru i sanktuarium w Leśniowie rozbiły się o wysokie żądania ks. Stanisława Witka, kolejnego rektora kościoła w Leśniowie. Pomimo dość długich pertraktacji, paulini nie byli w sta nie zapłacić tej wymaganej kwoty. Wierni jednak nadal z pewną niecierpliwością oczekiwali na powrót paulinów do swego dawnego klasztoru. Do wzajemnej ugody pomiędzy paulinami a ks. Stanisławem Witkiem i ks. bp Teodorem Kubiną ordynariuszem częstochowskim doszło dopiero w 1936 r. Paulini spełnili wszystkie żądania, a doceniając należycie 35-letnią pracę i poświęcenie ks. Stanisława Witka zagwarantowali mu nawet odpowiednią opiekę aż do śmierci. Po oficjalnym przejęciu klasztoru i kościoła w dniu 31 lipca 1936 r., przystąpiono do remontu klasztoru, nadbudowy drugiego piętra dla nowicjatu oraz budowy nowych pomieszczeń dla oratorium i sali konferencyjnej. W ten sposób powstał nowy budynek łączący klasztor z kościołem. Po prze prowadzeniu tych prac już w dniu 22 lipca 1937 r. przeniesiono tu z Leśnej Podlaskiej zakonny nowicjat czyli wstępną szkołę życia zakonnego. Pod opieką Leśniowskiej Pani po dziś dzień wychowuje się przyszła kadra młodych paulinów. Paulini po przejęciu opieki nad sanktuarium w Leśniowie pieczołowicie zatroszczyli się o jego stan. Szczególną troską objęli oni figurę Matki Bożej, którą poddawano kolejno odpowiednim zabiegom konserwatorskim. Pierwsze zabiegi przeprowadzono już w 1938 r. Następnie w dniu 27 marca 1962 r. - za staraniem O. Ludwika Nowaka generała Zakonu - przewieziono ją na Jasną Górę, gdzie konserwator prof. Rudolf Kozłowski z Krakowa przeprowadził gruntowną konserwację. Kolejne prace konserwatorskie przeprowadził również prof. Leonard Torwirt z Torunia w 1967 r. z okazji przygotowania do koronacji. W 1938 r. kościół został pokryty blachą miedzianą, lecz pożar, który wybuchł w nocy z 7 na 8 maja 1948 r. zniszczył dach. Dzięki staraniom przeora klasztoru O. Anzelma Radwańskiego ponownie odbudowano dach i pokryto kościół blachą miedzianą, a ponadto nabyto 3 dzwony, które umieszczono w wieżach kościoła. Gruntownej modernizacji kościoła dokonano staraniem przeora O. Bronisława Matyszczyka w latach 1963-1967. Firma Kamińskich z Warszawy wybudowała nowe 20-sto głosowe organy na wzniesionym żelbetonowym chórze (dotychczasowe organy firmy Rieger zostały przekazane do kościoła w Poraju). W tym czasie założono centralne ogrzewanie, wprawiono podwójne okna, ufundowano metalową kasetę dla figury Matki Bożej, ogniotrwałe tabernakulum wykonane przez Bronisława Włodarskiego, wykonano ławki z drzewa jesionowego, odnowiono wielki ołtarz. Nową polichromię wy konali Józef i Cecylia Ząbkowscy z Krakowa. Założono też instalację elektryczną z odnowionymi żyrandolami i nowymi kinkietami, wykonanymi przez firmę Wasilewskich z Częstochowy. W latach 1960-1970 przeniesiono nowicjat z Leśniowa do Leśnej Podlaskiej, aby można było przeprowadzić gruntowny remont wnętrza klasztoru. Kolejne prace remontowo-konserwacyjne podjęto również z okazji przygotowania do jubileuszu 600-lecia sanktuarium leśniowskiego. Do tych przeżyć jubileuszowych przygotowało wiernych doniosłe wydarzenie. W dniach 18-19 maja 1980 r. sanktuarium Matki Bożej w Leśniowie nawiedziła kopia Cudownego Obrazu Jasnogórskiego. Z okazji tej uroczystości umieszczono przy źródełku pamiątkowy krzyż i ufundowano nowy ołtarz soborowy do kościoła. Podjęto też inicjatywę wybudowania 15-tu stacji różańcowych według projektu mgr Ryszarda Kaczora z Grudziądza. Owocem nawiedzenia była również Pierwsza Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę, zorganizowana w dniach 78 lipca 1980 r. Powołana przez O. Józefa Płatka generała Zakonu specjalna komisja liturgiczna przygotowała projekt formularza Mszy św. o Matce Bożej Leśniowskiej Patronce rodzin, który został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską w dniu 14 kwietnia 1981 r. Z okazji jubileuszu 600lecia obchodzonego w dniu 2 lip ca 1982 r. i w najbliższą niedzielę podjęto ponadto szereg nowych inwestycji jak: odnowienie i wyposażenie kaplicy klasztornej, odnowienie willi przyklasztornej, budowę gablot przed kościołem i nowej sali przy willi, uporządkowanie terenu przy źródełku i placu przed sanktuarium, wykonanie por talu granitowego i tablicy pamiątkowej na frontonie kościoła, oraz tablicy jubileuszowej, jak również ufundowanie granitowych schodów do kościoła. Wyjątkowo też były urządzone uroczystości jubileuszowe, z bogatym programem duszpasterskim, które organizował przeor klasztoru i kustosz sanktuarium O. Marian Lubelski. Uroczystości jubileuszowej w dniu 2 lipca 1982 r. przewodniczył ks. bp Tadeusz Szwagrzyk, który poświęcił tablicę pamiątkową, dedykowaną koronatorom figury Matki Bożej tj. Ojcu św. Janowi Pawłowi II i ks. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu. Z tej okazji przygotowano też odpowiednie maryjne misterium, słuchowisko oraz występy różnych zespołów wokalno-muzycznych. Natomiast centralnym uroczystościom jubileuszowym w niedzielę 4 lipca 1982 r. przewodniczył osobiście ks. bp Stefan Bareła ordynariusz częstochowski. W swoim słowie końcowym pasterz diecezji wskazał, że „Leśniów jest diecezjalnym sanktuarium rodzin". Do ożywienia kultu Matki Bożej Leśniowskiej w najbliższej okolicy przyczynił się też wydatnie ordynariusz częstochowski, który specjalnym dekretem skupił wokół sanktuarium leśniowskiego cały region zawierciański, w skład które go weszło aż 5 dekanatów: żarecki, porajski, myszkowski, siewierski i zawierciański. Szczególną rolę w integracji duchowieństwa i wiernych wokół sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki rodzin spełnił Jej gorliwy czciciel ks. prał. Piotr Miklasiński, dziekan regionu i konfrater zakonu paulinów. Wyrazem tej nowej organizacji było również przygotowanie pieszej pielgrzymki regionu zawierciańskiego na Jasną Górą, organizowanej od 1983 r. corocznie na uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej. Owocem jubileuszu było też ufundowanie 15-tu kapliczek różańcowych w latach 1984-1986, które poświęcił ks. bp Stanisław Nowak ordynariusz częstochowski. Z okazji 20-lecia koronacji łaskami słynącej figury Matki Bożej Leśniowskiej, Patronki rodzin oraz Roku Maryjnego, zarząd klasztoru leśniowskiego, w porozumieniu z zarządem generalnym Zakonu, podjął inicjatywę kapitalnego remontu kościoła i klasztoru. Dzięki zapobiegliwości przeora leśniowskiego O. Arkadiusza Niedziółki oraz sugestii O. Bronisława Matyszczyka, postanowiono wykonać nową polichromię. Do tego dzieła zaproszono p. mgr Gizelę Klaryskę z Torunia oraz p. mgr Jerzego Pasternaka z Krakowa. Pierwsze spotkanie z artystami odbyło się już w grudniu 1986 r. Zasadnicze jednak spotkanie, w którym wzięli udział ww. artyści, O. Józef Płatek generał Zakonu, O. Włodzimierz Kuliberda, administrator generalny, O. Arkadiusz Niedziółka, przeor leśniowski i O. Czesław Bieleń, magister nowicjatu i podprzeor leśniowskiego klasztoru - odbyło się na Jasnej Górze w dniu 16 stycznia 1987 r. Omówiono wówczas i przedyskutowano założenia ideowe i tematyczne polichromii. Postanowiono wówczas upamiętnić najważniejsze wydarzenia, wybitne osobistości związane z sanktuarium, łaski i cuda Matki Bożej Leśniowskiej oraz szczególnych patronów Zakonu paulinów. Pierwszy projekt koncepcyjny zatwierdzono już na spotkaniu w dniu 16 marca 1987 r. Od wczesnej wiosny przystąpiono do odbijania tynków, a od maja 1987 r. zaczęto wykonywać w prezbiterium polichromię. Uprzednio zdemontowano wszystkie ołtarze i wyniesiono je do przygotowanego pomieszczenia. Równocześnie pomiędzy klasztorem a kościołem przygotowano zastępczo tymczasowy kościół, który zadaszono folią. Tam też wyniesiono ławki kościelne. Pracami kierował O. Czesław Bieleń, podprzeor klasztoru. Pracę przy konserwacji ołtarzy i złoceniu podjęli artyści: Krystyn Małek i Zygmunt Hala z Krakowa. Natomiast prace stolarskie podjęli: Stanisław Pilis i Wiesław Szecówka z Czatachowy. Prace murarskie, pod kierunkiem majstra Tadeusza Królikowskie go, wykonali: Emil Sojka z Leśniowa i Stanisław Gawroński z Żarek. Instalację elektryczną i radiofoniczną wykonał p. Szczerba z synem przy pomocy nowicjuszy: Br. Marka Seiferta i Br. Jana Pająka. Posadzkę w prezbiterium z białego marmuru wykonała D. Grzegorczyk z Żarek. Ołtarz główny został już ponownie zainstalowany na uroczystość odpustową Matki Bożej Leśniowskiej to jest na dzień 2 lipca 1988 roku. Ks. bp Stanisław Nowak, ordynariusz diecezji częstochowskiej, w obecności generała Zakonu i licznie zgromadzonego duchowieństwa z regionu zawierciańskiego, paulinów, pielgrzymów oraz mieszkańców Leśniowa i Żarek, poświęcił odrestaurowany ołtarz i polichromię w prezbiterium. Prace nadal były kontynuowane dzięki staraniom O. Arkadiusza Niedziółki, przeora klasztoru leśniowskiego i kustosza sanktuarium, pod kierunkiem podprzeora O. Czesława Bielenia. Trzeba było również wzmocnić sufit i należycie go ocieplić. O. Czesław Bieleń przy pomocy nowicjuszy włożył najwięcej swego osobistego trudu i wysiłku. Panie Torwirtowe z Torunia chętnie też odwiedzały w tym okresie sanktuarium i dawały swoje fachowe sugestie. Postanowiono też obłożyć ściany w kościele drewnianą boazerią. Zmieniono także dekorację organów, umieszczając tam postać anioła. Usunięto drewnianą balustradę i związano ją polichromią z całością kościoła. Zasadnicze prace zakończono przed uroczystością Nie pokalanego Poczęcia NMP w dniu 8 grudnia 1988 r. Ułożono też w kościele piękną nową posadzkę, którą wykonała firma Krzysztofa Furmanka z Daleszyc. Uroczyste zakończenie Roku Maryjnego przy licznym udziale miejscowego duchowieństwa z regionu zawierciańskiego, paulinów, jasnogórskiej rodziny różańcowej, pielgrzymów i miejscowych wiernych, odbyło się w samą uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Przybył na tę okazję ks. bp Stanisław Nowak, ordynariusz diecezji częstochowskiej, który poświęcił nową polichromię i odnowione ołtarze. Jasnogórska Rodzina Różańcowa pod opieką O. Broni sława Matyszczyka pokryła koszty związane z konserwacją i złoceniem ołtarzy oraz wspaniałej polichromii. Większą ofiarę złożył ks. proboszcz Robert St. Kaszyński z U.S.A. konfrater Zakonu, oraz F.J. Riester z członkami apostolatu maryjnego Fatima z R.F.N. Pozostałe koszta pokryto z funduszu zakonu i klasztoru leśniowskiego. Nie można też pominąć ofiarności miejscowych wiernych i pielgrzymów. Nad całością prac patronował zarząd generalny Zakonu. Postanowiono też z okazji kapitalnego remontu kościoła zmienić tynki na elewacjach kościoła. Prace zostały całkowicie ukończone 2 lipca 1989 roku. Zaistniała też potrzeba wybudowania nowej dzwonnicy i zdjęcie dzwonów z wież kościelnych. Kapitalny remont sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej, Patronki rodzin został wykonany na chwałę Boga w Trójcy Jedynego i cześć Bogarodzicy Dziewicy, dla upamiętnienia Roku Maryjnego (1987-1988). Wszystkie wykonane prace mają stanowić pomnik i zarazem wotum hołdownicze całego zakonu za wszystkie łaski, jakie otrzymujemy dzięki orędownictwu Najświętszej Maryi Panny. Zaznaczyć również wypada, że nadal trwają prace remontowe przy klasztorze nowicjackim. Szczególną rolę w życiu sanktuarium odgrywali zawsze przeorowie klasztoru leśniowskiego, którzy jednocześnie pełnili rolę kustoszy. Dla pełnego obrazu podajemy poniżej ich imiona i nazwiska oraz czas pełnienia funkcji przełożeńskich: O. Ignacy Szurek (p.o.) 1936-1937. O. Justyn Marczewski 1937-1940. O. Marian Paszkiewicz 1940-1941. O. Wiktor Rechciński 1941-1942. O. Justyn Marczewski 1942-1945. O. Leonard Ligenza 1945-1946. O. Walerian Barski 1946-1948. O. Anzelm Radwański 1948-1949. O. Korneliusz Jemioł 1949-1950. O. Anzelm Radwański 1950-1952. O. Władysław Radzikowski 1952-1955. O. Honorat Marcinkiewicz 20.05.1955-23.07.1957. O. January Stawiarski 23.07.1957-11.08.1960. O. Jacek Nocuń 11.08.1960-6.08.1963. O. Robert Bronisław Matyszczyk 6.08.1963-28.12.1967. O. Ludwik Nowak 29.02.1967-15.02.1970. O. Tadeusz Kubik 15.05.1970-3.06.1972. O. Honoriusz Syguda 3.06.1972-1.08.1975. O. Antoni Sąkol 1.08.1975-26.06.1978. O. Marian Lubelski 26.06.1978-8.07.1984. O. Anzelm Radwański 8.07.1984- † 18.05.1986. O. Arkadiusz Niedziółka 31.05.1986 - Wspomniano już wyżej, że klasztor leśniowski stanowi zarazem dom nowicjacki. Nowicjat zaś jest szkołą życia za konnego i zarazem próbą powołania. Służy rozwojowi ludzkiej i chrześcijańskiej osobowości kandydata, oraz rozpoczyna formację zakonną paulina. Nowicjat w Zakonie paulinów trwa jeden rok dla aspirantów do kapłaństwa i dwa lata dla braci zakonnych. W tym procesie formacji zakonnej kierowniczą rolę pełni mistrz nowicjatu nazywany „magistrem". Od chwili przeniesienia nowicjatu do Leśniowa tę powinność pełnili następujący mistrzowie: O. Stanisław Nowak (1937-1943). O. Anzelm Radwański (1945-1948). O. Krzysztof Kotnis (1948-1954). O. Honorat Marcinkiewicz (1954-1957). O. Antoni Sąkól (1957-1963).
