teksty
Chociaż los nam dni słonecznych nie
doważył
Pewnie braknie papierosow gdy nad
ranem
Matko Boska Szkaplerna
Tylko niechaj nas nie mierzą miarą
żadną
Oto Ja służebnica Pańska
Czym miałabym zasłużyć na to
Szukam pośrod pol i łąk
Gdzie żyje ta
Matko Boska Kwietna
Matko Boska Kwietna
Wielbi dusza moja Pana
Ty co pyszałkow rozproszyłeś
Miłością, ktora nie przeminie
- Co to się dzieje?
A szafa... że wprost o tym marzy!
Zatańczmy walca! -wieszak krzyknął
Czy starczy tylko
Sufit o tańcu nie chciał słyszeć
Choć komin trząsł się tak ze strachu
Zielona Pani
Lulajże, mi lulaj
|
|
MATKA BOSKA ŚNIEŻNA |
Życie, ach życie
Choć pierwej ranisz nim uśmiercasz
Olśniewasz mnie i trwam w zachwycie
Z każdym mocniejszym drgnieniem serca
Boś wiarą w to, że ma sens życie
Nad łąką oddech ptak wstrzymuje
Gdy babie lato skrzydłem muśnie
Mnie dech zapiera gdy znajduję
Na twej pochmurnej twarzy uśmiech
Przed światem co zagraża światu
Ty Matko Boska Śnieżna ratuj
Życie, ach życie
Choć pierwej ranisz nim uśmiercasz
Olśniewasz mnie i trwam w zachwycie
Z każdym mocniejszym drgnieniem serca
Boś wiarą w to, że ma sens życie
To nic, że ludzie wciąż próbują
Tasować dni me, tak jak karty
Oni -z kart domy swe budują
Ja wiem dlaczego żyć jest warto
Przed światem co zagraża światu
Ty Matko Boska Śnieżna ratuj
Życie, ach życie
Choć pierwej ranisz nim uśmiercasz
Olśniewasz mnie i trwam w zachwycie
Z każdym mocniejszym drgnieniem serca
Boś wiarą w to, że ma sens życie
Snując teorie oszukańcze
Klną na podatki i na żony
Ja zaś nad moim miastem tańczę
Gdy jesień złoci liście klonów
Przed światem co zagraża światu
Ty Matko Boska Śnieżna ratuj
Życie, ach życie
Choć pierwej ranisz nim uśmiercasz
Olśniewasz mnie i trwam w zachwycie
Z każdym mocniejszym drgnieniem serca
Boś wiarą w to, że ma sens życie
Życie, ach życie
Choć pierwej ranisz nim uśmiercasz
Olśniewasz mnie i trwam w zachwycie
Z każdym mocniejszym drgnieniem serca
Boś wszystkim co mi dane... życie
|
JEZUS W ŚWIĄTYNI |
Jeruzalem, Jeruzalem
Co roku święcisz Paschy święto
Jeruzalem, Jeruzalem
Krzyżować krzyże już zaczęto
Jeruzalem, Jeruzalem
Nadejdzie takiej Paschy ranek
Jeruzalem, Jeruzalem
Że Jezus Pan na śmierć wydany
Jeruzalem, Jeruzalem
Koronę z cierni pleść zaczynasz
Jeruzalem, Jeruzalem
Niebieski ojciec wezwie syna
Jeruzalem, Jeruzalem
I serca bliskich mu rozkrwawi
Jeruzalem, Jeruzalem
By w Jeruzalem świat wybawił
Tak bardzo kocha ciebie synu
Mamusia, chociaż nie rozumie
Co też takiego jest przyczyną
Że więcej niźli mędrcy umiesz
Tak bardzo kocha cię mamusia
A ty w świątyni się schowałeś
Nie bacząc, żeś nas zmartwić musiał
Nauczycieli nauczałeś
Jeruzalem, Jeruzalem
Co roku święcisz Paschy święto
Jeruzalem, Jeruzalem
Krzyżować krzyże już zaczęto
Jeruzalem, Jeruzalem
Nadejdzie takiej Paschy ranek
Jeruzalem, Jeruzalem
Że Jezus Pan na śmierć wydany
Jeruzalem, Jeruzalem
Koronę z cierni pleść zaczynasz
Jeruzalem, Jeruzalem
Niebieski ojciec wezwie syna
Jeruzalem, Jeruzalem
I serca bliskich mu rozkrwawi
Jeruzalem, Jeruzalem
By w Jeruzalem świat wybawił
Tak bardzo kocham cię synusiu
Lecz gdybyś znów się gdzieś wybierał
Zawsze pamiętać o tym musisz
Że masz dwanaście lat dopiero
Tak bardzo kocham cię syneczku
I drżę byś nie nabroił czegoś
A ty tłumaczysz swą ucieczkę
Żeś winien być u ojca swego
Jeruzalem, Jeruzalem
24 Co roku święcisz Paschy święto
Jeruzalem, Jeruzalem
Krzyżować krzyże już zaczęto
Jeruzalem, Jeruzalem
Nadejdzie takiej Paschy ranek
Jeruzalem, Jeruzalem
Że Jezus Pan na śmierć wydany
Jeruzalem, Jeruzalem
