Nowicjat w Leśniowie

 

Józef St. Płatek OSPPE

 

 

A.  Przeniesienie nowicjatu z Leśnej Podlaskiej do Leśniowa

 

            Klasztor paulinów w Leśniowie stał się od 1937 roku domem nowicjackim zakonu. Poszczególne zarządy generalne przywiązywały zawsze szczególną uwagę do nowicjatu. Nowicjat to przecież podstawowa szkoła życia zakonnego i zarazem próba powołania. Winien on służyć rozwojowi zarówno ludzkiej i chrześcijańskiej osobowości nowicjusza, jak również zasadniczej formacji zakonnej jako paulina. Nowicjat w zakonie paulinów trwa jeden rok dla tych, co w przyszłości pragną zostać kapłanami, a dwa lata dla braci zakonnych.

         W procesie formacji zakonnej kierowniczą rolę pełni mistrz nowicjatu, nazywany w naszym zakonie „magistrem nowicjatu”, którego mianuje zawsze wyższy przełożony za zgodą swej rady. On też wyznacza odpowiednie miejsce dla nowicjatu, który eryguje generał zakonu za zgodą swej rady.

         Dopóki Jasna Góra była miejscem odosobnionym, z konieczności musiał tu być i nowicjat. Generał zakonu o. Marcin Gruszkowicz już w 1635 roku, wizytując Jasną Górę, polecił zarządowi prowincjalnemu przeniesienie nowicjatu na bardziej odosobnione miejsce. Ponowił to polecenie kolejny generał zakonu o. Mikołaj Staszewski. W latach 1637-1643 z inicjatywy wybitnego prowincjała polskich paulinów o. Andrzeja Gołdonowskiego – w niewielkiej odległości od Jasnej Góry przy sławnym źródełku, gdzie kiedyś rabusie znieważyli i porzucili Jasnogórski Obraz Matki Bożej – wzniesiono nowy kościół i klasztor, w którym umieszczono nowicjat. Uroczyste poświęcenie i przeniesienie nowicjatu do klasztoru i kościoła św. Barbary nastąpiło 1 października 1646 roku 1/. Po kasacie tego klasztoru próbowano z powrotem zorganizować nowicjat w Krakowie na Skałce (1867) i na Jasnej Górze w latach 1892 do 1920 2/. Ciągły ruch pątniczy, a także hałas w okresie pielgrzymkowym, spowodowany zatrzymaniem się na gościnę księży z różnymi pielgrzymkami, nie sprzyjały wytworzeniu się odpowiedniej atmosfery ciszy i skupienia tak bardzo potrzebnych nowicjuszom.

         Stan ten uległ zmianie, gdy po wojnie zjednoczyły się ze sobą dwa paulińskie klasztory Jasna Góra i Skałka, rozdzielone dotąd sztucznie zaborami. W 1920 roku (24 września) nowicjat został przeniesiony z Jasnej Góry do Krakowa na Skałkę.

         O. Piotr Markiewicz, podejmując starania o przywrócenie zakonowi klasztoru i kościoła w Leśniowie w 1918 roku, już wówczas w uzasadnieniu swej prośby do biskupa kieleckiego wspominał o zamiarze urządzenia tam zakonnego nowicjatu 3/. Z pewnością roszczenia ks. Stanisława Witka,  opiekuna kościoła i klasztoru popaulińskiego, który zażądał sumy 23 tysięcy rubli za włożone koszta w budynki sakralne, zniechęciły paulinów do dalszych starań i zabiegów zmierzających do przywrócenia ich zakonowi. W tym czasie pojawiła się sytuacja pomyślna przejęcia klasztoru i kościoła w Leśnej Podlaskiej 4/. Ponowne starania podjął dopiero o. Pius Przeździecki w kwietniu 1936 roku.

         Z pewnością w Krakowie na Skałce warunki dla życia nowicjackiego byłu odpowiedniejsze. Gdy jednak z każdym rokiem zwiększała się liczba juwenistów i kleryków, nowicjat w tym samym gmachu umieszczony, znowu znalazł się w sytuacji niekorzystnej. Wtedy to o. Władysław Bohosiewicz wizytator apostolski uznał za konieczne, aby nowicjat ze Skałki przenieść do Leśnej Podlaskiej, co nastąpiło w 1928 r. Tam była cisza, spokój i odosobnienie od gwaru miejskiego, a na rekreacje duży ogród i las pobliski na dłuższe przechadzki. Obok chóru kanonicznego, w którym nowicjusze wraz z ojcami odmawiali brewiarz i odprawiali rozmyślania także z braćmi konwersami, mieli nadto w nowicjacie kaplicę z Najświętszym Sakramentem. Słowem nic im nie brakowało, co było potrzebne do pracy duchowej nad sobą. Mimo to wszystko o. magister Stanisław Nowak już po paru latach pobytu w Leśnej Podlaskiej zasugerował że  można byłoby pomyśleć o innym miejscu na nowicjat, bo tam nowicjusze źle się czują na zdrowiu. Szukano wtedy jakiejś podgórskiej zdrowotnej miejscowości na Podkarpaciu czy na Podhalu. Upatrzono już parę ustronnych miejsc, gdzie jednak trzebaby było wszystko od fundamentów budować, a przy tym pewna odległość od kolei nie małą także trudność stanowiła 5/.