W latach 1960-1970 nowicjat przeniesiono do Leśnej Podlaskiej. O. Tadeusz Kubik (1972-1975). O. Konrad Pomper (1975-1978). O. Szczepan Kośnik (1978-1982). O. Czesław Bieleń (1982-1987). O. Kazimierz Lesiak (1987- ...).
W poszczególnych latach liczba nowicjuszy zmieniała się w zależności od zgłoszeń. Zazwyczaj wynosiła ona od 15 do 45 nowicjuszy kleryków i braci zakonnych. Od 1955 r. przy klasztorze przebywają i pracują siostry zakonne bezhabitowe ze Zgromadzenia Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza zwane „obliczankami". Zgromadzenie powstało 21 listopada 1888 r. w Warszawie. Założycielem był O. Honorat Koźmiński, kapucyn (1829-1916), który dokonał tego przy współudziale Matki Teresy Elizy Cejzik. Współzałożycielka, z zawodu nauczycielka, była osobą odznaczającą się gruntownym życiem wewnętrznym, gorliwością o chwałę Bożą i duchem wynagradzania za grzechy świata. Idea wynagrodzenia Bogu za grzechy świata poprzez szerzenie kultu Najświętszego Oblicza Pana Jezusa jest istotnym rysem duchowości Zgromadzenia. Zgromadzenie stawia sobie za cel pracy apostolskiej podniesienie religijności i moralności otoczenia poprzez wychowanie dzieci i młodzieży, opiekę nad starcami i chorymi, wykonywanie dzieł w różnych instytucjach, dobre słowo i przykład życia, łączenie modlitwy i pracy.
IV. FIGURA MATKI BOŻEJ LEŚNIOWSKIEJ
Sercem świątyni leśniowskiej była i jest nadal słynąca szczególnymi łaskami statua Matki Bożej. Dzięki niej kościół w Leśniowie był nieprzerwanie żywym ośrodkiem życia religijnego. Według bardzo dawnej tradycji historia tej figury zaczęła się w 1382 r. Książę Władysław Opolczyk powracając z Rusi na Śląsk zatrzymał się wraz z całym swoim orszakiem w dzisiejszym Leśniowie. Wiózł ze sobą Cudowny Obraz Jasnogórski oraz drewnianą figurę Maryi. Spragnieni, wyczerpani ludzie i zwierzęta na próżno oglądali się za wodą w tej piaszczystej okolicy porosłej gęstym lasem. Wówczas książę, nie znalazłszy żadnego źródła wody zwrócił się w kornej modlitwie o pomoc do Matki Najświętszej i uzyskał niezwykłą łaskę. Nagle wytrysło obfite źródło wody, dając początek rzeczce, płynącej po dziś dzień. Z wdzięczności za taką łaskę „cudownego źródełka", książę Władysław pozostawił na miejscu figurę Najświętszej Maryi Panny, umieszczając ją w drewnianej kapliczce przy cudownym źródle. Z całego tego podania wynika niezbicie, że figura Matki Bożej już bardzo dawno zasłynęła łaskami i że jest historycznie związana z osobą księcia Władysława Opolczyka. Niektórzy podnosili wątpliwości w sprawie tego opowiadania o braku w okolicy wody poszukiwanej przez podróżnych, gdyż Leśniów był już parafią i osadą i musiały być przecież studnie. Inni twierdzą, że książę Władysław odnalazł tylko źródło i chciał to miejsce upamiętnić pozostawiając figurę Matki Bożej. Nie ulega jednak wątpliwości, że Leśniów należał do księcia Władysława Opolczyka. Opolczyk po prostu czasami zatrzymywał się na postój w należącym do niego Leśniowie podczas częstych podróży z Rusi do swych posiadłości na Śląsku i z pewnością w czasie którejś z nich obdarował Leśniów wspaniałą figurą Matki Bożej, ale czy to było akurat w roku 1382 czy wcześniej czy też nieco później - trudno to jest dziś rozstrzygnąć z braku pisemnych źródeł i dokumentów. Na pewno to nastąpiło jeszcze przed koronacją króla polskiego Władysława Jagiełły tj. przed 1386 r. Nie należałoby też podważać bezpodstawnie tej tradycji ustnej, która tak doskonale łączy słynącą specjalnymi łaskami figurę Matki Bożej z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Przy bycie obrazu na Jasną Górę dokonało się też w wyjątkowych sytuacjach, nie wyjaśnionych przecież do końca przez historyków sztuki, jak wspomina o tym Jan Długosz. Kult Matki Bożej Leśniowskiej pozostał wprawdzie w cieniu Jasnej Góry ale i zarazem w jakiejś bliskości. Ta bliskość wyraża się nie tylko w tym, że zarówno Jasna Góra jak i sanktuarium maryjne w Leśniowie ma za opiekunów i stróżów paulinów. Leśniów znajduje się przecież na szlaku pielgrzymek zdążających od wieków do Częstochowy i jest oddalone zaledwie o około 40 km od Jasnej Góry. Przez ponad 600 lat sanktuarium leśniowskie uchodziło za ważny ośrodek religijny w tutejszym regionie i zarazem stanowiło ostatnią stację, przedsionek i jakby „bramę" do jasnogórskiego sanktuarium. Nie ulega też wątpliwości, że wspomniana figura wnet zasłynęła łaskami i cudami, których tu doznawali wierni od niepamiętnych czasów tj. XIV wieku aż do dziś. Samą rzeźbą Matki Bożej nikt z historyków sztuki specjalnie się nie zajmował. Zdaniem autorów katalogu zabytków sztuki figura ta ma pochodzić z czwartej części XIV wieku. Podobnie wypowiedzieli się konserwatorzy: prof. Leonard Torwirt z Torunia, prof. Rudolf Kozłowski z Krakowa i doc. Wojciech Kur pik z Piaseczna k/Warszawy. Jest to rzeźba gotycka, wykonana w drzewie, wysokości 70 cm, bez korony. Przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus na prawej ręce i z berłem w lewej. Dzieciątko Jezus trzyma w lewej dłoni kulę ziemską. Stan zachowania figury z punktu widzenia konserwatorskiego jest dość dobry. W XIX wieku ktoś nieszczęśliwie pomalował całą figurę i nieco zniekształcił nakładając na nią dość duże ilości gipsu. Obecnie suknia Madonny jest koloru niebieskiego z od cieniem koloru srebrnego. Suknia Dzieciątka Jezus jest koloru różowego. Z okazji przygotowania figur do koronacji na polecenie ówczesnego generała Zakonu O. Jerzego Tomzińskiego przywieziono ją na Jasną Górę, gdzie konserwator prof. Leonard Torwirt z Torunia dokonał gruntownej konserwacji zabezpieczającej na przyszłość. W tym ostatnim okresie była również poddawana fachowym oględzinom przez członków specjalnej komisji d/s konserwacji Obrazu jasno górskiego, którzy wyrazili pozytywną opinię o jej stanie. Rzeźba jest z tyłu wydrążona, więc musiała być umieszczona pierwotnie przy ścianie i przeznaczona tylko do oglądania frontalnego, a nie do noszenia, czy też oglądania z boku. Prawdopodobnie rzeźba Matki Bożej stała pierwotnie w kaplicy, wystawionej koło źródełka, obok kościoła, a dopiero później, gdy zasłynęła łaskami, w związku z rozwojem kultu, przeniesiona została do kościoła. Umieszczono ją jednak najpierw w bocznym ołtarzu św. Józefa. Kiedy się to stało, znane dokumenty nie wspominają. Nie wiadomo też dokładnie, kiedy przeniesiono ją na jeszcze godniejsze miejsce w głównym ołtarzu. Nastąpiło to prawdopodobnie przed objęciem Leśniowa przez paulinów, bo już w 1711 r. znajdowała się w głównym ołtarzu, jak stwierdza to wizytacja biskupa krakowskiego. Gdyby to uczynili paulini, to nie omieszkaliby tego zaznaczyć w aktach, które z tego okresu są dość obfite i wyczerpujące. Statua Madonny Leśniowskiej do dziś pozostaje w głównym ołtarzu i jest umieszczona w niszy nastawy ołtarzowej, w specjalnej kasecie, ponad tabernakulum. Ołtarz główny, późnobarokowy ufundowany został przez Wojciecha Męcińskiego w 1730 r. Bogato ozdobiony, wzniesiony był kosztem 2 tysięcy florenów polskich. Następnie został przerobiony w 1856 r. i odnowiony w 1936 r., a ostatnio w 1988 r. Na głowie Madonny i Dzieciątka Jezus są nałożone korony, które pochodzą z 1746 r. Wykonał je Jan Szabelski, złotnik częstochowski, pracujący również na potrzeby paulinów jasnogórskich. Dokonało się to za staraniem O. Narcyza Raciborskiego. Korony te zostały wykonane ze starych koron z dodatkiem srebra i upiększone 34 mniejszymi i 5 większymi czeskimi kamieniami. Figura - zgodnie z gustami pobożności XVIII wieku przystrajana była sukienkami z cennej materii, srebrem tkanej, a ponad nią rozbijano jakby namiot ze srebrzystego materiału. Takich sukienek było już cztery w 1728 r. W następnych latach przybywały nowe, np. w 1745 r. ze srebra. Czasem gusty przystrajania łaskami słynących figur dochodziły nawet do pewnej przesady. Ubierano np. figurę Matki Bożej w sukienki, w płaszcze i welony, podobnie jak się ubierały ówczesne szlachcianki z tą różnicą tylko, że materiały były o wiele kosztowniejsze i cenniejsze. W domu szlacheckim nie brakowało firanek. Nie mogło ich również zabraknąć przy fi gurze Maryi w sanktuarium leśniowskim. Już w 1728 r. wy mienia się ich aż sześć. Ubierano Matkę Bożą jak tylko można było najpiękniej, ozdabiano koronami i sukienkami z cenne go materiału. Nad figurą rozwijano namiot ze srebrzystego jedwabiu, wieszano korale, sznury pereł i bursztynów. Kult Matki Bożej Leśniowskiej rozwijał się żywiołowo i przetrwał nawet niesprzyjające warunki, jakie zaistniały po 1518 r., kiedy sanktuarium leśniowskie stało się zaledwie kościołem filialnym i zostało wcielone do parafii żareckiej. Do Żarek przeniesiono szaty i paramenty liturgiczne i odtąd nie było już kapłana przy sanktuarium, ale dochodził od czasu do czasu któryś z kapłanów prepozytury żareckiej by odprawić nabożeństwo. Był nawet taki okres (pierwsza połowa XVI w.), kiedy to właściciel Żarek i kolator kościoła żareckiego Jerzy Myszkowski przeszedł na protestantyzm i tylko ze względu na swoją żonę katoliczkę z rodziny Przerebmskich - tolerował dwóch księży katolickich, ale nie sprowadził na ich miejsce pastorów protestanckich. Na skutek tych niesprzyjających okoliczności, gdy nie miał się kto troszczyć i opiekować sanktuarium, normalną koleją losu powinno by ono ulec zniszczeniu i zapomnieniu. Od tego losu uratował sanktuarium żywy kult i cześć dla Bogarodzicy, jaką okazy wali okoliczni mieszkańcy i pielgrzymi. To oni otaczali szczególną miłością Najświętszą Maryję Pannę, uobecnioną w znaku swej figury. Wynika z tego, że sanktuarium było znane jako miejsce szczególnej obecności Najświętszej Maryi Pan ny. Dążyli do niego pielgrzymi, szukając u Maryi nadzwyczajnej interwencji i Jej szczególnego orędownictwa u Boga. Figura Matki Bożej Leśniowskiej powszechnie była zawsze uważana za łaskami słynącą. Najstarsze zachowane do naszych czasów dokumenty zwą ją: „Gratiosa", „Gloriosissi ma", „Gratiosissima statua B.M.B. Leśnioviensis", „Thaumaturga". Wizytacja Adama Ignacego Komorowskiego, prepozyta katedralnego krakowskiego, oficjała pileckiego, odbyta na polecenie biskupa J. Załuskiego w 1748 r. mówi o „Cudownej Figurze" Matki Bożej, do której wierni mają szczególne nabożeństwo i zbierają się przed nią dla oddawa nia czci, szczególnie w święta Matki Bożej. Takie samo świadectwo dała w identycznych prawie słowach o czci Matki Bożej Leśniowskiej wizytacja w 1765 r. biskupa Kajetana Sołtyka. Już w pierwszych wiekach po pojawieniu się cudownej figury szybko zaczyna wzrastać kult Matki Bożej zwanej Leśniowską. Lata i wieki następne poszerzały wciąż krąg, jaki ten kult zataczał. Z biegiem czasu sięgał on będzie zdecydowanie poza granice dekanatu lelowskiego. Zaczną tu przybywać pielgrzymi nie tylko z bliskich ale i z dalekich okolic, którzy na tym miejscu zyskają nadzwyczajne łaski i dlatego będą rozsławiać Matkę Bożą Leśniowską.