Koronę z cierni pleść zaczynasz
Jeruzalem, Jeruzalem
Niebieski ojciec wezwie syna
Jeruzalem, Jeruzalem
Serca bliskich mu rozkrwawi
Jeruzalem, Jeruzalem
By w Jeruzalem świat wybawił
|
MATKA BOSKA SIEWNA |
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, żeby nie szeptać w porannym pacierzu
Że z każdym cierpieniem tak się trudno zmierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, by w serca ziarno padło jak należy
I w obfite plony łatwiej było wierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, żeby kolejny dzień po ludzku przeżyć
I z mnogością pytań móc się jakoś zmierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Tamtym, co jaskółek nigdy nie widzieli
Gdy w nieba błękicie rwały się do góry
Matko Boska Siewna, przy pierwszej niedzieli
Powieki obmywaj oberwaniem chmury
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, żeby nie szeptać w porannym pacierzu
Że z każdym cierpieniem tak się trudno zmierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, by w serca ziarno padło jak należy
I w obfite plony łatwiej było wierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, żeby kolejny dzień po ludzku przeżyć
I z mnogością pytań móc się jakoś zmierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Tamtym, co oddychać trudno z nienawiści
Gdy bliźniemu swemu życzą jak najgorzej
Matko Boska Siewna, z liściem brzozy wyślij
Wiatr by im korale z jarzębiny złożył
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, żeby nie szeptać w porannym pacierzu
Że z każdym cierpieniem tak się trudno zmierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, by w serca ziarno padło jak należy
I w obfite plony łatwiej było wierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, żeby kolejny dzień po ludzku przeżyć
I z mnogością pytań móc się jakoś zmierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Gałęzią świerkową kołysaną wiatrem
Przeczesz skołtunione narzekaniem słowa
Matko Boska Siewna nad wysokie Tatry
W szukaniu dróg prostszych
pozwól sięgać głową
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, żeby nie szeptać w porannym pacierzu
Że z każdym cierpieniem tak się trudno zmierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, by w serca ziarno padło jak należy
I w obfite plony łatwiej było wierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
Spraw, żeby kolejny dzień po ludzku przeżyć
I z mnogością pytań móc się jakoś zmierzyć
Matko Boża Siewna
Siewna Boża Matko
|
KANA GALILEJSKA |
Powiedziałam do syna
Że skończyło się wino
A mój syn w oka mgnieniu
Wodę w wino zamienił
Bo też On w imię Boże
Cały świat zmienić może
W Galilei wesele
W Kanie weselne gody
Aż westchnęli anieli
Cóż nad kochanie młodych
Wzajem wciąż przysięgają
Że po kres miłowanie
Że do śmierci wytrwają
Cóż nad młodych kochanie
Powiedziałam do syna
Że skończyło się wino
A mój syn w oka mgnieniu
Wodę w wino zamienił
Bo też On w imię Boże
Cały świat zmienić może
Prężą torsy panowie
Kuszą spojrzeniem panie
Do tańczenia gotowi
Cóż jest w świecie nad taniec
Z kuchni zapach sernika
Zapach mirry z ogrodu
Gości tłum przy stolikach
Cóż nad śmiech panny młodej
Powiedziałam do syna
Że skończyło się wino
A mój syn w oka mgnieniu
Wodę w wino zamienił
Bo też On w imię Boże
Cały świat zmienić może
W pląsach gruba stryjenka
Nim zadyszki dostanie
Jeszcze zdoła wystękać
Co nad radość kochania
Dłoń się z dłonią spotyka
Tracą dech aż w zachwycie
Łka klarnetem muzykant
Cóż jest w życiu nad życie
Powiedziałam do syna
Że skończyło się wino