         Znalazło  się jednak wyjście. O czterdzieści parę kilometrów od Częstochowy był w Leśniowie pod Żarkami dawny nasz klasztor pauliński, przy którym znajdował się kościół z cudowną figurą Matki Bożej, zwanej od miejsca Leśniowską. Rektorem kościoła był ks. St. Witek. Od paru lat ks. biskup T. Kubina w dawnym klasztorze leśniowskim urządzał podczas wakacji mieszkania dla swoich kleryków z Wyższego Seminarium Duchownego.

         o. Pius Przeździecki generał zakonu zwrócił się z prośbą do ks. bpa Teodora Kubiny o oddanie zakonowi na nowicjat naszego dawnego klasztoru i kościoła. Bp Teodor Kubina planował urządzić gdzie indziej dom wypoczynkowy dla swych kleryków  i dlatego zgodził się oddać paulinom kościół z klasztorem w Leśniowie.

         Po kilku spotkaniach i pertraktacjach doszło do ugody obydwu stron i sporządzenia protokółu zdawczo-odbiorczego w dniu 31 lipca 1936 roku o godz. 15-tej. Stronę biskupa ordynariusza i Kurii Diecezjalnej reprezentowali: ks. Leon Kuchta proboszcz janowski i wicedziekan żarecki, ks. dr Stanisław Ufniarski proboszcz żarecki i ks. Stanisław Witek rektor kościoła i klasztoru leśniowskiego. Natomiast w imieniu zakonu wystąpili: o. Pius Przeździecki generał zakonu i o. Wincenty Olszewicz ekonom generalny zakonu 6/.

         Po ustąpieniu ks. St. Witka z klasztoru podjęto gruntowny jego remont, podwyższono gmach klasztorny o jedno piętro i dobudowano nową część budynku na salę rekreacyjną i nowicjacką kaplicę według projektu inż. arch. W. Strokowskiego z Częstochowy. Ta dobudowana nowa część została podpiwniczona. Kościół został pokryty blachą miedzianą, a usunięto gonty. Klasztor został pokryty czerwoną dachówką. W całym odnowionym gmachu zaprowadzono kanalizację, wodociągi i elektryczność. Wybudowano odpowiedni zbiornik na wodę. Urządzono również łazienki, których w Leśnej Podlaskiej brakowało. Obok klasztoru był lasek sosnowy wraz ze źródełkiem i strumykiem, który nabyto dla nowicjatu . Nowicjuszom stworzono dogodniejsze warunki do duchowego rozwoju, wymaganego odosobnienia i ciszy.

         Do wielkich zalet leśniowskiego klasztoru zaliczyć należy i to, że znajduje się on stosunkowo blisko macierzystego domu na Jasnej Górze, z którym z natury rzeczy, powinna być ciągła i stała łączność.

         Podczas gruntownej przebudowy i rozbudowy całego gmachu, pieczę nad domem powierzono o. Ignacemu Szurkowi, który pełnił obowiązki przełożonego i miał do pomocy dwóch braci. On też na życzenie ojca generała, po objęciu w posiadanie naszego klasztoru, oprócz Mszy św. porannej zaprowadził wieczorem nabożeństwo różańcowe.

         Gdy remont i przebudowa domu była na ukończeniu, a pokoje nowicjuszy zostały zaopatrzone w niezbędne rzeczy, wówczas o. Pius Przeździecki wraz ze swym definitorium zobowiązał o. Stanisława Nowaka magistra nowicjatu, aby z całym nowicjatem i jego rzeczami przybył na Jasną Górę w dniu 21 lipca 1937 roku, zabierając ze sobą również juwenistów, którzy byli na wakacjach w Leśnej Podlaskiej i zgłosili się do nowicjatu. Rzeczywiście wszyscy tego pamiętnego dnia 21 lipca 1937 r. szczęśliwie przybyli do Częstochowy.