V. ŁASKI I CUDA ZDZIAŁANE ZA POŚREDNICTWEM MATKI BOŻEJ LEŚNIOWSKIEJ
Mamy wczesne ślady historyczne uzyskiwanych łask za pośrednictwem Matki Bożej Leśniowskiej, chociaż zachowane przekazy pisemne o różnych cudach i nadzwyczajnych łaskach datują się dopiero od 1706 r. Zadbali o to szczególnie paulini, prowadząc odrębną księgę łask i cudów, w której spisywali -niestety tylko fragmentarycznie - relacjonowane przez wiernych dowody. Kronikarze, zamieszczający w tej księdze otrzymane przez pielgrzymów dobrodziejstwa zaznaczają raz po raz, że nie są w stanie przekazać wszystkich łask z racji ich ogromnej ilości. Nie wszyscy też obdarowani mieli odwagę zgłosić się do złożenia zeznań, rozgłaszając wiadomości tylko ustnie wśród najbliższych o uzyskanych darach. Mimo to w po szczególnych latach XVIII wieku zanotowano około 10-15 nie zwykłych wydarzeń i faktów w ciągu każdego roku, wśród których przeważają zwłaszcza uzdrowienia z różnych ciężkich chorób. Kroniki wspominają nawet o topielcach do życia przy wróconych. Ta stosunkowo wysoka liczba wydarzeń i faktów, uważanych za cudowne, dowodzi szczególnie wielkiego zaufania wiernych do wstawiennictwa Maryi na tym miejscu. Zasadniczo wierni, którzy doznawali łask, często mówili o nich na spowiedziach. Spowiednicy - na usilne prośby penitentów - później te łaski i cuda sami spisywali, albo też odsyłali do zakrystiana, który je spisywał. Zachował się do dziś między innymi następujący ciekawy zapis z 1734 r.: „W tym roku różni chorzy, chromi, niewidomi, którzy się Matce Bożej polecili, odchodzili zdrowi..." Księga, w której notowano łaski, przypisywane wstawiennictwu Matki Bożej Leśniowskiej, była pilnie kontrolowana podczas wizytacji przełożonych Zakonu, generałów czy też prowincjałów. Tak np. w 1774 r. generał Zakonu i za razem wizytator O. Paweł Esztehazy z wiarą i uszanowaniem przeczytał o cudach zdziałanych za przyczyną Najświętszej Maryi Panny i polecił, by dla ustawicznej chwały Pani Leśniowskiej dalej o cudach tu zdziałanych opisywano. Te wszystkie okoliczności trzeba mieć na uwadze rozpatrując łaski, które przypisywano wstawiennictwu Matki Bożej Leśniowskiej. Pamiętać również należy, że nie wszystkie łaski, których w Leśniowie doznawano, zostały spisane. Z kolei te spisane nie były badane w sposób kanoniczny przez odpowiednią komisję lekarską, teologiczną czy kanoniczną. Są to po prostu oświadczenia wiernych, którzy doświadczy wszy dobrodziejstw byli głęboko przekonani, że zawdzięcza ją je niezawodnemu wstawiennictwu Najświętszej Maryi Panny, która poprzez swoją figurę jako znak swojej obecności daje odczuć swą bliskość i macierzyńskie zatroskanie zwłaszcza o ludzi doświadczonych jakąś ludzką biedą, nie szczęściem czy chorobą.
VI. NIEKTÓRE ŁASKI OTRZYMANE ZA PRZYCZYNĄ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY LEŚNIOWSKIEJ
Przedstawiamy niektóre łaski, którymi Najświętsza Ma ryja Panna uobecniona w znaku - figury w Leśniowie wyprosiła wiernych przez swoje potężne wstawiennictwo u Boga. Z konieczności trzeba było ograniczyć ten bogaty wykaz różnego rodzaju wydarzeń i faktów, które wierni uznali za wyjątkowe i cudowne. Warto również wspomnieć, że wydana w 1886 r., a wznowiona w 1922 r. książeczka ks. Kazimierza Grabowskiego pt.: „Cuda i łaski Najświętszej Maryi Panny Leśniowskiej", będąca tłumaczeniem rękopisu, znajdującego się obecnie w archiwum jasnogórskim — wymienia tego rodzaju szczególnych łask ponad sto. W katalogach tych zbiorów łask, prowadzonych przez paulinów od 1706 r. znajduje się ich kilkaset. Ks. Stanisław Witek zanotował ich w latach 1904-1922 aż 26. Należy pamiętać o tym, że nie wszystkie łaski, których w Leśniowie doznano, zostały spisane, a pomimo tego stwierdzamy w niektórych latach odnotowanych około 10 do 15 rocznie takich wydarzeń i faktów. Ta stosunkowo wysoka licz ba szczególnych łask, uważanych za cudowne dowodzi niezmiernie intensywnego kultu maryjnego na tym miejscu. Ks. Kazimierz Grabowski opisując szczególne łaski przypisywane wstawiennictwu Maryi Leśniowskiej wprowadził inny układ, a mianowicie według rodzaju łask, podczas gdy we wspomnianym rękopisie są one notowane chronologicznie. Szczególnie wiele danych dostarcza ta księga, w której notowano łaski przypisywane interwencji Matki Bożej Leśniowskiej, zachowana w archiwum Jasnej Góry nr. 2964. Spisywanie łask i cudów zapoczątkował O. Innocenty Pokorski -paulin, ówczesny przeor warszawski, notariusz apostolski, egzaminator synodalny diecezji poznańskiej, autor prac homiletycznych, historycznych i teologicznych. Wpisywał w księdze przez siebie zaprowadzonej wszystkie łaski, o których mu paulini z Leśniowa donieśli. W 1719 r. O. Zygmunt Pągowski - paulin z Leśniowa pisał do O. Pokorskiego, że łaski w Leśniowie nie ustają i że prześle te zgłoszenia, by je do księgi wpisać. Innym razem wspomina w liście z 1725 r., że O. Kaznodzieja dokładnie notuje cudowne wydarzenia, które swego czasu wszystkie prześle. Podczas uroczystości odpustowej na Nawiedzenie Matki Bożej w 1716 r. kronikarz notuje, że było jeszcze więcej łask, niż zapisano, ale z braku czasu nie zdążyli wszystkich spisać. Wierni, którzy doznali tych szczególnych łask najczęściej o nich wspominali przy okazji spowiedzi. Innym razem zaniedbujący się kronikarz próbował się usprawiedliwić, że spisać wszystkie łaski Matki Bożej, to tak, jakby próbować zliczyć wszystkie gwiazdy na niebie, a takie przedsięwzięcie przekracza nieraz ludzkie siły. Księga, w której notowano łaski przypisywane wstawiennictwu Matki Bożej Leśniowskiej była pilnie kontrolowana w czasie wizytacji przełożonych Zakonu. Według tradycji wymienia się jako najstarsze świadectwo ks. Cypriana Jana Machowskiego proboszcza z Niegowej, który będąc ciężko chorym ślubował nawiedzić leśniówskie sanktuarium, polecając się szczególnej opiece Matce Bożej Leśniowskiej. Dzięki Jej nadzwyczajnemu wstawiennictwu został cudownie uzdrowiony w 1639 r. i spełnił swoje zobowiązanie. Jego świadectwo spisał i przekazał dopiero Szymon Starowolski (Vita et miracula... Vincentii Kadłub konis, Cracoviae 1642, s. 250). Niestety nie dochowały się jakieś liczniejsze przekazy o łaskach doznanych w Leśniowie przed rokiem 1706, co jest oczywiście rzeczą normalną i zrozumiałą, zważywszy na to, o czym była już mowa wyżej, że w Leśniowie od początku XVI wieku nie było nawet żadnego kapłana rezydującego przy kościele, czy też sprawującego tam na stałe funkcje duszpasterskie, a stąd też nikt nie mógł tych faktów notować. Biorąc pod uwagę rodzaj łaski, których wierni doznawali, to w opisach przeważają zdecydowanie uzdrowienia z różnych chorób, jak np.: z puchliny, febry, ślepoty, choroby oczu, głuchoty, żółtaczki, bólu głowy, wrzodów i innych dolegliwości. Wspomniani są też wybawieni od zarazy, niebezpieczeństw i wypadków grożących śmiercią, oraz topielcy do życia przywróceni. Opisane są też łaski nawrócenia i przemiany życia. We wspomnianych spisach z XVIII wieku zanotowano, że tych łask nadzwyczajnych doznało 64 mężczyzn i 83 kobiety. Z tego 112 - to osoby dorosłe, a 35 to dzieci. Wśród tych, którzy doznali łask spotykamy paulinów, franciszkanów, proboszczów i wikarych. W 6-ciu wypadkach byli to magnaci, a w 13-tu przedstawiciele szlachty, w pozostałych zaś wymienia się rzeźbiarzy, malarzy, złotników, młynarzy i oczywiście najczęściej rolników. Tak np. podczas przeoratu O. Rajmunda Górskiego (1745-48) O. Adam Grochowicki zanotował m. in., że chłopiec, który utonął i od trzech godzin był martwy - gdy matka jego zwróciła się z błagalną prośbą o wstawiennictwo do Najświętszej Pani Leśniowskiej - został natychmiast powrócony do życia. Wspomniany kronikarz zanotował, że O. dr Stefan Ordódy generał Zakonu paulinów, za szczególnym dowodem łaskawości Najświętszej Pani Leśniowskiej - jak sam wyznał - odzyskał zdrowie, wziąwszy wody ze źródła leśniowskiego. Wiele z przytoczonych wydarzeń i faktów zostało potwierdzonych świadectwem osób trzecich, a ich wiarygodność została sprawdzona i uznana przez odpowiednich prze łożonych kościelnych. Oczywiście nie ma obowiązku przyjmowania tych wydarzeń z taką wiarą, z jaką przyjmuje się np. prawdy przez Boga objawione, a przez Kościół do wierzenia podane. Są to jedna świadectwa ludzi uczciwych, wiary godnych i przekazane nam z głębokim przekonaniem jako wyraz wdzięczności za doznane dobrodziejstwa. Dla ilustracji przytaczamy teraz kilka takich wydarzeń zarówno z dalekiej przeszłości jak i z nowszych czasów. 1. O. Bruno Chojnacki, doktor prawa kanonicznego, przeor konwentu krakowskiego ciężko zachorował na oczy. Nawiedzając Jasną Górę, przybył również w dniu 24 kwietnia 1744 r. do Najświętszej Maryi Panny do Leśniowa, aby tu przed Jej cudowną statuą odprawić Mszę św. Potem udał się z wielką wiarą do źródła Maryi, tam obmył oczy wodą i natychmiast - za przyczyną Matki Bożej Leśniowskiej - został uleczony. 2. Dorota Rogocka ze wsi Lupcza zeznała 22 września 1716 r. po spowiedzi i komunii św., że cierpiała bardzo na dolegliwości oczu. Za radą pewnej kobiety, która niedawno nawiedziła sanktuarium leśniowskie i przyniosła ze sobą wodę ze źródełka, dwukrotnie tą wodą obmyła sobie oczy z wiarą, ślubując nawiedzić kościół w Leśniowie i natychmiast została uzdrowiona. 3. Dnia 15 czerwca 1742 r. trzechletnia Franciszka, córeczka Adama i Katarzyny, sławnych mieszczan z Żarek, przez wiele tygodni chorując na oczy prawie zaniewidziała. Tę małą dziewczynkę przyniosła matka na swych rękach do kościoła leśniowskiego z nadzieją, że Najświętsza Panna ją po cieszy. Skoro tylko weszła z dzieckiem w progi sanktuarium, dziewczynka wyswobadzając się z rąk matki, całkowicie w jednej chwili została uzdrowiona i sama przeszła przez kościół. Matka podziękowała Matce Najświętszej za tę nad zwyczajną łaskę i z radością powróciła do domu ze swoją szczęśliwą córeczką. 4. Zofia Łyszkowska w 1754 r. paraliżem dotknięta na mowę, prawą rękę i nogę - w dzień św. Małgorzaty dziewicy i męczennicy, w swoim wielkim strapieniu westchnęła do Matki Bożej Leśniowskiej: „Najświętsza Maryjo Panno, udziel mi czasu na żal i pokutę za grzechy moje" i bijąc się lewą ręką w piersi, odzyskała nagle mowę, a po trzech dniach — nie używając żadnego lekarstwa — zupełnie wyzdrowiała. Łaskę tę sobie wyświadczoną Zofia Łyszkowska wraz ze swoim mężem zeznała pod przysięgą dnia 4 listopada 1754 r. 5. Siedmioletni chłopiec Franciszek z Bystrzanowa z powodu choroby nie mógł ustać na swych nogach. Przyniesiony do sanktuarium leśniowskiego zaraz po Mszy św., która w jego intencji odprawiała się przed cudowną figurą Matki Bożej Leśniowskiej, poczuł się zdrowy i zaczął chodzić o własnych siłach. Łaskę tę zgłosili jego rodzice pod przysięgą w wigilię uroczystości Nawiedzenia Najśw. Maryi Panny 1 lipca 1770 r. 6. W 1719 r. Zuzanna ze Śląska po spowiedzi i przyjęciu najświętszych sakramentów zeznała, że przez 15 lat była sparaliżowana i leżała na łożu boleści jak pień do człowieka nie podobna. Lecz gdy w tym smutnym stanie zwróciła się do Matki Bożej Leśniowskiej, ślubując, że jeśli wyzdrowieje, nawiedzi leśniowskie sanktuarium, natychmiast wstała zdrowa. Wysławiając potężne wstawiennictwo Matki Najświętszej - miejsce to nawiedziła. A oto jeszcze inne fakty odnotowane w kronikach leśniowskiego sanktuarium. 7. Anna Nogaj, zamieszkała w Białej, powiat Krasny staw, stwierdza co następuje: „Gdy miałam 29 lat, to jest w roku 1900, chorowałam ciężko na żołądek. Żaden lekarz a byłam u wielu - nie był w stanie zaradzić mojej chorobie i skutecznie ją uleczyć. Poszłam więc do Leśniowa, a mieszkałam wówczas w Sosnowcu, w tej nadziei, że tylko Matka Boża Leśniowska może mnie uleczyć. Modliłam się w tej chwili tak jak tylko umiałam i piłam często wodę ze źródełka. Od tego czasu poczułam nagłą zmianę w moim organizmie. Choroba żołądka całkowicie ustąpiła i ku zdziwieniu lekarzy do dziś dnia jestem zupełnie zdrowa. Mój chrześniak, będąc jeszcze młodym, cierpiał nieuleczalną chorobę, objawiającą się głębokimi pęknięciami skóry i ciała na rękach, tak że nie mógł nic robić, bo ból był bardzo dotkliwy. Po gorącej modlitwie do Najświętszej Maryi Panny Leśniowskiej i kilkakrotnym obmyciu rąk w wodzie ze źródełka - pęknięcia zaczęły znikać i zginęły bez śladu, nigdy się już nie pojawiając". (Zeznano w zakrystii kościoła leśniowskiego w dniu 26 sierpnia 1963 roku). 