A mój syn w oka mgnieniu
Wodę w wino zamienił
Bo też On w imię Boże
Cały świat zmienić może
|
MATKA BOSKA JAGODNA |
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
To ty dojrzewających jagód czerwień
Zanosisz w niebie dla dzieciaków
Którym kostucha życie przerwie
Nim da spróbować jagód smaku
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
Tak łatwo się potknąć o kamień
Tak łatwo o kamienia brak
Choć nie chcę, to bez końca ranię
Raz piołun, raz borówek smak
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
Ty czerwienisz nam owoce jagód
Choć noce na wargach tak chłodne
Jak fale bystrego Popradu
Ty spraw, żeby kochania głodne
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
Tak łatwo nie trafić przypadkiem
Do oczu, gdy z innej są gliny
Gdy słów brak mogących być kładką
Nad przepaścią serca dziewczyny
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
Kiedy czerwienisz owoce jagód
Zmień jej oczy, co od szronu chłodne
Zmień jej śmiech, co wężowym jadem
W słowa, które kochania głodne
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
Tak łatwo nie trafić przypadkiem
Do oczu, gdy z innej są gliny
Gdy słów brak mogących być kładką
Nad przepaścią serca dziewczyny
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
Kiedy czerwienisz owoce jagód
Zmień jej oczy, co od szronu chłodne
Zmień jej śmiech, co wężowym jadem
W słowa, które kochania głodne
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
Jak trudno już nigdy nie wstawać
Jak trudno codziennie jest wstać
Daj Boże by zamiast dostawać
Tej jednej móc cały świat dać
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
Ty co dojrzałych jagód czerwień
Zanosisz w niebie dla dzieciaków
Pozwól na życie wielkiej przerwie
Fruwania uczyć się od ptaków
Matko Boska Jagodna
Matko Boska Jagodna
|
ŚMIERĆ JEZUSA |
Coście ludzie uczynili
Czemuście syna mi zabili
Poprzez wszystkie wieki
Wypominać wam będą
Żeście Boga zabili zdradziecko
Że zabiliście prawego człeka
Że zabiliście mi dziecko
Nauczając u świątyni progu
Uczył byście prawdę mówili
Bo też prawda najmilsza jest Bogu
Coście ludzie z prawdą zrobili
On uczył by dobrem odpłacać
Za zło, które wam uczynili
Cóż zło - ważne czy się opłaca
Coście ludzie z dobrem zrobili
Coście ludzie uczynili
Czemuście syna mi zabili
Poprzez wszystkie wieki
Wypominać wam będą
Żeście Boga zabili zdradziecko
Że zabiliście prawego człeka
Że zabiliście mi dziecko
Mordowały się do ostatniego
W imię Boże narody wrogie
On nauczał miłości bliźniego
Coście ludzie uczynili z Bogiem
Wyśmiali, że gadają bzdury
Ci co w lepszy świat uwierzyli
Uczył, że wiara przenosi góry
Coście ludzie z ludźmi zrobili
Coście ludzie uczynili
Czemuście syna mi zabili
Poprzez wszystkie wieki
Wypominać wam będą
Żeście Boga zabili zdradziecko
Że zabiliście prawego człeka
Że zabiliście mi dziecko
Coście ludzie uczynili
Czemuście syna mi zabili
Poprzez wszystkie wieki
Wypominać wam będą
Żeście Boga zabili zdradziecko
Że zabiliście prawego człeka
Że zabiliście mi dziecko
|
MATKA BOSKA GROMNICZNA |
Od wszystkiego złego
Od tego co wiesz
Dom nasz i rodzinę
W dzień i w nocy strzeż
Matuś moja matuś
Jak obrazek śliczna
Matuś moja matuś
Matko Boska Gromniczna
Od nieszczęść i zbrodni
I od sił nieczystych
Od pożaru, śnieżycy
Od gradu i wilków
Od wszystkiego złego
Od tego co wiesz
Dom nasz i rodzinę
W dzień i w nocy strzeż
Matuś moja matuś
Jak obrazek śliczna
Matuś moja matuś
Matko Boska Gromniczna
Nad oknem pierwszy znak krzyża
By piorun przez okno nie wleciał
By kiedy burza się zbliża