         Rzeczy nowicjackie dowieziono furami do Białej Podlaskiej i załadowano na zamówiony wagon, który dotarł do Myszkowa z pewnym opóźnieniem. Nowicjusze wraz ze swoim o. magistrem zatrzymali się na Jasnej Górze, dokąd przybyli pociągiem. W następnym dniu tj. 22 lipca 1937 r. o godz. 1430 autobusem osobowym wraz z o. Piusem Przeździeckim generałem zakonu, o. Wincentym Olszewiczem wikariuszem generalnym i. o. Bogumiłem Natkańskim ekonomem jasnogórskim wyjechali z Jasnej Góry do Leśniowa. Po drodze zatrzymali się wszyscy w Żarkach przy parafialnym kościele, do którego należy Leśniów. Po krótkiej modlitwie spotkali się z ks. dr Stanisławem Ufniarskim proboszczem parafii, który im opowiedział historię parafii i kościoła w Żarkach. Od Żarek  do Leśniowa droga wynosi prawie kilometr i dlatego po paru minutach byli u celu podróży. Najpierw wszyscy weszli do kościoła w Leśniowie, by oddać pokłon i cześć Jezusowi Chrystusowi. Odśpiewali też przed pięknie oświetloną figurą Matki Bożej antyfonę: „Pod Twoją obronę” z modlitwą, oddając się pod szczególną opiekę Leśniowskiej Pani. Powitał ich o. Justyn Marczewski, nowo mianowany przeor leśniowski. Na nowicjat zostało wyznaczone całe nowe piętro, celowo w tym celu dobudowane.

         W następnym dniu tj. 23 lipca 1937 roku o godz. 700  rano rozpoczęła się ceremonia poświęcenia nowej nowicjackiej kaplicy i całego klasztoru. Odśpiewano hymn: „Veni Creator” na początku i poświęcono tabernakulum, kaplicę, wszystkie obrazy. Nowicjusze szli za celebransem odmawiając psalmy m.in. „Miserere”, po nim „Magnificat” i „Te Deum”. Po dokonanej ceremonii poświęcenia o. generał odprawił Mszę św. w kaplicy i pozostawił już na stałe Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie w nowym tabernakulum 7/.

         W kilka dni po przyjeździe do Leśniowa, w dniu 7 sierpnia odbyły się pierwsze obłóczyny zakonne poprzedzone 10-dniowymi rekolekcjami. Ceremonię obłóczyn dziewięciu kandydatów dokonał sam o. generał w kościele leśniowskim. Bezpośrednio po obłóczynach złożyli pierwsze śluby 7 braci kleryków i 1 brat zakonny – czyli nowicjusze kończący już swój kanoniczny nowicjat. W uroczystości wzięli udział rodzice i krewni naszych braci kleryków i brata zakonnego oraz bracia klerycy, którzy ubogacali liturgię swym śpiewem. O. generał przekazał dla nowicjatu srebrny odnowiony relikwiarz z relikwią Patriarchy zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika, który otrzymał od ks. prał. Mireckiego, proboszcza parafii św. Zygmunta w Częstochowie 8/. W dniu 3 września 1937 r. gwardian z Pilicy erygował Drogę Krzyżową w kaplicy i na korytarzu nowicjackim.

 

B. Formacja zakonna w leśniowskim nowicjacie   

 

1. Formacja nowicjuszy

 

            Formacja zakonna w leśniowskim nowicjacie przebiegała w zasadzie zgodnie z normami Kościoła i ustawami Konstytucji.

         Konstytucje zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika, uznane i potwierdzone przez papieża Piusa XI w  1930 roku, stanowiły podstawowe normy prawne nowicjatu aż  do kolejnych Konstytucji z 26 sierpnia 1973 roku („ad experimentum”), odnowionych w duchu Soboru Watykańskiego II. Ostatecznie przyjęte na kapitule generalnej nowe Konstytucje, zostały zatwierdzone w dniu 26 sierpnia 1986 roku.

         Konstytucje z 1930 roku poświęcają aż 6 rozdziałów (rozdz. III – VIII) i w tym 40 artykułów – nowicjatowi. Jest tam mowa o miejscu – czyli o klasztorze przeznaczonym na wychowanie nowicjuszy, o magistrze i jego pomocniku (socjuszu) i o przygotowaniu się do pierwszej profesji. Z pewnością klasztor w Leśniowie spełniał wymagane warunki na dom nowicjacki, gdyż z racji swego położenia i otoczenia był klasztorem oddalonym od tego wszystkiego, co mogłoby przeszkadzać refleksji nad rzeczami Bożymi i zakłócać spokój wewnętrzny.

         Konkretne zasady postępowania i zachowania się nowicjuszy zostały sformułowane przez specjalną „Regułę nowicjuszy zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika”, wydaną w 1928 roku z polecenia o. Piotra Markiewicza generała zakonu. Ta reguła podawała życiowe wskazówki nowicjuszowi na codzień. Po wydaniu nowych Konstytucji w 1987 roku komisja do spraw formacji opracowała specjalny regulamin życia nowicjackiego z uwzględnieniem aktualnych potrzeb nowicjuszy. Regulamin ten zatwierdził powagą urzędu generał zakonu i zobowiązał do jego przestrzegania w formacji nowicjuszy. Zasady w nim podane były wielokrotnie później poszerzane i wyjaśniane przez kolejne komisje formacyjne.