8. Dziewięcioletnia Stanisława, córka Franciszka i Marii S. zamieszkałych we wsi Jaworznik chorowała poważnie na zapalenie stawów przez 6 tygodni. Leczona przez lekarzy różnymi kosztownymi zastrzykami - nie odczuwała żadnej ulgii choroba dokuczała jej coraz bardziej. W dniu 9 czerwca 1958 r. rodzice Stanisławy, obłożnie chorej, poprosili o od prawienie Mszy św. przed cudowną figurą Matki Bożej w Leśniowie w intencji córki. Msza św. została odprawiona o godzinie 6-tej i w tej samej porze wszelkie bóle w nogach i rękach natychmiast ustały. Powyższe zeznanie złożył ojciec uzdrowionej Franciszki S. w Leśniowie w dniu 2 lipca 1958 r. 9. W dniu 6 lipca 1958 Karol K. z Woli Mokrzewskiej ze znał, co następuje: „W 1955 r. zachorowałem bardzo poważ nie na płuca. Lekarz powiedział w sekrecie mojej żonie, że moje wyzdrowienie jest niemożliwe... Istotnie było już ze mną bardzo źle i nadeszła chwila, gdy podano mi jako umierające mu nawet gromnicę. Wtedy wymówiłem dwukrotnie te słowa: - „Matko Boska Leśniowska, dopomóż mi..." I oto ku zdumieniu wszystkich, którzy mnie widzieli tak ciężko chorym, nieomal konającym, po trzech dniach wstałem z łóżka zupełnie zdrowy. Od tego czasu postanowiłem co roku przy bywać do Leśniowa na uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, aby za cudowne uzdrowienie gorąco po dziękować Matce Bożej Leśniowskiej przez spowiedź, komunię św. i serdeczny udział w nabożeństwie". 10. Jakże wymowne jest zeznanie już z nowszych cza sów. Przytaczamy je w całości: „Ja, niżej podpisana Zofia Noga z Myszkowa stwierdzam fakt, który miał miejsce w Leśniowie w 1950 r. Moja trzyletnia córka Olga zachorowała na oczy. Nie mogła patrzeć na światło dnia i łzy płynęły jej nieustannie. Gdy zwróciłam się do lekarzy okulistów w Katowicach - nie uzyskałam żadnej pomocy, gdyż wszystkie zabiegi były bezskuteczne. Dziecko moje ślepło z każdym dniem. Po stanowiłam więc udać się do cudownej Matki Bożej w Leśniowie. Gdy przybyłam - odprawiano Mszę św. Modląc się zauważyłam, że córka moja wznosi oczy na cudowną figurę. Dziecko dobrze patrzyło i modliło się słowami: - „Boziu, przemień mi oczka, żebym mogła Cię dobrze zobaczyć". Po wyjściu z kościoła obmyłam dziecku oczy wodą święconą i wodą ze źródełka. Gdy wyszliśmy na ulicę, córka moja odwróciła oczy w kierunku lasku i krzyknęła: „Mamusiu! Zobacz - tam pod drzewem klęczy jakaś Pani w niebieskiej, długiej sukni z koroną na głowie i teraz się przeżegnała". Ja niestety tego nie widziałam, choć córka wciąż mi pokazywała ją palcem, za nim widzenie znikło także z jej oczu. Od tego czasu córka moja ku zdumieniu wszystkich lekarzy odzyskała wzrok i do dzisiaj nie choruje na oczy. Dzisiaj przybywam tu na Mszę św. dziękczynną i przyrzekam, że nigdy tej łaski nie zapomnę i zawsze gorąco będę dziękować Cudownej Matce Boskiej Leśniowskiej za tyle łask i szczęście, których doznałam w życiu moim". (Zeznano w dniu 12 września 1958 r.). 11. Było to 2 września, w sobotę 1939 roku w Żarkach przy ulicy Nadrzecznej. Od rana trwały naloty niemieckich samolotów. Mąż mój Michał był powołany do czynnej służby i dlatego pozostałam sama z sześciorgiem dzieci w domu. Najstarszy syn Ireneusz miał 14 lat, najmłodsze dziecko miało 9 miesięcy. Mieszkaliśmy we własnym domku, w pokoju i kuchni. Drugą część domu zajmowali lokatorzy. Koło południa przybiegła sąsiadka namawiając by dom opuścić i uciekać poza Żarki. Jednak z 6-ciorgiem dzieci nie zdecydowałam się na ucieczkę. Najstarszego syna wysłałam do swego Ojca, by zapytał czy schronienie w naszej piwnicy jest pewne. Tymczasem sporządziłam posiłek dla reszty dzieci i na karmiłam najmłodsze. Heniusia, 13-letnia córeczka zrywa się z krzesełka i woła: „Mamusiu, uciekajmy do pokoju, bo puszczają gazy". Chcąc nakarmić kozy, wzięłam paszę dla nich i wyszłam do korytarza. Jednak jakieś „natchnienie" kazało mi się wrócić, bo dzieci ważniejsze niż kozy. W tej chwili dał się słyszeć huk bomby upadającej w pobliżu. Nie namyślając się udałam się z wszystkimi dziećmi w miejsce wskazane przez to dziecko. W tym momencie straszny huk i wstrząs rozległ się koło nas. Pociemniało mi w oczach i ogłuszyło mnie. Z usta wyrwało mi się wezwanie: „Matko Boża Leśniowska ratuj nas!" Powtarzałam to kilkakrotnie wraz z dziećmi. I tu stał się cud. Pozostałam wraz z dziećmi w środkowym pokoju nietknięta nawet żadną cegłą. Nawet szyby w oknach pozostały nienaruszone. Reszta mieszkań runęła. Ludzie przebiegający ulicą krzyczeli, że zginęłam wraz z dziećmi. Wówczas przez okno tego ocalałego pokoju spoglądnęłam na rumowisko domu i otoczenia. Zabrałam dzieci i lasem szłam do Ojca. Pytam go najpierw: „czy jest Ireneusz?" Ojciec powiedział, że zaraz pobiegł z powrotem. Jak się okazało, dziecko będąc blisko domu widziało jak bomby padały na dom. Zaczął głośno krzyczeć. Wtedy kobieta (sąsiadka) zła pała go na drodze i nie pozwoliła iść dalej. W chwilę potem przybiegł do mojego Ojca spłakany synek, że Mamusia nie żyje. Uradował się, kiedy zobaczył mnie zdrową. Mego męża Michała na wojnie również osłaniała swoim płaszczem Matka Boża Leśniowska, do której zanosiłam z dziećmi modły co rano i wieczorem. Wrócił zdrowy i my zostaliśmy nietknięci przez wojnę". W uzupełnieniu p. Zofia z Żarek zaznaczyła, że cała jej rodzina - babcia, matka - były wielkimi czcicielkami Matki Bożej Leśniowskiej i do Leśniowa uczęszczały często na prze różne nabożeństwa. Znalazła również w książeczce swojej matki dokument przynależności do „Różańca" w Leśniowie. Nadto oświadczyła, że liczne dowody opieki Matki Bożej Leśniowskiej jakich w życiu doświadczyła skłaniają ją do szczególnego nabożeństwa i miłości względem Maryi. Mimo już podeszłego wieku nadal uczęszcza do Leśniowa na nabożeństwa, zwłaszcza maryjne. W szczególny jednak sposób jest wdzięczna Matce Bożej Leśniowskiej za ocalenie cudowne, które miało miejsce w dniu 2 września 1939 r., kiedy to Matka Boża „natchnęła ją wewnątrz" i za pośrednictwem dziewczynki - Hanusi - córeczki, aby schronić się do w/w pokoju i wołać głośno: „Matko Boska Leśniowska ratuj nas". (Oświadczenie z dnia 23 grud nia 1977 r.). 12. Było to w dniu 3 lutego 1962 r. Pani Anna B.-ze wsi Jaworznik, parafia Żarki - złożyła w obecności O. Roberta Matyszczyka i br. Sylwestra Bugajskiego, zakrystianina w Leśniowie następujące oświadczenie: „Mój mąż pracuje w fabryce aluminium w Myszkowie. Bardzo często w domu ze mną się awanturuje, bije mnie, zamyka przede mną drzwi, okna, żebym nie poszła do kościoła. Najbardziej szalał w dniu 2 lutego w uroczystość Matki Bożej Gromnicznej. Z tego powodu cierpiałam wiele, zwłaszcza, że byłam w tym dniu w kościele w Leśniowie. Na drugi dzień, jak zwykle każdego dnia, poszedł do pracy, do fabryki. Ponieważ była to pierwsza sobota miesiąca, więc zaraz udałam się do kościoła, do Leśniowa, aby przyjąć Komunię św. pierwszo-sobotnią i ofiarować ją w intencji mojego biednego, pod względem religijnym męża. Wiele modliłam się za niego przed Cudowną Figurą Matki Bożej w Leśniowie. Gdy wróciłam do domu, wkrótce wrócił mój mąż z pracy. Cały był wystraszony, z podartym doszczętnie swetrem. Za raz opowiedział mi następujący wypadek. W zastępstwie pewnego robotnika stanął za blisko przy jednej maszynie i nagle tryby tej maszyny uchwyciły go za sweter, który miał na sobie. Bronił się wszystkimi siłami. Sweter został potargany na drobne strzępy i byłby niechybnie wciągnięty w maszynę, gdyby natychmiast nie podbiegł inny pracownik i nie zatrzymał maszyny. Opowiadając mi ten fakt wyraził się do żony tymi słowami: „teraz to wierzę w twoje modlitwy, widocznie wymodliłaś tę łaskę dla mnie". Zaznaczam ponadto, że ten człowiek nie chodzi do kościoła. Okazała się jednak opieka Matki Najświętszej wyproszona przez jego żonę w Leśniowie. Bóg dał, że ten nieszczęśliwy człowiek uznał swój błąd i wrócił do Chrystusa i Jego Najmilszej Matki". 13. Dnia 6 stycznia 1967 r. odwiozłam swoją córeczkę Marię do szpitala w Myszkowie, odczuwającą silne bóle głowy. Temperatura utrzymywała się do 40 stopni. Lekarze orzekli, że w głowie robi się wrzód. Pod dwóch tygodniach została przewieziona do Zawiercia. Tam przebywała tydzień. Z Zawiercia została przewieziona do Zabrza do Kliniki Dziecięcej. Skoro tylko córeczka została oddana do szpitala za mówiłam Mszę św. w Leśniowie o zdrowie dziecka. W domu odmawiałam z dziećmi i mężem nowennę o uzdrowienie dziecka. Ponadto przyrzekłam Matce Bożej Leśniowskiej, że skoro dziecko wyzdrowieje złożę ofiarę Matce Bożej na Jej korony przed koronacją i zamówię Mszę św. dziękczynną w Leśniowie. Dzięki opiece Matki Bożej Leśniowskiej, dziecko wróciło do zdrowia. Jest całkiem zdrowa i czuje się dobrze. Za tę łaskę serdecznie Matce Bożej Leśniowskiej dziękuję wraz z mężem i rodziną prosząc o dalsze łaski od Matki Bożej i opiekę nad całą rodziną". (Zeznanie p. R. z Żarek z dnia 17 marca 1967 r.). 14. „Od wielu już lat cierpiałam na paraliż twarzy. Nie mogłam mówić, twarz miałam wykrzywioną, aż nieprzyjemnie było spojrzeć. Dowiedziałam się, że Matka Boża Leśniowska wyprasza u Boga łaski zdrowia dla ciała. Przyjechałam z rodziną z Bzowa do Leśniowa. Tutaj zamówiłam Mszę św. o zdrowie dla siebie. Po skończonej Mszy św. i Komunii św., gdy wychodziłam z kościoła, poczułam, że jakieś jakby 2 palce spoczęły na moich policzkach. W jednej chwili paraliż ustąpił. Zaczęłam dobrze mówić i ku zdumieniu lekarzy twarz mam normalną i nic mnie nie boli. Za tę niezwykłą łaskę uzdrowienia składam Matuchnie Leśniowskiej serdeczne podziękowania". (Zeznanie Heleny N. Bzów k/Zawiercia z dnia 8 października 1967 r.). 15. W dniu 13 stycznia 1978 r. zgłosiła się do zakrystii w Leśniowie p. Kazimiera M. oświadczając o „cudownym" uleczeniu swojej matki Heleny K. zamieszkałej w Skarżycach koło Zawiercia. Została ona sparaliżowana po Bożym Narodzeniu 1977 r. mając 65 lat życia. Wezwani lekarze stwierdzi li stan beznadziejny i nie chcieli się podjąć leczenia. Nawet kapłan, który przybył do ciężko chorej stwierdził stan beznadziejny, zaopatrując matkę sakramentami świętymi na drogę wieczności. Gdy wszystko mówiło o beznadziejności, jej córka Kazimiera M. znając dobrze miłość i nabożeństwo do Mat ki Bożej Leśniowskiej swojej matki, udaje się do Leśniowa, by zamówić Mszę św. w jej intencji przed Cudowną Figurą. Równocześnie zabiera ze sobą wodę ze źródełka i zanosi swej matce podając ją do picia i obmywając nią chorą. W wyznaczonym dniu bierze udział we Mszy św. w swojej parafii (gdyż warunki nie pozwalają na uczestniczenie we Mszy św. w oznaczonym dniu w Leśniowie). Stan chorej zmienia się zdecydowanie, i od tego dnia ustępuje paraliż. Obecnie matka Helena czuje się dobrze i chętnie pracuje podejmując nawet ciężkie prace. Córka jako wyraz wdzięczności za cudowne uleczenie odbyła pieszą pielgrzymkę do Leśniowa. Przybyła w dniu dzisiejszym, by zamówić Mszę św. w intencji pewnego znajomego, który również jest chory beznadziejnie. (Oświadczenie złożyła p. Kazimiera M. z parafii Włodowice). Przytoczone powyżej zeznania, jak również nadzwyczajne wydarzenia świadczą o tym, że po dziś dzień przybywający wierni i pielgrzymi w ufnej modlitwie powierzają na tym miejscu swoje trudne sprawy i problemy Najświętszej Maryi Pannie, szukając u Niej szczególnej pomocy w ich rozwiązaniu. Niech ta dowolnie wybrana ilustracja doznanych łask za chęci wszystkich do ufnej modlitwy i przekonania, że u Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
VII. „NOWENNA" DO MATKI BOŻEJ LEŚNIOWSKIEJ