Nie bały się jej nigdy dzieci
Na sumę pora z gromnicą
Lnu promyk i wstążka biała
Płomyki się drżące zaświecą
Matce Gromnicznej na chwałę
Od wszystkiego złego
Od tego co wiesz
Dom nasz i rodzinę
W dzień i w nocy strzeż
Matuś moja matuś
Jak obrazek śliczna
Matuś moja matuś
Matko Boska Gromniczna
Od nieszczęść i zbrodni
I od sił nieczystych
Od pożaru, śnieżycy
Od gradu i wilków
Od wszystkiego złego
Od tego co wiesz
Dom nasz i rodzinę
W dzień i w nocy strzeż
Matuś moja matuś
Jak obrazek śliczna
Matuś moja matuś
Matko Boska Gromniczna
Drugi znak krzyża nad drzwiami
By szczęście wciąż napływało
Żeby w ten czas co przed nami
Żyć w zgodzie się udawało
Gdy śmierć chłodem pobieli lica
Znienacka zjawiając się w domu
W dłoniach płonąca gromnica
By śmierć ogrzał świecy płomyk
Od wszystkiego złego
Od tego co wiesz
Dom nasz i rodzinę
W dzień i w nocy strzeż
Matuś moja matuś
Jak obrazek śliczna
Matuś moja matuś
Matko Boska Gromniczna
Od nieszczęść i zbrodni
I od sił nieczystych
Od pożaru, śnieżycy
Od gradu i wilków
Od wszystkiego złego
Od tego co wiesz
Dom nasz i rodzinę
W dzień i w nocy strzeż
Matuś moja matuś
Jak obrazek śliczna
Matuś moja matuś
Matko Boska Gromniczna
Trzeci krzyż wprost na suficie
By miłość była w rodzinie
Przez rok cały i całe życie
I w życia ostatniej godzinie
Na sumę pora z gromnicą
Lnu promyk i wstążka biała
Płomyki się drżące zaświecą
Matce Gromnicznej na chwałę
Od wszystkiego złego
Od tego co wiesz
Dom nasz i rodzinę
W dzień i w nocy strzeż
Matuś moja matuś
Jak obrazek śliczna
Matuś moja matuś
Matko Boska Gromniczna
Od nieszczęść i zbrodni
I od sił nieczystych
Od pożaru, śnieżycy
Od gradu i wilków
Od wszystkiego złego
Od tego co wiesz
Dom nasz i rodzinę
W dzień i w nocy strzeż
Matuś moja matuś
Jak obrazek śliczna
Matuś moja matuś
Matko Boska Gromniczna
|
ZMARTWYCHWSTANIE |
Za
was i za wasze grzechy
Alleluja, alleluja
I za ludzkość zmartwychwstałą
Alleluja, alleluja
Dał na znak przymierza z Bogiem
Alleluja, alleluja
Swoją krew i swoje ciało
Krew i ciało, co przymierzem
Alleluja, alleluja
Po to, by królestwo Boże
Alleluja, alleluja
Dla tych, którzy w Pana wierzą
Alleluja, alleluja
Co ze śmierci wyrwać może
Śmiałam się od innych częściej
I dziwiłam się rozpaczy
I myślałam, że znam szczęście
I znam to, co radość znaczy
Wiem już, co to być radosną
Wiem, że szczęścia jest przyczyną
Po raz drugi dziecko dostać
Wróconego z martwych syna
Matczyne serce pękło szlochem
Na widok syna umierania
Umierał, bo tak ludzi kochał
Pora nam uczyć się kochania
Więc chwalmy Pana każdym słowem
I w życiu każdym dniem radujmy
Bo tak jak Syn Mój nas miłował
Tak siebie teraz umiłujmy
Za was i za wasze grzechy
Alleluja, alleluja
I za ludzkość zmartwychwstałą
Alleluja, alleluja
Dał na znak przymierza z Bogiem
Alleluja, alleluja
Swoją krew i swoje ciało
Krew
i ciało, co przymierzem
Alleluja, alleluja
Po to, by królestwo Boże
Alleluja, alleluja
Dla tych, którzy w Pana wierzą
Alleluja, alleluja
Co ze śmierci wyrwać może
On życiem z mojego łona
On ciałem z mojego ciała
Choć na moich oczach skonał
To wrócił wnet zmartwychwstały
Cieszcie się radością matki
Sercem, co szczęśliwiej bije
Gdy szepczę znowu ukradkiem
Mój syn chociaż umarł -żyje
Matczyne serce pękło szlochem
Na widok syna umierania
Umierał, bo tak ludzi kochał
Pora
nam uczyć się kochania
Więc chwalmy Pana każdym słowem
I w życiu każdym dniem radujmy
Bo tak jak Syn Mój nas miłował
Tak siebie teraz umiłujmy
Za was i za wasze grzechy
Alleluja, alleluja
I za ludzkość zmartwychwstałą