         Do największych wydarzeń życia nowicjackiego należy zaliczyć: rekolekcje, kanoniczne rozpoczęcie nowicjatu, obłóczyny i pierwszą profesję zakonną. Początkowo wprowadzeniem do nowicjatu były 10-dniowe rekolekcje, a później od 1973 r. ograniczono je do 6-dniowych. Ostatnio istnieje potrzeba tzw. prenowicjatu, który trwa około miesiąca. Do 1973 roku rozpoczęcie nowicjatu kanonicznego dokonywało się wraz z uroczystymi obłóczynami. Obecnie obłóczyny odbywają się w drugiej części nowicjatu zwykle w dniu 25 marca w uroczystość Zwiastowania Najśw. Maryi Panny (Przez wiele lat obłóczyny były w dniu 8 grudnia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny).

         W ostatnich latach kanoniczny nowicjat rozpoczynał się zwykle w dniu 7 września, ale kandydaci przybywają do niego już przed 1 września (w dawnych czasach rozpoczynano nowicjat już od początku sierpnia), aby mogli odbyć 6-dniowe rekolekcje. Nowicjusze przed złożeniem pierwszej profesji odprawiają również 6-dniowe rekolekcje. Natomiast ci wszyscy, którzy przybywają do nowicjatu w innym terminie, to o. magister wyznacza wówczas odpowiedni czas na obłóczyny i rekolekcje przed rozpoczęciem i zakończeniem rocznego czy dwuletniego nowicjatu.

         Formacja  zakonna opiera się przede wszystkim na szeregu ćwiczeń duchownych, praktyk modlitewnych,  konferencji i wykładów, które mają doprowadzić do zapoczątkowania duchowej przemiany życia nowicjusza. Odbywają się regularnie wykłady (lekcje) z zakresu życia duchowego i zakonnego, poznawania Konstytucji, historii zakonu, liturgiki, Pisma św., łaciny i ewentualnie obcego języka, śpiewu i gry na instrumentach. Nowicjusze włączają się w prace porządkowe, domowe, rolnicze i ogrodnicze. Pełnią różne dyżury nowicjackie. Odbywają się też wycieczki turystyczne dłuższe lub krótsze czyli tzw. „spacery” do lasu połączone z modlitwą różańcową, odprawianiem medytacji na łonie przyrody. Ponadto nowicjusze mają odrębny porządek dnia, zatwierdzony przez generała zakonu, oraz wyznaczony zestaw lektur do przeczytania. Nowe Konstytucje poświęcają dużo uwagi tej formacji nowicjackiej (7 artykułów od 69-79 i 9 norm od 78-86). Przez dziesiątki lat kłopotliwym problemem dla nowicjuszy stał się obowiązek służby wojskowej. Tego zadania pilnował z całym zaangażowaniem o. Jacek Nocuń, przedstawiając władzom poborowym w wojsku w odpowiednim czasie różne zaświadczenia. Zwykle dzięki jego interwencji nowicjuszy zwalniano z obowiązkowej służby w wojsku. Kilku jednak zmuszonych zostało do wypełnienia tego obowiązku (br. Cezriusz Godel, br. Gadencjusz Ślewa, br. Aleksander Szpak). Jak wspomniano nowicjusze wykonywali pomocne prace przy zbieraniu kartofli, młóceniu zboża, przy uprawie jarzyn w ogrodzie i w cieplarni, przy żniwach, pracach budowlano-remontowych.

         Początkowo nowicjusze w skromnych wymiarach uprawiali sport, grając zazwyczaj w siatkówkę. Od 1990 r. rozpoczęli grę w piłkę nożną i rozgrywali nawet mecze nie tylko z klerykami, ale innymi grupami mężczyzn.

         Po Soborze Watykańskim II utrwalił się na stałe zwyczaj przenoszenia całego nowicjatu z o. magistrem na Bachledówkę na okres 2 tygodni. Ten okres stawał się często sprawdzianem powołania i autentyczności postaw nowicjuszy.

         Ponadto nowicjusze brali też udział w różnych uroczystościach jasnogórskich, a nawet wykonywali na Jasnej Górze prace pomocne. Odbywali też całodobowe piesze pielgrzymki z Leśniowa na Jasną Górę i nocne czuwania modlitewne.

 

2. Magister nowicjatu

 

Decydującą rolę w formacji nowicjuszy mają zawsze mistrzowie nowicjatu nazywani w naszym zakonie „magistrami nowicjatu”.

Urząd i obowiązki magistra nowicjatu zakonu paulinów w Leśniowie w latach 1937-2006 pełnili następujący paulini:

 

 1. O. Stanisław Nowak (21.07.1937 – 12.10.1943).

     N.B. Urząd i obowiązki magistra nowicjatu pełnił już wcześniej od sierpnia 1933 roku w Leśnej Podlaskiej po o. Kajetanie Raczyńskim.