W każdą środę w tygodniu odprawia się specjalna „nowenna" próśb i podziękowań do Matki Bożej Leśniowskiej, połączona zazwyczaj z wieczorną Mszą św. Wierni uprzednio składają swoje różne prośby i dziękczynienie wypisane na odpowiednich kartkach. Te intencje dziękczynno-błagalne wkładają w ciągu tygodnia do specjalnej puszki - skrzynki. Intencje te są zazwyczaj w całości odczytywane, a następnie na tacy uroczyście składane na ołtarzu przed Cudowną Figurą Matki Bożej. Ta „nieustanna nowenna próśb, podziękowań i zawierzeń" została wprowadzona w 1970 r. przez O. Kamila Cichockiego za przeoratu O. Tadeusza Kubika. Początkowo łączono ją z nabożeństwem różańcowym, a od 1976 r., gdy wprowadzono Mszę św. wieczorną, zaczęto odczytywać złożone na kartkach modlitwy zaraz po homilii, zamiast modlitwy wiernych. Wśród uczestników tego maryjnego nabożeństwa są dzieci, młodzież i starsi. Dość liczne prośby, zawierzenia i zobowiązania wypisuje zwłaszcza młodzież zarówno miejscowa jak i ta, która w pieszych pielgrzymkach zatrzymuje się w Leśniowie - w drodze na Jasną Górę. Nie ulega wątpliwości, że w każdą środę tygodnia wyjątkowo zwiększa się frekwencja wiernych na wieczornej Mszy św., jako specjalnej wotywie ku czci Matki Bożej Leśniowskiej Patronce Rodzin. Problemy rodzinne znajdują też wyjątkowe miejsce wśród prezentowanych intencji. Od 1 sierpnia 1977 r. zaprowadzono dokładniejszą rejestrację tych intencji wyrażanych na kartkach. Dzięki temu powstała dość obszerna dokumentacja, na podstawie której można czynić pewne podsumowania, a nawet wysuwać wnioski. Wgląd w treść tych podziękowań, próśb, zawierzeń i zobowiązań odsłania nam częściowo tajemnicę bardzo osobistych, wzniosłych i głębokich przeżyć, jakich wielu doznaje w Leśniowie i zarazem ukazuje doniosłe i ubogacające znaczenie każdego autentycznego spotkania z Matką Bożą. Wierni z ogromną szczerością przedstawiają Jej swe wzloty, sukcesy i osiągnięcia, niepowodzenia, udręki i bardzo intymne problemy. Liczba tych napisanych intencji dziękczynno-błagalnych przekracza zdecydowanie ponad tysiąc rocznie. Sta nowi to z pewnością jakąś część wszystkich intencji, które w cichej modlitwie i z wielkim zaufaniem wyrażają wierni wobec Matki Bożej Leśniowskiej. Stosunkowo liczne intencje dziękczynne świadczą o doznanych dowodach Jej wyjątkowego pośrednictwa u Pana Boga. Dla ilustracji przytoczy my niektóre charakterystyczne wypowiedzi: „Kochanej Matce Bożej dziękuję za cudowną interwencję w moje grzeszne życie. Szczególnie gorąco dziękuję za dobrą spowiedź generalną z całego mojego życia. O ile przedtem nie zachowałam żadnego z dziesięciu przykazań Bożych, a nawet nie dowierzałam, że istnieje Bóg, to teraz pragnę, by Bóg był mi jedynym celem mojego życia. Bądź przy mnie Matko w chwili śmierci oraz nie opuszczaj mnie w chwilach pokus, niekiedy bardzo ciężkich, gdyż szatan nie dał za wygraną i chce mnie znowu wciągnąć w wir grzechu..." „Chcę dziś Ci podziękować, Kochana Matko Leśniowska! Ty, pozwoliłaś mi zdać z bardzo dobrymi wynikami egzamin dojrzałości oraz dostać się na studia, a teraz wyprosiłaś mi zdrowie oraz sprawiłaś, że wróciłam z siostrą ze szpitala do domu. Dzięki ci Matko za tę łaskę. Proszę Cię o opiekę nad moją rodziną oraz o zdrowie dla chorych prze bywających w szpitalu w Zawierciu. Spraw, aby wrócili znowu do zdrowia. Niech także w ich sercach będzie radość..." „Proszę Cię Pani Leśniowska, aby moja siostra, która za 12 dni rozpoczyna pierwszy etap swojego życia - szkołę podstawową - wyrastała na mądrego i wartościowego człowieka..." „Najukochańsza Matko Leśniowska błagam Cię ze łzami, abym znalazła zrozumienie u mojej rodzonej matki..." „Cudowna Matko Leśniowska -przyczyń się do tego, aby Bogdan wstąpił na nową drogę życia i zrozumiał, że jego dotychczasowy tryb życia jest zły". „...Proszę Cię Matko o dar wytrwania, abym mogła sprostać wszystkim obowiązkom. Wspieraj mnie Matko, abym się nie załamała..." „...Proszę Cię Matko za tych, którzy mnie niesprawiedliwie oczerniają i obmawiają. Daj im opamiętanie, a mnie cierpliwość..." „Dziękuję Matce Bożej Leśniowskiej za wytrwanie na moim stanowisku mimo tylu przeciwności oraz za pomoc w wyleczeniu się z nałogu, tak bardzo we mnie zakorzenionego. Twoja pomoc, Maryjo, dała mi gwarancję wyzwolenia się z niewoli grzechu nieczystości, za co Ci wyrażam najserdeczniejsze podziękowania. Nadal bądź pomocą i światłem oraz Przewodniczką w moim życiu". „Dziękuję Ci, Matko, za zdrowie i szczególną opiekę w ciężkich chwilach i trudnych warunkach materialnych. Proszę o większą wiarę dla moich dzieci i nawrócenie męża z nałogu pijaństwa". „Matko Boża Leśniowska, dziękuję ci za pomoc w ukończeniu studiów wyższych i proszę o błogosławieństwo w życiu małżeńskim". „Kochana Matko Boża Leśniowska, dziękuję ci, że mogłam zdać egzamin dojrzałości z bardzo dobrymi wynikami oraz dostać się na studia. Ochotnym sercem Tobie się zawierzam i poświęcam..." „Pani Leśniowska, błagam Cię, uchronić mój dom od nieszczęścia. Bądź pomocą w rozwiązaniu trudnej sytuacji..." „Z okazji 23 rocznicy ślubu dziękuję Ci Pani Leśniowska za Twoją szczególną opiekę przez wszystkie lata naszego życia małżeńskiego. Dalszej opiece powierzamy Ci siebie i nasze dzieci". „Zmartwiona matka błaga Cię za syna, który z powodu zawiedzionej miłości rozpija się i przestał nawet przystępować do sakramentów świętych. Matko, weź go w opiekę, bo ja już nie mam sił patrzeć na taki los mojego syna". „Dziękuję Ci Matko Boża Leśniowska za uleczenie z ciężkiej choroby płuc. Ale nadal mam nowe strapienia. Nikt mnie nie rozumie. Liczę tylko na Ciebie..." „Dziękuję Ci Cudowna Matko Boża Leśniowska za wszystkie łaski, jakie od Twego Syna Jezusa Chrystusa przez Twoje orędownictwo otrzymałam. Proszę Cię, abym mogła Cię w nowym roku jeszcze bardziej miłować i wypełnić Twoje życzenia..." „Kochana Matko Leśniowska, jak tylko potrafię tak gorąco Cię proszę, abyś mi przyszła z pomocą w moim obecnym utrapieniu. A jeśli już jest taka wola Boża, to uproś mi przy najmniej cierpliwość w znoszeniu tego wszystkiego, co dobry Bóg na mnie zsyła". „Matko Boża Leśniowska, proszę Cię o uczciwe i szczęśliwe życie w małżeństwie i rodzinie; o dochowanie wierności Bogu, oraz by mój mąż, który odszedł - mógł znowu powrócić do Boga i odzyskać wiarę w Niego. Niech Bóg da mu łaskę zrozumienia swych zadań i obowiązków oraz by naprawił krzywdy wyrządzone mnie i swoim dzieciom..." Poprzez te szczere wyznania można było sięgnąć do wnętrza wielu ludzkich serc, które niepokoją się wielu sprawami. Wielkie zaufanie do szczególnej opieki Najświętszej Maryi Panny sprawia, że ludzie z wyjątkową szczerością powierza ją Jej najbardziej osobiste sprawy.
VIII. PIELGRZYMKI
Na szczególną uwagę zasługuje również zasięg terytorialny oddziaływania sanktuarium leśniowskiego. W XVIII wieku kult Matki Bożej Leśniowskiej szerzył się nie tylko w najbliższych miejscowościach sąsiadujących z Leśniowem czy w całym ówczesnym dekanacie lelowskim, lecz również często wychodził poza jego obręb, sięgając aż do Radomia, Baranowa, Olkusza, Siewierza, Szczekocin, Pilicy, Często chowy, Oświęcimia i Śląska. Ze wszystkich tych miejscowości przybywali pielgrzymi do Matki Bożej Leśniowskiej, prosząc Ją o różne łaski. Tu się spowiadali, uczestniczyli we Mszy św., przyjmowali komunię św. Tu też wyznawali dobrodziejstwa jakich doznali, albo usilnie prosili o różne łaski. Były to przede wszystkim prośby o uzdrowienie z różnych chorób oraz wybawienie od zarazy, niebezpieczeństw i wypadków, grożących śmiercią. Łask nadzwyczajnych doznawały nie tylko kobiety ale prawie tak samo mężczyźni. Wśród nich byli młodzi i starsi, a nawet dzieci. Nie brakowało też kapłanów, zakonników, rzeźbiarzy, malarzy, złotników, młynarzy, przedstawi cieli inteligencji, magnatów i szlachty. Najwięcej przybywało jednak rolników. Szczególnie licznie zdążali pielgrzymi na uroczystości odpustowe w święta Matki Bożej. Do Leśniowa przybywano nie tylko indywidualnie lub z najbliższą rodziną, ale przychodziły tutaj także całe zorganizowane grupy. Mamy o nich wzmianki w 1716 r., kiedy to na odpust Nawiedzenia Matki Bożej przybyła pielgrzymka z Kromołowa z księdzem wikarym na czele. Innym razem przychodzili nawet jeszcze po święcie Nawiedzenia, jak np. w 1724 r. z Księstwa Siewierskiego. Zanotowano również pielgrzymki przybywające już w czerwcu. W dniu 19 czerwca 1742 r. przybył z pieszą pielgrzymką Jan Smółka z Borocin z Górnego Śląska, wyleczony za przyczyną Matki Bożej Leśniowskiej z różnych chorób. Tradycja pielgrzymek do Leśniowa przetrwała do na szych czasów. Znane były po wojnie światowej pielgrzymki ze Mstowa, z Garnka, z Jaworznika (corocznie od 1750 r.), z Myszkowa, Mrzygłodu, Niegowej, Przyrowa, Złotego Potoku, Jaworzna i Żywca (od 1722 r.). Pielgrzymki te już na początku XVIII wieku przychodziły z chorągwiami i z obrazami. Paulini, podobnie jak na Jasnej Górze, starali się przyjmować je bardzo uroczyście, witając i żegnając specjalnymi przemówieniami. Główną uroczystością odpustową w Leśniowie było zawsze święto Nawiedzenia Matki Bożej obchodzone 2 lipca i w najbliższą niedzielę. Na tę uroczystość przybywało najwięcej pielgrzymów. Kroniki leśniowskie notują w XVIII wieku corocznie co najmniej 2 do 4 tysięcy ludzi. I tak w 1716 r. w dniu 2 lipca rozdano 2.500 komunii św., a przybyło 3 tysiące ludzi. Jeszcze więcej było w 1724 r., bo spowiadało się 3 tysiące pielgrzymów i posługiwało im 16 kapłanów. W 1764 r. był wielki na pływ ludzi, aż 3.100 przystąpiło do komunii św., a spowiedź trwała do późnej nocy. W 1782 r. mówi się znów o nadzwyczajnym napływie pielgrzymów. Z samej parafii Ciekoły przyszło 500 pątników z ks. wikarym Wincentym Treterem. Pielgrzymi przybywali nie tylko na uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, ale prawie przez cały rok, tak ze Śląska jak i Polski południowej, ale najwięcej ich przychodziło na święta Matki Bożej. Zatrzymują się tu dłużej pielgrzymi zdążający na Jasną Górę lub też wracający z niej. Do pomocy w pracy duszpasterskiej i posłudze pielgrzymom przybywają do Leśniowa na wspomniane uroczystości odpustowe księża z sąsiednich parafii i klasztorów za równo diecezji częstochowskiej jak i kieleckiej. Paulini opiekujący się Leśniowem starają się urządzać nabożeństwa wspaniale i uroczyście, często wzorując się pod tym względem na Jasnej Górze. Przybywający coraz liczniej pielgrzymi często zatrzymują się w Leśniowie dłużej, nocując na miejscu. Chcąc przyjść z pomocą tym pielgrzymom, przeor leśniowski O. Eugeniusz Janicki w 1753 r. zamierzał zbudować specjalny zajazd w rodzaju „domu pielgrzyma". Czy za miar swój doprowadził do końca nie wiadomo, ale świadczy to o wielkiej trosce o pielgrzymów, by zapewnić im odpowie dnie mieszkanie i nocleg. Pomysł ten udało się zrealizować dopiero w 1987 r. O wzroście kultu Matki Bożej Leśniowskiej i o ciągle wzrastającym liczebnie napływie pielgrzymów świadczy również i to, że kościół murowany, zbudowany przez Jana Korycińskiego na początku XVII wieku okazał się za małym i dlatego w dniu 14 maja 1791 r. przystąpiono do przedłużenia go o 1/3 długości dotychczasowej. Z racji świąt Matki Bożej - jak wspominają kroniki - napływ pielgrzymów był nadal tak duży, że nawet powiększony już kościół nie mógł wszystkich pomieścić. Nie było to z tego powodu, że ludność miejscowa się powiększyła. Leśniów był i po został niewielką wioską, a i w pobliskich Żarkach stan liczebny mieszkańców utrzymuje się zasadniczo na tym samym poziomie. O znaczeniu Leśniowa świadczą dość liczne odwiedziny dostojników Kościoła. W 1746 r. przybył do Leśniowa i do Żarek ks. biskup sufragan krakowski Michał Kunicki, który konsekrował również kościół i wielki ołtarz w Żarkach, a we wrześniu 1747 r. wracając z Jasnej Góry zatrzymał się ponownie w Leśniowie, gdzie udzielił święceń kapłańskich paulinowi Florianowi Zielonackiemu, poświęcił ołtarze św. Rocha i św. Sebastiana oraz bierzmował wiernych, których było więcej niż 200 osób. W 1758 r. odwiedził Leśniów ks. biskup Marcin Załuski, sufragan płocki, w towarzystwie starosty wieluńskiego Wojciecha Męcińskiego i innych magnatów. Ks. biskup odprawił tu Mszę św. i udzielił święceń niższych i wyższych - klerykom z Jasnej Góry. Dnia 15 sierpnia 1787 r. w Leśniowie ks. bis kup Ignacy August Kozierowski udzielił święceń dwom franciszkanom oraz bierzmował 825 osób. W XIX i XX wieku te wizyty biskupie były liczniejsze. Udzielanie w tym okresie święceń kapłańskich czy bierzmowania wiernym z okolicznych parafii w Leśniowie świadczy, że był on cenionym sanktuarium maryjnym i zarazem centrum życia religijnego dla najbliższych terenów. Leśniów był na tyle znaną miejscowością pielgrzymkową, że znalazło to nawet odbicie w literaturze. Piszący pod pseudonimem A. Werytus - Antoni Skrzynecki w swojej opowieści o wydarzeniach roku 1806 - wspomina o odpustach i nabożeństwach w Leśniowie - jako miejscu pielgrzymkowym (por. Skarby Jasnogórskie, Warszawa 1933, s. 12-13; 78). Zbierając te szczupłe przekazy, które zostały do dziś za chowane w archiwach kościelnych, możemy w przybliżeniu odtworzyć w jakichś zarysach bogate życie religijne Leśniowa w przeszłości. Wszystko wskazuje na to, że najważniejszą rolę w tym ośrodku odgrywała figura Matki Bożej, do której przybywali pielgrzymi. Szczególne ożywienie ruchu pielgrzymkowego zauważa się po koronacji figury Matki Bożej Leśniowskiej, a zwłaszcza od jubileuszu 600-lecia obchodzonego w 1982 r. Około 40 pielgrzymek pieszych zmierzających na Jasną Górę zatrzymuje się każdego roku na dłuższy pobyt w maryjnym sanktuarium leśniowskim. Ponadto przybywa do Leśniowa ponad 200 grup pielgrzymkowych najczęściej autokarowych. W tym są też pielgrzymi z zagranicy. Wśród pielgrzymów nie brakuje wielkich dostojników kościelnych. I tak w dniu 30 sierpnia 1939 r. sanktuarium leśniowskie nawiedził ks. kard. August Hlond prymas Polski. W uroczystościach koronacyjnych 13 sierpnia 1967 r. wzięli udział ks. kard. Stefan Wyszyński prymas Polski oraz ks. kard. Karol Wojtyła arcybiskup metropolita krakowski. Wielokrotnie też z okazji pieszej pielgrzymki krakowskiej nawiedzał sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej ks. kard. Franciszek Macharski metropolita krakowski. Nie sposób jest wyliczyć księży biskupów, którzy w różnych okresach