Alleluja, alleluja
Dał na znak przymierza z Bogiem
Alleluja, alleluja
Swoją krew i swoje ciało
Krew i ciało, co przymierzem
Alleluja, alleluja
Po to, by królestwo Boże
Alleluja, alleluja
Dla tych, którzy w Pana wierzą
Alleluja, alleluja
Co ze śmierci wyrwać może
|
NIE ODCHODŹ BY NIE ZGASŁO SŁOŃCE |
Paznokcie jak drapieżne szpony
Gdy obok łaszą się kobiety
Choć niby najwierniejsze żony
Nie odchodź nawet po gazetę
Chłopcy dziewczyny podrywają
Bawiąc się jakby grali w bierki
Dłonie się w pięści zaciskają
Nie odchodź nawet po kajzerki
Nie odchodź
Nie odchodź, żeby nam przypadkiem
Dłoniom nie zabrał ktoś gorąca
Żeby nie zwiędły wszystkie kwiatki
Nie odchodź
Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie
odchodź
Nie odchodź,
Nawet po gazetę,
Nie odchodź
Nie odchodź
Nawet po kajzerki
Nie odchodź
Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie odchodź
Z mozołem łącząc ogień z wodą
Mówisz, że razem już na wieki
A w sercu strach, że możesz odejść
Nie odchodź nawet do apteki
Nie odchodź
Nie odchodź,
Żeby nam przypadkiem
Dłoniom nie zabrał ktoś gorąca
Żeby
nie zwiędły wszystkie kwiatki
Nie odchodź
Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie odchodź
Nie odchodź,
Nawet po gazetę,
Nie odchodź
Nie odchodź,
Nawet po kajzerki
Nie odchodź
Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie odchodź
|
MATKA BOSKA LEŚNIOWSKA |
Ty
coś domem, o którym się śniło
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece każdziutką miłość
Matko Boska Leśniowska
Ty uśmiechem, gdy słońce zaświeci
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece marzenia dzieci
Matko Boska Leśniowska
Ty co odświętną sukienką w kwiatki
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece łzy naszej matki
Matko Boska Leśniowska
Ty co w kolorach fiołków i bratków
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece ojców i dziadków
Matko Boska Leśniowska
Ty
co pierwszym rumieńcem dziewczyny
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece nasze rodziny
Matko Boska Leśniowska
Ty coś słodka jak białe czereśnie
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece świat i miej Leśniów
Matko Boska Leśniowska
Matko Boska Leśniowska
Nie pojmie, kto nigdy nie woła
O jeden choć okruch miłości
Co znaczy czuć kalekim czołem
Raniący dni cierń samotnośc
Kto w kieracie lat nie znajduje
Olśnienia dziecięcą radością
Nie pojmie nic - nim nie poczuje
Jak trudno nieść krzyż samotności
Kto
wszystkich już w biegu wyprzedzi
Klnie świat - krztusząc się jadem złości
Że nikt mu nie może powiedzieć
Jak z piętnem ma żyć samotności
Nie pojmie, kto nigdy nie woła
O jeden choć okruch miłości
Co znaczy czuć kalekim czołem
Raniący dni cierń samotności
Ty coś domem, o którym się śniło
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece każdziutką miłość
Matko Boska Leśniowska
Ty uśmiechem, gdy słońce zaświeci
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece marzenia dzieci
Matko Boska Leśniowska
Ty
co odświętną sukienką w kwiatki
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece łzy każdej matki
Matko Boska Leśniowska
Ty co w kolorach fiołków i bratków
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece ojców i dziadków
Matko Boska Leśniowska
Ty co pierwszym rumieńcem dziewczyny
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece nasze rodziny
Matko Boska Leśniowska
Ty coś słodka jak białe czereśnie
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece świat i miej Leśniów
Matko Boska Leśniowska
Matko Boska Leśniowska