 2. O. Anzelm Radwański (19.08.1945 – 15.08.1948).

     N.B. Został mianowany na ten urząd 3 lipca 1945, ale dom nowicjacki nie był przygotowany na nowicjat po opuszczeniu wojsk radzieckich.

 3. O. Krzysztof Kotnis (15.08.1948 – 21.10.1954).

 4. O. Honorat Marcinkiewicz (21.101954 – 19.08.1957).

 5. O. Antoni Sąkól (19.08.1957 – 22.08.1963).

     N.B. Od 1 września 1960 roku do początku czerwca 1970 r. nowicjat z Leśniowa został przeniesiony do Leśnej Podlaskiej.

 6. O. Tadeusz Kubik (22.08.1963 – 13.06.1972).

 7. O. Antoni Sąkól (13.06.1972 – 31.07.1975).

 8. O. Konrad Pomper (31.07.1975 – 28.08.1978).

 9. O. Szczepan Kośnik (28.08.1978 – 20.08.1982).

10. O. Czesław Bieleń (20.08.1982 – 27.06.1987).

11. O. Kazimierz Lesiak p.o. (27.06.1987 – 28.04.1990).

12. O. Czesław Bieleń (28.04.1990 – 25.05.2993).

13. O. Kazimierz Maniecki (25.05.1992 – 01.09.1994).

14. O. Piotr Polek (01.09.1994 – 04.09.1998).

15. O. Jerzy Kielech (04.09.1998 – 15.04.2002).  

16. O. Robert Kurowidzki (15.04.2002-08.09.2006).

17. O. Maksymilian Stępień (08.09.2006 – 08.09.2008) 

18. O. Paweł Przygodzki (08.09.2008 - nadal).       

 

          Do pełnienia obowiązków wychowawczych magistra nowicjatu wybiera o. generał ze swą radą takich zakonników, którzy odznaczają się miłością, rozwagą, roztropnością, większą pobożnością oraz odpowiednimi kwalifikacjami wychowawczymi. Powinni być do tego uprzednio przygotowani.

 

3. Pomocnicy w procesie wychowawczym nowicjuszy

 

            Z tej racji, że o. magister w sprawach nowicjatu podlega bezpośrednio wyższemu przełożonemu, dlatego ważne jest, aby jego relacje dobrze się układały z miejscowym przeorem. Próbowano nawet w osobie o. Honorata i o. Tadeusza połączyć te dwa urzędy przeora i magistra. W tym okresie pobytu nowicjatu w klasztorze leśniowskim urząd przeora pełnili następujący paulini:

 

  1. O.Ignacy Szurek (p.o.) 1936-1937.

  2. O.Justyn Markiewicz 1937-1940.

  3. O.Marian Paszkiewicz 1940-1941.

  4. O.Wiktor Rechciński 1941-1942.

  5. O.Justyn Marczewski 1942-1945

  6. O.Leonard Ligenza 1945-1946.

  7. O.Walerian Barski 1946-1948.

  8. O.Anzelm Radwański 1948-1949.

  9. O.Korneliusz Jemioł 1949-1950.

  10. O.Anzelm Radwański 1950-1952.

  11. O.Władysław Radzikowski 1952-1955.

  12. O.Honorat Marcinkiewicz 20.05.1955-23.07.1957.

  13. O.January Stawiarski 23.07.1957 – 11.08.1960.

  14. O.Jacek Nocuń 11.08.1960-06.08.1963.

  15. O.Robert Bronisław Matyszczyk 06.08.1963-28.12.1967.

  16. O.Ludwik Nowak 29.02.1967 – 15.02.1970.

  17. O.Tadeusz Kubik 15.05.1970 – 03.06.1972.

  18. O.Honoriusz Syguda 03.06.1972 – 01.08.1975.

  19. O.Antoni Sąkól 01.08.1975 – 26.06.1978.

  20. O.Marian Lubelski 26.06.1978 – 08.07.1984.

  21. O.Anzelm Radwański 08.07.1984 - +18.05.1986.

  22. O.Arkadiusz Niedziółka 31.05.1986 – 02.07.1992.

  23. O.Stanisław Knapek 02.07.1992 – 04.09.1998.

  24. O.Piotr Polek 04.09.1998 – 15.04.2004.

  25. O.Zbigniew Ptak 15.04.2004 – 4.07.2010.

  26. O.Jerzy Kielech 4.07.2010 - nadal

 

Do pomocy w pracy wychowawczej zazwyczaj wyznaczano tzw. socjusza magistra, który go wspomagał i zarazem zastępował w wielu funkcjach.

         Ponadto dobierano wzorowych zakonników do domu nowicjackiego. Wyższy przełożony wyznaczał też odpowiednich spowiedników, którzy wspomagali magistra w formacji sumienia nowicjuszy. Niektórzy zakonnicy – za zgodą magistra – prowadzą odpowiednie wykłady dla nowicjuszy. 