z potrzeby serca odwiedzali to sławne miejsce. Większym uroczystościom, zwłaszcza odpustowym przewodniczą zwykle biskupi częstochowscy. Chętnie tu przybywają kapłani nie tylko z regionu zawierciańskiego, ale i z sąsiedniej diecezji kieleckiej i innych. Nadal przybywają na uroczystości maryjne piesze czy rowerowe pielgrzymki do Leśniowa. Najwięcej pielgrzymów przybywa zwykle na uroczystości Matki Bożej Leśniowskiej w najbliższą niedzielę po dniu 2 lipca. Ich liczba przekracza nieraz 10 tysięcy wiernych. Podobnie zresztą na każdą uroczystość maryjną przybywają tu chętnie pielgrzymi indywidualnie czy też z całymi rodzinami. W każdym roku rozdziela się tu około 100 tys. komunii św. Chętnie też wierni i pielgrzymi korzystają tu z sakramentu pokuty. Od sześciuset lat trwa nieprzerwany kult Matki Bożej Leśniowskiej. W ciągu tego okresu miliony ludzkich nóg wy deptało do Niej drogę. Przybywali tu wierni z różnych stron, niekiedy z daleka, ale i z bliska. Przychodzili pieszo, w pielgrzymkach zbiorowych ale też i indywidualnie. Przynosili tu swoją gorącą wiarę, swój ludzki niepokój, swoje kłopoty i troski, pragnienie właściwego wyboru pomiędzy dobrem a złem, oraz szczerą chęć uwolnienia się od grzechu i decyzję autentycznego nawrócenia się do Boga. Przychodzili tu ludzie skrzywdzeni, zrozpaczeni i nieraz zniechęceni, by swój skomplikowany los życia powierzyć macierzyńskiej opiece Maryi. Przychodzili tu także zbłąkani, pełni żalu za swoje grzechy, winy, skruszeni i błagający o przebaczenie miłosiernego Boga, polecający się niezawodnemu orędownictwu Matki Miłosierdzia. Przybywali tu ludzie dotknięci nieszczęściem, chorobą, szaleństwem żywiołów, aby pokorną modlitwą błagać Matkę Dobrej Rady o pomoc. Klękali przed Matką Bożą Leśniowską mężczyźni i kobiety z licznych wsi okolicznych, polecając najczęściej Maryi Pannie pieczę nad swoimi polami i prosząc o ochronę plonów i zwierząt. Przychodzili tu mieszkańcy małych i ubogich miasteczek i wielkich miast, prosząc o opiekę, o zabezpieczenie ich życia i mienia przed ogniem i wojną, głodem i zarazą. Przybywali też ludzie wielcy, dostojnicy, przedstawiciele inteligencji, magnaci, by Matce Bożej powierzyć siebie i swoje zadania. W ciągu tych kilku stuleci klękało przed Cudowną figurą miliony różnych ludzi, a każdy z nich przynosił tu to wszystko, co niepokoiło jego serce i duszę. Przychodzili tu najczęściej aby prosić i dziękować. Nie brakło i takich, którzy powierzali Najświętszej Maryi Pannie swe życie, aby umieli je dobrze i mądrze przeżyć, układając je zgodnie z wolą Bożą. Niektórzy z tych pielgrzymów pozostawili po sobie jakieś świadectwo np. zeznając - pod przysięgą - otrzymaną pomoc i specjalną łaskę lub składając przed ołtarzem Matki Bożej specjalne wota, czy dary na przyozdobienie Jej sanktuarium. Świadczą o tym przekazane darowizny, fundacje i zapisy. Historia nieustającego kultu Matki Bożej Leśniowskiej jest również historią ludzkich próśb i wdzięczności - słowem - ludzkiego życia i losu.
IX. WOTA
Kolejnym świadectwem kultu Matki Bożej Leśniowskiej są liczne wota, jakie w ciągu wieków składano. Kiedy złożono pierwsze wotum tego nie wiadomo. Faktem jest, że składano je jeszcze przed przybyciem do Leśniowa paulinów. W 1728 r. było już 69 wotów różnego rodzaju, a w 1750 r. było: 74 wotów srebrnych, 10 krzyżyków i róż srebrnych, 10 naszyjników z pereł prawdziwych, 44 z korali większych i mniejszych, 2 łańcuszki srebrne, 2 medale srebrne, koronka bursztynowa i jeszcze inne drobne wota. W pięć lat później w 1755 r. było: 88 wotów srebrnych i pozłacanych, 5 obrączek szczerozłotych, 1 srebrna, 7 krzyżyków srebrnych, trzy inne, 10 naszyjników z prawdziwych pereł, 44 z korali większych i mniejszych oraz innych wotów. Wota srebrne najczęściej miały formę tabliczek kwadratowych. Na niektórych były wybite oczy, ząbki, a inne wyobrażały nogi, ręce, postacie małych dzieci, serca itp., co wskazywało na rodzaj pomocy, jaką uzyskiwano od Matki Bożej czczonej w Leśniowie. Wszystkie te wota są wyrazem szczególnego kultu i czci, jaką pielgrzymi oddawali Matce Bożej i zarazem znakami, jak licznie tu przybywali, modlili się z wdzięcznością za wy słuchane prośby i odebrane łaski — przypisywane pośrednictwu Bogarodzicy. Składali dowody i pamiątki w postaci tych symbolicznych darów nazywanych wotami. Było ich w Leśniowie dość dużo, ale trzeba pamiętać, że do naszych czasów dochowało się niewiele, gdyż kościół leśniowski przeżywał różne koleje losu. Niekiedy wota ginęły, były kradzione, ulegały zniszczeniu. Nieraz cenniejsze z nich były używane do odnowienia kościoła lub na naczynia liturgiczne. Były też wota, nie posiadające, poza czysto pamiątkową, specjalnej wartości. Dziś również ołtarz Maryi w Leśniowie nadal zdobią różne wota. Są one umieszczone w specjalnych tablicach na ten cel przeznaczonych. Z dawnych wotów dochowały się do naszych czasów nieliczne. Obecnie ołtarz Matki Bożej zdobią wprawdzie wota nowsze i współczesne, ale i one nadal świadczą o ciągłości kultu Matki Bożej Leśniowskiej, stale się ożywiającego.
X. UROCZYSTOŚĆ ODPUSTOWA MATKI BOŻEJ LEŚNIOWSKIEJ PATRONKI RODZIN
Interesującym jest problem kształtowania się głównej uroczystości odpustowej w Leśniowie. Kościół leśniowski od najdawniejszych czasów nosił tytuł Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i z tego zachował się do dziś ciekawy zwyczaj, że liczni wierni przybywają już w przeddzień święta na nocne czuwanie modlitewne. Jednak najdawniejszą uroczystością odpustową, obchodzoną najokazalej było święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, przeżywane według dawnego kalendarza liturgicznego w dniu 2 lipca. Jak to się stało, do dziś dokładnie nie wiemy. Wydaje się, że prawdopodobnie połączono dwie uroczystości, pamiątkę konsekracji, którą się tu obchodziło w pierwszą niedzielę po uroczystości Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, z samym świętem Nawiedzenia Maryi, i później zaczęto obchodzić jako główną uroczystość Matki Bożej Leśniowskiej. Musiało to nastąpić już bardzo wcześnie, bo jest rzeczą wiadomą, że dawniej prawo jarmarków łączono często z uroczystościami kościelnymi, które powodowały duże zgromadzenie ludzi w jakimś miejscu. Z pewnością w Leśniowie było też podobnie. W 1556 r. król polski Zygmunt August, przywilejem wydanym na życzenie właściciela Żarek i Leśniowa Hieronima Myszkowskiego z Mirowa ustanowił w Żarkach 3 jarmarki, a mianowicie: 1. w uroczystość św. Stanisława Biskupa i Męczennika (był to tytuł kościoła znajdującego się na górze obok Żarek. Obecnie pozostały tam tylko ruiny), 2. w uroczystość Nawiedzenia Najświęstszej Maryi Panny, 3. w święto św. Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Widocznie już wtedy, na długo przed przybyciem do Leśniowa paulinów, uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny była szczególnie solennie obchodzona. Na tę uroczystość papież Klemens XII dekretem z dnia 16 listopada 1733 r. udzielił wiernym i pielgrzymom odpustu zupełnego, który można było uzyskać po spowiedzi i komunii św. Główna uroczystość Matki Bożej Leśniowskiej obchodzona od niepamiętnych czasów gromadziła największe rzesze wiernych w dniu 2 lipca i w najbliższą niedzielę. Z racji uroczystości Nawiedzenia Matki Bożej zawsze celebrowano Mszę św. o tej tajemnicy. Z chwilą jednak, gdy po odnowie liturgicznego kalendarza święto Nawiedzenia zostało przeniesione na dzień 31 maja, wierni nadal gromadzili się na obchodzenie uroczystości Matki Bożej Leśniowskiej w dniu 2 lipca i w najbliższą niedzielę. Adhortacja Apostolska papieża Pawła VI o należytym kształtowaniu i rozwijaniu kultu Najświętszej Maryi Panny z dnia 2 lutego 1974 r. (Marialis cultus) zachęca do pielęgnowania lokalnego kultu dla duchowego dobra Ludu Bożego. Historyczna analiza kultu wykazała również, że Matka Boża Leśniowska była szczególnie wzywana i czczona aż po dzień dzisiejszy przede wszystkim jako Patronka Rodzin. Wskazywały na to wota, łaski otrzymane, a zwłaszcza zanoszone tu prośby i dziękczynienia, szczególnie w każdą środę podczas tzw. nieustannej nowenny. O. Józef Płatek generał Zakonu powołał odpowiednią ko misję liturgiczną, która przygotowała specjalny formularz Mszy św. ku czci Matki Bożej Leśniowskiej jako Patronce rodzin. Następnie odpowiednim pismem z dnia 26 sierpnia 1980 r. zwrócił się do Kongregacji Kultu Bożego z prośbą: a. aby zechciała zatwierdzić na stałe formularz Mszy św. ku czci Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin, przygotowany przez komisję liturgiczną Zakonu; b. następnie aby stosownie do tradycji, potrzeb dusz pasterskich i wiary Ludu Bożego — mogła być odprawiana na stałe Msza św. ku czci Matki Bożej Leśniowskiej, Opiekunki i Patronki Rodzin w uroczystość w dniu 2 lipca i najbliższą niedzielę oraz w ciągu roku jako uprzywilejowana. W motywacji wspomnianej prośby podkreślono m.in., że przyczyni się to wybitnie do pogłębienia czci Najświętszej Maryi Panny i do uświęcenia życia rodzinnego miejscowej ludności i przybywających pątników. Kongregacja d / s Św. Sakramentów i Kultu Bożego w odpowiedzi na przedłożoną prośbę ustanowiła z dniem 13 listo pada 1980 r. na zawsze uroczystość Matki Bożej Leśniowskiej na dzień 2 lipca z możliwością obchodzenia jej również w najbliższą niedzielę. Ponadto zatwierdziła w dniu 14 kwietnia 1981 roku projekt nowego formularza o Matce Bożej Leśniowskiej Patronce Rodzin - w wersji polskiej - ustanawiając go również wotywą uprzywilejowaną.
2 LIPCA UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY LEŚNIOWSKIEJ
ANTYFONA NA WEJŚCIE Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.
KOLEKTA Boże, Ty przez Jednorodzonego Syna Twego uświęciłeś tak wzniosie ognisko domowe, spraw prosimy, aby i nasze rodziny wsparte opieką Najświętszej Maryi Dziewicy stały się dzięki wspólnocie życia i miłości kościołami domowymi.
PIERWSZE CZYTANIE Syr 3, 2-6. 12-14 Kto się lęka Pana, czcią otacza rodziców. Czytanie z Księgi Syracydesa. Pan uczcił ojca przez dzieci, a prawa matki nad synami utwierdził. Kto czci ojca, zyskuje odpuszczenie grzechów, a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził. Kto czci ojca, radość mieć będzie z dzieci, a w czasie modlitwy będzie wy słuchany. Kto szanuje ojca, długo żyć będzie, a kto posłuszny jest Panu, da wytchnienie swej matce. Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił. Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grze chów zamieszka u ciebie. Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY Ps 33 (32), 12-13. 18. 20-22
Refren: Niech nas ogarnie łaska Twoja, Panie.
Błogosławiony lud, którego Pan jest Bogiem, † naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie. Pan spogląda z nieba, † widzi wszystkich ludzi.
Refren. Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, † na tych, którzy czekają na Jego łaskę. Dusza nasza oczekuje Pana, † On jest naszą pomocą i tarczą.
Refren.
Raduje się w Nim nasze serce, † ufamy Jego świętemu imieniu. Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska, † według nadziei, którą pokładamy w Tobie.
Refren.
DRUGIE CZYTANIE Rz 12,9-16b Zaradzajcie potrzebom świętych. Przestrzegajcie gościnności. Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian. Bracia: Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi. W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie. Nie opuszczajcie się w gorliwości. Bądźcie płomiennego ducha. Pełnijcie służbę Panu. Weselcie się nadziej. W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie - wytrwali. Zaradzajcie potrzebom świętych. Przestrzegajcie gościnności. Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie. Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach. Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne. Oto słowo Boże.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ Łk 1, 50 Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Miłosierdzie Pana na pokolenia i pokolenia dla tych, co się Go boją. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA Łk 1, 39-56 W tym czasie Maryja wybrała się i poszła w góry. + Słowa Ewangelii według świętego Łukasza. W owym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poru szyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana". Wtedy Maryja rzekła: „Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto błogosławić Mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił Mi Wszechmocny. Święte Jest Jego imię, a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia zachowuje dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, Rozprasza ludzi pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki". Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu. Oto słowo Pańskie.