 

C. Charakterystyczne wydarzenia z życia nowicjuszy w Leśniowie

 

1. Wybuch drugiej wojny światowej i ucieczka nowicjuszy przed frontem tej wojny.

 

            W dniu 1 września 1939 roku już przed godziną piątą przebudziły nowicjuszy niemieckie samoloty bombowe, które przeleciały nad leśniowskim klasztorem. Natomiast w dniu następnym tj. 2 września 1939 roku po południu ok. godz. 1620 rozpoczęło się – tragiczne w skutkach – bombardowanie i obstrzał mieszkańców Żarek i Leśniowa z karabinów maszynowych z samolotów. Trwało to przez 12 minut i towarzyszyły temu pożary domów, wycie psów, ryk bydła, beczenie owiec, jęki rannych, krzyk i przerażenie dzieci, płacz i lament kobiet, niesamowite zamieszanie i popłoch. Ludzie uciekali z domów do lasu i w pola. Dużo ludzi przybiegło do kościoła, prosząc o spowiedź, o pomoc i o opatrunki dla rannych. Ojcowie i paru braci poszli do Leśniowa i Żarek, zabierając ze sobą leki i opatrunki, aby konającym i rannym nieść pomoc zarówno duchową jak i sanitarną. Wszystkich mieszkańców Żarek i Leśniowa ogarnęła dziwna panika i zaczęli ze swym dobytkiem uciekać w kierunku wschodnim, często opuszczając swych najbliższych rannych i ukrywając ich w różnych piwnicach. Inni swój dobytek zakopywali w ziemi. Rozpoczęła się przykra i zarazem niebezpieczna w swych skutkach ucieczka mieszkańców przed niemieckim frontem.

         W leśniowskim klasztorze pozostali tylko swaj bracia: br. Feliks Wiewióra i br. Barnaba Finc, ks. Jan Cichocki nowicjusz  i o. Ludwik Nowak, który z Rzymu przybył tu na odpoczynek. Pozostali ojcowie, nowicjusze wraz z o. Stanisławem Nowakiem postanowlili dostać się najpierw na Święty Krzyż w Górach Świętokrzyskich, gdzie przełożonym był ks. J. Finc, rodzony brat naszego br. Barnaba Finca. Niektórzy uważali, że tam na Świętym Krzyżu znajdą miejsce bezpieczne podczas wojny, a inni szukali ocalenia w Leśnej Podlaskiej. Tak więc zaplanowano bardzo ryzykowną i niebezpieczną podróż – pod opieką o.przeora i o.magistra nowicjatu na Wschód, aby usunąć się przed frontem niemieckim. Wymarsz nastąpił wieczorem 2 września 1939 r. o godz. 2200. Z klasztoru leśniowskiego wyruszyło 27 osób (14 nowicjuszy kleryków, 7 braci nowicjuszy, 3 ojców i 3 braci profesów). Jako cel ucieczki wyznaczono sobie na początku Kielce. Już zaraz po wyjściu zorientowali się, że byłoby niebezpiecznie poruszać się głównymi drogami. Dlatego roztropność i poczucie bezpieczeństwa nakazywały, aby poruszać się przede wszystkim drogami polnymi, a podczas nalotów samolotów niemieckich ukrywać się pod drzewami, w lasach, lub w rowach, kładąc się na ziemi. Droga do Kielc prowadziła przez Niegowę, Lelów, Przyłęk, Secemin, Włoszczowę, Łopuszno i Piekoszów. Zatrzymywali się w tych miejscowościach, aby celebrować Msze św. i po modlitwie skorzystać z posiłku. Niektórzy bracia, osłabieni podróżą i zmęczeni drogą, korzystali z samochodów a nawet furmanek, by dostać się wcześniej do Kielc. Podzielono się w ten sposób na 2 grupy, z których jedna liczyła 14 osób, a druga 13 osób. Wszyscy mieli się spotkać w kościele św. Krzyża księży salezjanów w Kielcach. Z racji jednak bombardowania Kielc, zwłaszcza w okolicy dworca kolejowego, do takiego spotkania tych dwóch grup nie doszło w dniu 6 września 1939 r.. Dalszy pobyt w Kielcach okazał się niebezpieczny i dlatego po kilkugodzinnych poszukiwaniach grupa liczniejsza, składająca się z 14 osób w tym 3 ojców, postanowiła schronić się na Świętym Krzyżu i wyruszyli tam przez Bieliny. Po dotarciu na Święty Krzyż w dniu 8 września i krótkim tam pobycie  w klasztorze księży oblatów do 11 września 1939 roku szybko zrozumieli, że nie jest to miejsce bezpieczne na dłuższe zatrzymanie się. Dotarły tu samoloty zwiadowcze i bombowe, dlatego postanowili powrócić do Leśniowa, mniemając, że wojenna sytuacja się już unormowała.  Doszła też do nich wiadomość, że w Kielcach, jeśli tylko tam się dostaną, będą mogli pociągiem powrócić do klasztoru. Po drodze doznali wiele zawodu, spotkało ich wiele obelg i zniewag od niemieckich żołnierzy. Powracali przez wieś Krajno, gdzie dowiedzieli się, że ta druga grupa 13 paulinów tu przebywała i dostała się później do Świętej Katarzyny, do klasztoru sióstr bernardynek.

         Złudne jednak okazały się plany powrotu do Leśniowa pociągiem. Dlatego postanowili powrócić pieszo, ale nieco odmienna trasą. Droga ta prowadziła przez Piekoszów, Węgleszyn, Kossów, Bieganów, Przyłęk i Niegowę.

         W drodze z Niegowej do Leśniowa spotkała ich ulewna burza. W Leśniowie zastali klasztor zajęty przez żołnierzy niemieckich, którzy tu zamieszkali od 4 września 1939 roku, grabiąc przy tej okazji całe mienie klasztorne. W zakonnej kaplicy urządzali sobie zabawy taneczne i noclegownię. W klasztorze pozostawili zakonnikom tylko dwa pokoje. Dlatego jako zmoknięci „uciekinierzy wojenni” musieli się czasowo zatrzymać w wilii ks. Stanisława Witka. W klasztorze w tym czasie zostali: br. Barnaba Finc i ks. Jan Cichocki, którzy im opowiedzieli, co się działo w tym czasie w Leśniowie. Spotkali tu ponadto: o.Romualda Kłaczyńskiego. Po uprzednim naradzeniu się z o. Justynem Marczewskim przeorem klasztoru i o.Stanisławem Nowakiem magistrem nowicjatu o. Romuald wraz z o. Kasjanem Rostkiem odjechali do Częstochowy na Jasną Górę. Ostatecznie Niemcy w dniu 28 września 1939 roku opuścili klasztor. Rozpoczęto robić porządku w klasztorze i nastąpiło po ich zakończeniu ponowne poświęcenie kaplicy w dniu 30 września 1939 roku. Od 16 września od godz. 800 czyli od chwili przybycia zmuszeni byli nowicjusze prowadzić prawie „koczowniczy” tryb życia w Leśniowie, z racji zajęcia klasztoru przez żołnierzy niemieckich 9/. Nadal wieczorem nie wolno było świecić światła w pokojach, dlatego modlitwy wieczorne odprawiano w zakrystii.

         Druga grupa nowicjuszy, uciekających przed frontem niemieckim, przeżyła chwile niebezpieczne w Kielcach. Zaraz po przyjeździe do Kielc ogłoszono przez syreny atak lotniczy. Trzeba było zejść do piwnicy jakiegoś pomieszczenia, który służył za schron. Schron ten znajdował się w pobliżu dworca kolejowego i zarazem w bliskiej odległości kościoła księży salezjanów. Były tam zbiorniki benzyny i miejska elektrownia. Ta część miasta była najbardziej atakowana. Br. Antoni Sąkól, br. Modest Sosnowski schronili się w czasie bombardowania w parterowym domu w pobliżu księży salezjanów, który się zawalił. Poturbowani gruzami, cudem z tamtąd wyszli i z poszarpanymi szatami i poranieni. Z powodu gorączkowego ewakuowania  ludności z miasta Kielc, 13 –stu braci (7 kleryków i 3 braci nowicjuszy i 3 profesów), nie mogąc pozostawać dłużej w mieście, gdyż planowany był kolejny atak, postanowiło wyjść z miasta. Przy wyjściu poddano ich surowej rewizji, gdyż wzięto ich za szpiegów. Następnie próbowali śladami toru żelaznej kolejki wspinać się na Święty Krzyż, ale dalsze bombardowanie uniemożliwiło im to wspinanie się. Postanowili zatem przez miejscowość Krajno skierować się do klasztoru sióstr bernardynek do Świętej Katarzyny. Tam nastąpiło spotkanie z ojcami dominikanami z Gidel. Siostry przyjęły wszystkich bardzo gościnnie. Z różnymi przygodami dotarli oni do Słupi, a następnie w pobliże Opatowa do wsi Lipowa, gdzie zostali gościnnie przyjęci przez siostry szarytki. Przez cały ten czas wędrowania trzeba było się chronić przed nalotem samolotów bombowych, które siały grozę. Dalsza droga prowadziła przez Ożarów do Annopolu z ciekawą i trudną przeprawą przez Wisłę. Następnie droga prowadziła przez Księżomierz, Dzierzkowice, Urzędów, Ludwinów, Kłodnicę, Borzechów, Bełżyce, skąd samochodem wojskowym przewieziono wszystkich do Lublina. Z Lublina przez wieś Niemce dotarli do Lubartowa, korzystając z furmanek, następnie do Parczewa. Stąd dalsza droga prowadziła przez wieś Kostryń, Rudno, Wiski, Walinna i Kolembrody. Tu dowiedzieli się, że Niemcy zajęli  już  Janów i Konstantynów. Dalsza droga prowadziła przez Kozły i Burwin ale błądzili w kolejnych lasach i byli wyczerpani do ostateczności. Szczęśliwie jednak dotarli do Leśnej Podlaskiej 13 września 1939 roku na godz. 1130.  Zostali powitani serdecznie przez o.Piotra Markiewicza przeora klasztoru i o.Mariana Totha. Po krótkim odpoczynku w Leśnej Podlaskiej, dotarła wieść o inwazji Związki Radzieckiego na Polskę w dniu 17 września 1939 roku. Po zajęciu Leśnej przez wojska radzieckie, nowicjusze wraz z klerykami profesami podjęli powrotną podróż na Jasną Górę do Częstochowy i do Leśniowa 10/. Przybyli do Częstochowy w dniu 1 października i następnie wrócili do Leśniowa, aby kontynuować swój nowicjat.