W Uroczystość mówi się: Wierzę w Jednego Boga
MODLITWA NAD DARAMI Przyjmij, Panie, przebłagalną ofiarę i daj prosimy, aby nasze rodziny za wstawiennictwem Bogarodzicy, obfitowały w łaskę, pokój i pomyślność. Przez Chrystusa Pana naszego.
PREFACJA I o Najśw. Maryi Pannie: Obchodząc uroczystość w Mszach wotywnych: Oddając cześć
ANTYFONA NA KOMUNIĘ Łk 1, 48 Wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto błogosławić Mnie będą odtąd wszystkie pokolenia.
MODLITWA PO KOMUNII Nakarmieni Ciałem i Krwią Twego Syna w uroczystość (oddając cześć) Najświętszej Maryi zawsze Dziewicy, prosimy Cię, Panie, aby rodziny nasze dzięki Jej wstawiennictwu, postępowały drogą zbawienia i doszły do radości wiecznej. Przez Chrystusa Pana naszego.
XI. KORONACJA FIGURY MATKI BOŻEJ LEŚNIOWSKIEJ W 1967 R.
Największym wydarzeniem w życiu sanktuarium leśniowskiego była uroczystość koronacji figury, która odbyła się w niedzielę 13 sierpnia 1967 r. Paulini - opiekunowie sanktuarium podjęli wszechstronne przygotowania do tej uroczystości, by nadać jej jak największy zasięg duszpasterski. Zabiegali pilnie o to, aby akt koronacji był wyrazem hołdu ku czci Najświętszej Maryi Panny oraz symbolem duchowego władztwa Matki Bożej Leśniowskiej. Starania te, podjęte z wielkim zapałem przez przeora O. Bronisława Matyszczyka - w przedziwny sposób - zostały uwieńczone powodzeniem. Należy przypomnieć, że Kapituła Watykańska otrzymała przywilej udzielania pozwoleń na koronowanie diademami najbardziej czczonych wizerunków Najświętszej Maryi Panny. Natomiast aktu koronacji dokonywali osobiście papieże lub delegowani przez nich kardynałowie albo bis kupi. Generał Zakonu O. Jerzy Tomziński zwrócił się specjalnym pismem z dnia 2 grudnia 1966 r. do Kapituły Archibazyliki Watykańskiej z prośbą o wyrażenie zgody na koronację figury Matki Bożej Leśniowskiej, załączając do prośby równocześnie krótką historię sanktuarium maryjnego w Leśniowie. Prośbę generała Zakonu poparł ks. biskup Stefan Bareła ordynariusz częstochowski. Kapituła Watykańska domaga się zazwyczaj spełnienia czterech warunków, by mogła udzielić zezwolenia na koronację. Należą do nich następujące wymagania: 1. wizerunek powinien być otoczony specjalną czcią wiernych; 2. winien cieszyć się opinią wsławionego łaskami i cudami; 3. kult wizerunku winien datować się od dawna; 4. kult tego wizerunku winien zaznaczyć się aktualnie wpływem na życie religijne wiernych. Korona jest symbolem władzy i dostojeństwa. Stąd też pierwszym i zasadniczym celem koronacji jest wyrażenie czci i hołdu należnego najpierw Chrystusowi a następnie Bogarodzicy - wyznając Jej udział w zbawczych planach Boga jako Matki Chrystusa Króla. Uroczysta koronacja figury w dniu 13 sierpnia 1967 r. stała się szczytowym punktem trwałego kultu maryjnego w Leśniowie i zarazem bodźcem do spotęgowania i ożywienia nabożeństwa i pobożności maryjnej wiernych. Dzięki temu sanktuarium leśniowskie otrzymało autorytatywne potwierdzenie, że jest żywym źródłem maryjnej pobożności i autentycznego życia katolickiego. Z tej okazji biskup Stefan Bareła ordynariusz częstochowski pisał do swoich diecezjan m.in.: „Koronacja Leśniowskiej Pani będzie wydarzeniem bardzo doniosłym w dziejach diecezji". Uroczystość ta była poprzedzona odpowiednim przygotowaniem w poszczególnych parafiach, podczas których przypominano, że koronujemy Maryję całym naszym życiem katolickim („Dobrym czynem, dobrym słowem, dobrą myślą koronujesz Maryję! " - brzmiało jedno z haseł duszpasterskich). W dokumencie Kapituły watykańskiej zezwalającej na koronację figury Matki Bożej Leśniowskiej czytamy: „na podstawie pisma skierowanego do naszej Kapituły... dowiadujemy się z radością, że w świątyni leśniowskiej już od dawnych lat doznaje serdeczności statua Najświętszej Maryi Panny. Mając na uwadze dawność i żywotność kultu oddawanego Wizerunkowi Najświętszej Maryi Panny... pragniemy się przychylić do życzeń i zadośćuczynić prośbom... zezwalając, aby wspomniany święty Wizernek Bogarodzicy - w naszym imieniu - został uroczystoście uwieńczony drogocenną złotą koroną..." (16 kwietnia 1967 r.). W powyższym dokumencie podkreślony został również artyzm wizerunku Bogarodzicy, ale nade wszystko jednak dawność i żywotność kultu oddawanego statule Mat ki Bożej Leśniowskiej. Wspaniała uroczystość koronacji Pani Leśniowskiej zgromadziła wielu biskupów, rzeszę duchowieństwa i wiernych nie tylko z okolic Leśniowa i diecezji częstochowskiej. Przybyli tutaj przedstawiciele niemal całej ziemi ojczystej, łącznie z przedstawicielami warszawskiej pielgrzymki pieszej na Jasną Górę. Uroczystą Mszę świętą celebrował metropolita krakowski ks. kardynał Karol Wojtyła - obecnie Ojciec św. Jan Paweł II. Uroczystościom przewodniczył ks. kardynał Stefan Wyszyński prymas Polski oraz biskup diecezji częstochowskiej Stefan Bareła. Obecni byli też - generał paulinów, liczni ojcowie i bracia paulini, przedstawiciele innych zakonów i zgromadzeń. Salezjańska orkiestra z Lądu nad Wisłą uświetniła uroczystość wspaniałą muzyką. Aktu koronacji dokonał ks. kardynał Stefan Wyszyński prymas Polski, który do licznie zebranych wiernych skierował m.in. następujące słowa: „Oto syn Twój - oto Matka Twoja "... Do Niej, do Maryi należy być... być w każdej rodzi nie, wskazując na wspaniały wzór Najświętszej Rodziny. Być przy każdej kołysce, przy każdej matce zalęknionej o życie dziecięcia, o spokój rodziny i rodzinną wierność. Być przy każdym młodym życiu, tak jak była obecna w życiu Jezusa, Młodzieńca z Nazaret. Do Niej należy być w każdej ludzkiej doli i niedoli. Maryja wiernie wykonuje testament Swego Syna. Jest obecna i czuwa... Nie dziwimy się, że na przestrzeni wieków znalazła swoje miejsce i tutaj wśród żareckich piasków i lasów. Upodobała sobie tutejszy lud i za zrządzeniem Opatrzności Bożej, chciała się wśród Was zatrzymać. Pięknie nam to opowiadają dawne podania z dziejów Leśniowa... Zapewne w przygotowanych modlitwach wspomniano o tym, odsłaniając historyczne karty miejscowości, która została wsławiona przez obecność Maryi. Prawdopodobnie o Leśniowie niewiele by wiedziano w Polsce i w świecie, nie mówiono by o nim w Rzymie, na Kapitule św. Piotra na Watykanie, gdyby nie obecna tutaj Mieszkanka, Wasza umiłowana Pani Leśniowska. Zatrzymała się tutaj niemal w drodze... gdy książę opolski z południowo-wschodnich rubieży Polski, podążał do niedalekiego stąd Śląska Opolskie go. Była to ciężka i trudna droga, ale jakże błogosławiona dla wszystkich. Książę Władysław pojechał dalej, ale zostawił przecenny dar, niewielką figurę Matki Najświętszej przy źródełku, które w błogosławiony sposób ujawniło swoją życiodajną moc i przyniosło radość jego drużynie i wojom. Pozostało ono już tutaj, jako znak. Najmilsze Dzieci, rzecz znamienna, że Maryja ma szczególne upodobanie do miejsc jak gdyby zagubionych. Któż myślał w owych czasach - a prawdopodobnie był to rok 1382 - że na drodze do Jasnej Góry, przyszłej stolicy duchowej Polski, tutaj właśnie będzie miejsce dla oczyszczenia ludu pielgrzymowego, wędrującego do Matki Bożej Zwycięskiej na Jasną Górę. Odtąd rozpoczęły się dzieje Pani tych ziem. Nie były one łatwe. Są wypisane na murach świątyni, która liczy ponad 4 wieki. Dziewica Wspomożycielka, Pani Leśniowska, mimo owych trudnych dziejów, wytrwała, pozostała tu, jest, czuwa, błogosławi, pociesza, raduje, budzi ufność i krzepi ducha... Radujemy się dziś, wspominając te łaski. Było ich tak wiele! Niewątpliwie, były też i krzyże i cierpienia. Dwa i pół wieku temu przyszli tutaj pierwsi opiekunowie Matki Bożej Leśniowskiej. Pobyli krótko, poszli dalej. Po nich przyszli ojcowie paulini i wytrwali niemal przez dwa wieki. Trwaliby tutaj nieprzerwanie i nieodłącznie, gdyby nie dłoń nieprzyjazna, która po upadku powstania Narodu, walczącego o swą wolność 1863 r., usunęła stąd opiekunów Matki Bożej Leśniowskiej. Bóg jednak rządzi narodami. Ojcowie paulini, podobnie jak wszyscy biskupi, duchowieństwo świeckie i zakonne, za płacili za swoją wierność dla Ojczyzny i wytrwałą walkę o wolność Polski. Zostali stąd wypędzeni, musieli odejść. Pozostała jednak Pani Leśniowska. I dla Was, najmilsi, i dla waszych praojców, były to dzieje trudne. Dzieje Leśniowa i Żarek często się razem splatały... Pierwsze ślady parafii są tutaj, później Leśniów został przyłączony do Żarek. Po jakimś czasie znów nastąpiła zmiana - Żarki jako parafia, były przyłączone do Leśniowa. Dziś, dzięki Bogu, każdy z Was, najmilsze Dzieci, może we własnej świątyni parafialnej czcić Boga. Serca Wasze jednak zawsze rwą się tutaj, gdzie macie wspólne przeżycia, wspólne radości, wspomnienia i wspólne źródło łask. To są wspomnienia przeszłości... Dzisiaj, radując się z chwały Matki Bożej Leśniowskiej, cieszymy się z tego, że Ojcowie paulini, którzy dla swej wierności Bogu i Ojczyźnie ucierpieli od najeźdźców, są znowu wśród Was. Otaczają wdzięczną opieką Panią Leśniowską i doprowadzili do wspaniałej koronacji, która jest wyrazem wdzięczności Waszej i ludu polskiego... Popatrzcie, najmilsi, co się dzieje: jak w Leśniowie, tak w Lourdes, w Fatimie i w tylu innych miejscach często opuszczonych i zaniedbanych, jak gdyby przy drodze ludzkiego życia, przysiada sobie pokorna Służebnica Pańska, włącza w Lud Boży, delikatnie pociesza, ociera łzy, dodaje otuchy i krzepi do dalszej drogi... Wielka to radość dla nas wszystkich - dla metropolity krakowskiego kardynała arcybiskupa, który celebruje Mszę św., dla mnie jako prymasa Polski, dla arcypasterza tej diecezji biskupa częstochowskiego, dla wszystkich obecnych biskupów, dla ojca generała, ojców przeorów i braci paulinów i dla Was, najmilsze Dzieci Boże, że możemy tu być, radować się i dziękować, koronując Najświętszą Dziewicę, Panią Leśniowską... Drodzy Bracia i Siostry ziemi żareckiej i leśniańskiej! Podzielamy z Wami wszystkimi radość chwały Waszej Matki i Opiekunki, która sobie wybrała miejsce wśród lasów i rozległych pól, aby być z Wami, radować Was, pocieszać i wspierać... radujemy się z Waszej radości i zapowiadamy Warn, że ona trwać będzie bez końca - „radości Waszej nikt od Was nie odejmie!..." Podaliśmy celowo obszerniejsze fragmenty przemówienia ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego prymasa Polski, aby pełniej zrozumieć znaczenie, sens i cel sanktuarium maryjnego oraz macierzyńską troskę Bogarodzicy o każdego człowieka. Przed ceremonią włożenia złotych koron na skronie Jezusa i Jego Matki został odczytany telegram od Ojca św. Pawła VI następującej treści: „Z okazji koronacji Wizerunku Bogarodzicy w Leśniowie pod Częstochową, odbywającej się za zgodą Kapituły Watykańskiej, Ojciec św. wyraża życzenie, poparte modlitwą, aby umiłowani Polacy, przybywający zewsząd do świątyni leśniowskiej, umocnili wiarę ojców i przestrzegali zasad życia chrześcijańskiego. Niech Maryja pro wadzi was bezpiecznie do Jezusa; niech Jej łaską jaśnieją wspaniale wszyscy jako najwierniejsze i niezachwiane w wierze dzieci Kościoła. Ojciec św. licząc na wasze modlitwy Tobie - Koronatowi Wizerunku, Kardynale Prymasie, Kardy nałowi Wojtyle, wszystkim biskupom Polski, generałowi Zakonu paulińskiego, duchowieństwu i ludowi jako zapowiedź łask Bożych i wyraz szczególnej życzliwości, udziela z miłością apostolskiego błogosławieństwa". Kard. Cicognani, Sekretarz Stanu. Na zakończenie uroczystości generał Zakonu paulinów O. Jerzy Tomziński złożył przysięgę i ślubowanie w imieniu rodziny zakonnej, że będzie troszczył się o dynamiczny rozwój i rozszerzenia kultu maryjnego oraz zdrową pobożność maryjną w sanktuarium leśniowskim. Aktem zawierzenia się Maryi i błogosławieństwem apostolskim episkopatu zakończono podniosłe uroczystości koronacyjne. Biskup włocławski Antoni Pawłowski, dając wyraz swej duchowej łączności i solidarności z paulinami - z okazji uroczystości koronacyjnej - podkreślił, że „są oni wielce zasłużeni dla rozszerzania i pogłębiania czci Bogarodzicy w naszym kraju".
XII. RÓŻNE FORMY UPOWSZECHNIANIA KULTU MATKI BOŻEJ LEŚNIOWSKIEJ
Podobiznę figury Matki Bożej Leśniowskiej reprodukowano w formie różnych obrazów i obrazków. Pierwsze obraz ki wizerunku leśniowskiego wydał O. Teodor Farnicki w drukarni paulinów na Jasnej Górze (1710 r.). Z polecenia O. Innocentego Pokorskiego rysował również obrazki br. Bonifacy paulin. Był to drzeworyt odbity ok. 1720 r. w prasach jasno górskich. Z pojawieniem się sztuki fotograficznej, reprodukcje figury Matki Bożej Leśniowskiej w formie obrazków stały się częstsze. Już w 1894 r. fotograf z Częstochowy Stanisław Jankowski - na polecenie ks. Franciszka Lipińskiego, opiekującego się kościołem w Leśniowie, reprodukował podobiznę figury w formie obrazka. W późniejszych latach jeszcze kilka naście razy wydawano obrazki Matki Bożej Leśniowskiej. Już w początkach XVII wieku spotykamy się również z pieczęciami klasztoru leśniowskiego przedstawiający mi łaskami słynącą figurę Matki Bożej tam czczonej. Obecnie możliwości drukowania obrazów, obrazków i medalików Matki Bożej Leśniowskiej są z pewnością o wiele korzystniejsze. Dzięki temu kult Matki Bożej może się coraz bardziej upowszechniać. Adam Wojnar z Krakowa wykonał z żywicy apoksydowej kilka dobrych kopii — figury Matki Bożej, spośród których jedną ofiarowano w 1989 r. Ojcu św. Ja nowi Pawłowi II. W kościele św. Apostołów Piotra i Pawła w Zawierciu - w kaplicy ustawicznej adoracji - znajduje się również wspaniała kopia Matki Bożej Leśniowskiej Patronki rodzin wykonana przez wyżej wspomnianego artystę.
XIII. PIEŚNI
Ku czci leśniowskiej Maryi układano pieśni sławiące łaski i dobrodziejstwa na tym miejscu otrzymywane. Z pieśni zachowanych znamy ułożoną w 1825 r. przez O. Macieja Ci chockiego paulina, ówczesnego przeora klasztoru w Leśniowie, zaczynającą się od słów: „Witaj Ozdobo Leśniowskiej pustyni...", śpiewaną na melodię pieśni: „Bądź pozdrowiona...", która została już w 1825 r. wydana drukiem w drukarni jasnogórskiej. Styl tej pieśni jest niekiedy nieudolny, lecz zawiera w treści historię figury, mówi o rodzaju łask tu otrzymanych, prosi o cnoty społeczne, prosi o zgodę między pany, miłość wszystkich obywateli kraju i niezależny byt narodowy. Dla ilustracji przytaczamy treść tej pierwotnej pieśni:
Pieśń o Matce Boskiej Leśniowskiej
Witaj Ozdobo Leśniowskiej Pustyni! Witaj przecudna serc naszych Mistrzyni, Maryjo Panno w statui tu czczona, Bądź pozdrowiona!
Ciebie najpierw Władysław Opolski, Książę, tu składa, gdy wiezie do Polski, Na Jasną Górę z Rusi obraz święty Wdzięcznością tchnięty.
Za to, żeś cudnie na pomoc spragłemu Wraz z ludźmi jego, przybyła ku niemu Wśród lasów nowy zdrój wskazując wody, Żywej ochłody.
Tu zaraz wszelki lud łask Twych doznaje, Wielu do zdrowia z chorób swych powstaje. Tyś i w powietrzu była im obroną, Życia ochroną.
Tyś febry, bóle, mowy zawiązane, Wzrok, słuch i ciężkie matron rozwiązanie, Zdesperowanym w słodycz zamieniła, Smutnych cieszyła.
Tyś zgoła w wszystkich przypadkach wezwana, Cieszyłaś ojca, matkę, sługę, pana K’Tobie i zmarli przez żywych wzdychali, Ciebie żądali.
Ach! Ty i teraz nad nami grzesznymi Opieką władasz, rękami hojnymi Podając pomoc w każdej naszej chwili, Gdyć się człek kwili.
Lud Ci też przeto z największym uczczeniem, Oddawa dotąd z serca poruszeniem Chwałę i Honor, garnąc się tłumami, Zwąc się sługami.
Nieś przeto prośby przed Tron Twego Syna I jednaj łaski, o Matko jedyna; Dla tych, którzy Cię z nadzieją witają, Cnie pozdrawiają.
Uproś nam Panno zgodę między pany! Zaprowadź miłość w pośród kraju stany; Zbliż żal za grzech, i wszelką ich winę Zgładź Twą przyczyną.
A gdy nam język śmiertelność skrępuje, I zmysły nasze rozumne zepsuje, Przybądź i odbierz, duszę, oddaj Twemu, Bogu prawemu.
Za co Cię wielbić nie przestaniem wiecznie, gdy na Twem Łonie spoczniemy bezpiecznie, Widząc już jasność chwały Twego Syna, Matko jedyna! Amen. O. Maciej Cichocki paulin 1825 r.
Inna pieśń jest autorstwa Stanisława Wieniawy, który odbył pielgrzymkę do Leśniowa 7 sierpnia 1898 r., dziękując za uzyskane zdrowie swej żony za przyczyną Matki Bożej Leśniowskiej. Pieśń zaczyna się od słów: „Najświętsza Panno w uroczym Leśniowie", śpiewana na melodię: „O której berła". Pieśń ta podaje również historię cudownej figury oraz wyraża wdzięczność za doznaną łaskę, o którą prosił poeta.
Pieśń druga o Matce Boskiej Leśniowskiej (Melodia jak: „O której berła").
Najświętsza Panno w uroczym Leśniowie Pocieszasz chorych, wyjednujesz zdrowie, Szafujesz chojnie niebieskiemi dary, Łaski podwajasz w miarę silnej wiary! W ustroniu miłem strumyk toczy wody, Cudownie wytrysł jeźdźcom dla ochłody, W zachwycie pili tu wodę źródlaną, Chwalą w pokorze Matką ukochaną! Lipy przepięknie na straży stanęły, Zapachem silnym z swych szczytów wionęły Cały las wonne balsamy rozlewa, Pielgrzym Królowej swe hejnały śpiewa! Statuę świętą pan możny z Opola W Leśniowie składa, taka Boża wola, Obraz zaś z sobą Najświętszej Królowy, Wiezie na wzgórze naszej Częstochowy! Gdy mnie Bóg dotknął zasłużoną karą, A na to miejsce myśl pobiegła z wiarą I łaski Panny Przemożnej wzywałem, W chorobie żony pociechy doznałem. Zdrowie powraca choć było stracone, Imię Maryi bądź błogosławione! Któż Twoją dobroć wypowiedzieć zdoła? Matką Ty zawsze, gdy grzesznik zawoła! Tyś wieszczom wzniosłe dawała natchnienie Mędrcy jaśnieli od Twego wejrzenia, Sierota w bólu co dręczy głęboko, Weselszy zaraz gdy podniesie oko, I w twarz Twą spojrzy, z kąd pociechę bierze, Snując z pod serca ku Matce pacierze! Ileż masz stolic Najświętsza, Przeczysta, Z iluż łask Twoich syn ziemi korzystał! Tyś ziemie nasze czule przytuliła, I z sobą Matko silnie zespoliła. Od Jasnej Góry aż do Berdyczowa, Dokoła słyniesz przemożna Królowa! napełniaj łaską Leśniowa ustronie. Pospieszaj zawsze ku naszej obronie; Rodziny nasze weź w swoją opiekę, Łzy rzewne osusz, gdy zroszą powiekę. Pociągnij wszystkich do świątyń Twych proga, Rozpal miłością i bojaźnią Boga, Abyśmy zawsze z pobożności żyli, Ciebie na wieki z Świętymi chwalili. Amen. Stanisław Wieniawa
Wspomniane pieśni nie wyczerpują całego zakresu kompozycji geniuszu ludzkiego na cześć Matki Bożej Leśniowskiej . Oto np. z okazji koronacji ułożono następujący hymn:
Ty, co przez wieki wśród gęstwiny boru praojców strzegłaś przez niebios obrazą, dziś nam błogosław z nad murów klasztoru, by nas nie gnębił ogień, głód, żelazo. O Łaski Pełna, pośród życia dróg prowadź nas wiernych, gdzie króluje Bóg.
Władaj nami, Panno Święta co leśniowskich strzeżesz ziem; darz nas łaską nieustanną chroń przed grzechem i przed złem. władaj nami Matko Boża, na swój wierny zważaj lud, utwierdź wiarę, mocy dodaj, pobłogosław ludzki trud.
Tak jak Opolczyk ze swoją drużyną do źródła dotarł za Twoją przyczyną, tak my wiedzeni Twej korony blaskiem kornie spieszymy do źródeł Twej łaski, błagając - prowadź nas wśród życia trwóg, tam nas zaprowadź gdzie króluje Bóg.
Władaj nami Panno Święta co leśniowskich strzeżesz ziem... (itd.)
Niech Twa korona blask śle na ołtarze, u których prośby wszystkie swoje ślemy i sercem wdzięcznym błagamy w pokorze: Błogosław dzieciom naszej polskiej ziemi O Łaski Pełna - pośród życia trwóg, prowadź nas wiernych gdzie króluje Bóg.
Władaj nami Panno Święta, co leśniowskich strzeżesz ziem... (itd.)
Pieśń do Matki Boskiej Leśniowskiej Bądź pozdrowiona
Bądź pozdrowiona, Najświętsza Dziewico, O Matko nasza i Bogarodzico w swojej świątyni obok wzgórz Leśniowa Bądź pozdrowiona Matko Jezusowa!
Witaj nam, witaj, o Matko Boska Opiekunko nasza i Pani Leśniowska.
Ze smutkiem w sercu tutaj przychodzimy 1 bóle nasze z sobą przynosimy I nasze troski, byś nam łzy otarła, A w walkach ducha nasze siły wsparła.
Witaj nam, witaj............itd.
Wstaw się za nami, aby nasze grzechy Bóg nam przebaczył, użycz nam pociechy, By nasze życie cnotą i w świętości Sławiło Boga w czasie i w wieczności.
Witaj nam, witaj............itd.
U stóp ołtarza serca zostawiamy, W duszy Twój obraz z sobą zabieramy, Aby nam świecił, jak promień księżyca, Na niebezpiecznych drogach tego życia.
Witaj nam, witaj............itd
Na Twoje ręce składamy swe prośby. Nie daj nam zginąć, oddal piekła groźby, Co chce w grzech wtrącić nieśmiertelne dusze, W grzechu zagubić, uwikłać w pokusę.
Witaj nam, witaj............itd.
słowa: O. Atanazy Olejniczak ZP muzyka: prof. Eugeniusz Branka
Pieśń NAWIEDZENIA do Matki Bożej Leśniowskiej Pani Leśniowska
Pani Leśniowska, Matko Ukochana, Z Boskim Synaczkiem Dziewiczego łona w berło i diadem ukoronowana, Bądź od nas wszystkich godnie pozdrowiona!
Dziś nawiedzamy Ciebie w tej świątyni, Jak Ty nawiedzasz dom nasz i rodziny.
Kiedyś Elżbietę nawiedziłaś chorą, Niosąc Jej w łonie ukrytego Boga; I nas nawiedzaj, Matko, każdą porą Ziemskich pielgrzymów, Przewodniczko droga.
Dziś nawiedzamy Ciebie w tej świątyni, Jak Ty nawiedzasz dom, nasz i rodziny.
A kiedy przyjdziesz, niech też przyjdzie zgoda! Radość i pokój weźmiem - pojednani, Bo Bóg w Twe ręce łaską swoją poda; Więc Cię czekamy, o Leśniowska Pani.
Dziś nawiedzamy Ciebie w tej świątyni, Jak Ty nawiedzasz dom nasz i rodziny.
słowa: O. Wawrzyniec Kościelecki ZP muzyka: z opracowań na tysiąclecie (konkursowa).
Pieśń procesyjna ku czci Matki Bożej Leśniowskiej
Wśród skał i wśród lasów niesie radość dzwon: Maryja w Leśniowie obrała swój tron!
Refren: Witaj, witaj, Leśniowska Pani! Serca swoje niesieni Ci w dani.
Tak szemrze źródełko, tak szumi tu las, Że Pani Leśniowa przebywa wśród nas.
Witaj, witaj..........itd.
Od wielu stuleci odbiera tu cześć. Pielgrzymi i dzwony roznoszą tę wieść.
Witaj, witaj..........itd.
Tu książę Opolczyk wzniósł kościół wśród skał I posąg Maryi świątyni w straż dał.
Witaj, witaj..........itd.
Bo tędy prowadzi - jak drogowy znak Pątników ze Śląska „Jasnogórski szlak".
Witaj, witaj..........itd.
Lud łączy te miejsca, te świątynie dwie „Przedsionkiem Panienki Częstochowskiej" zwie.
Witaj, witaj..........itd.
I wiele uzdrowień i niejeden cud Zdobyła tu wiara i pielgrzymi trud.
Witaj, witaj..........itd.
Lud wzamian zostawiał łez dziękczynny dar I wota i serce, co kocha bez miar
Witaj, witaj..........itd.
Więc, Ziemio Żarecka, raduj się, że masz Swą świętość w Leśniowie Matki Bożej twarz.
Witaj, witaj..........itd.
O dzisiaj Królową ziemi naszej bądź! Jak Matka - pocieszaj, jako Pani rządź!
Witaj, witaj..........itd.
słowa O. Wawrzyniec Kościelecki ZP.
Pieśń do Matki Bożej Leśniowskiej Witaj nam, witaj, Leśniowska Panienko
Witaj nam, witaj Leśniowska Panienko W swojej świątyni cudami wsławiona. Witaj nam, witaj radości jutrzenko, Święta Dziewico i błogosławiona.
Serca w ofierze Tobie składamy, Przyjmij nasze prośby, módl się za nami.
W zmaganiach życia wspieraj swoje dzieci, Ratuj od nieszczęść i nie dozwól zginąć. A Twoja łaska niech nam zawsze świeci Abyśmy mogli złe drogi ominąć.
Serca w ofierze.................itd.
W pokorze serca wyznajemy winy, Żałując za nie, chcemy zadośćczynić: Wstaw się za nami, by Twój Syn jedyny, Pomógł nam życie na święte odmienić.
Serca w ofierze.................itd.
Niech stąd wrócimy z Bogiem w naszej duszy Do naszych domów i do ciężkiej pracy. I żadna siła niech w nas nie naruszy Współżycia z Bogiem, ani nie zatraci.
Serca iv ofierze.................itd.
Nie opuszczaj nas wśród ziemskiego boju Dziewico święta i Leśniowska Pani. Użycz pomocy, a w życiu pokoju, Bądź nam łaskawa i módl się za nami.
Serca w ofierze.................itd.
słowa: O. Atanazy Olejniczak ZP muzyka: O. Ambroży Pintera ZP |