         Władze niemieckie wzbraniały przyjmowania kandydatów do nowicjatu pod karą więzienia a nawet śmierci. Udało się jednak w tajemnicy przed tymi władzami przyjmować nadal do nowicjatu w Leśniowie aż do września 1942 roku. Wobec zaostrzonego terroru okupacyjnego pojawiły się wielkie trudności z zameldowaniem nowych członków w klasztorze leśniowskim z racji tzw. pasa nadgranicznego i ciągłego niebezpieczeństwa doniesienia oraz śledztwa. Do tego dołączyły się ponadto trudności materialne związane zwłaszcza z aprowizacją nowicjuszy. W związku z tym trudnościami, zagrożeniami i niebezpieczeństwami, kierujący wówczas zakonem o.Augustyn  Jędrzejczyk wikariusz generalny nie zgodził się na dalsze przyjmowanie nowych kandydatów do nowicjatu. Natomiast dotychczasowy magister nowicjatu został powołany w dniu 6 października  na urząd przeora klasztoru jasnogórskiego i z dniem 12 października wyjechał z Leśniowa na Jasną Górę11/.

 

2. Przerwa w nowicjacie od 30 września 1943 roku do 18 sierpnia 1945 roku.

           

            Po blisko dwuletniej przerwie rozpoczęto na nowo nowicjat. Ostatni nowicjusz (br. Franciszek Kura) wyjechał z domu nowicjackiego z Leśniowa, by złożyć profesję na Jasnej Górze w dniu 30 września 1943 roku. Przez dwa lata tj. od 30 września 1943 do 18 sierpnia 1945 r. nowicjat był nieczynny z powodu działań wojennych. Na sesji definitorium w dniu 3 lipca 1945 r. mianowano magistrem nowicjatu o.Anzelma Radwańskiego, który przebywał  w Leśnej Podlaskiej. W tym czasie klasztor w Leśniowie zajęło wojsko na szpital i trzeba było odroczyć przyjęcie do nowicjatu, chociaż przez cały ten okres przerwy zgłaszali się kandydaci. W dniu 9 sierpnia 1945 rozpoczęto nowicjat rekolekcjami na Jasnej Górze. Już 18 sierpnia wojsko opuściło klasztor w Leśniowie i przybyli do klasztoru br. Jacek Nocuń, br. Tadeusz Kubik i br. Rafał Plebanek, których obłóczył o.Leonard Ligenza przeor. Rozpoczęli oni swój nowicjat od uporządkowania klasztoru. Dołączył do nowicjuszy kapłan ks. Bolesław Bednarski od 23 września 1945 a potem inni12/.

 

3. Niepokojące zjawiska w kościele nowicjackim

 

            W dniach od 12 do 20 listopada 1967 r. pojawiły się niepokojące zjawiska w kościele leśniowskim. Pomimo zamkniętych drzwi z zakrystii do kościoła, ktoś na ołtarzu rozkładał szaty i naczynia liturgiczne. Początkowo odczytywano to jako „znak nadprzyrodzony”, że jakiś kapłan prosi po swej śmierci o Mszę św. i modlitwę. Towarzyszyły temu jeszcze inne zjawiska, jak np. zapalanie się żyrandola w kościele w nocnej porze, pojawienie się na ołtarzu szat liturgicznych w kolorze czarnym, zabranych z zakrystii, a także w innych kolorach, zawieszanie stuły na krzyżu procesjonalnym itp. Postanowiono podjąć dyżur czuwania, czy przypadkiem ktoś celowo nie chce wywołać jakiejś sensacji. Dzięki trzeźwemu myśleniu o.Anzelma Radwańskiego magistra nowicjatu udało się ustalić, że te dziwne psoty są wynikiem sprytnego działania nowicjusza br. Andrzeja Rajmunda Nowakowskiego lunatyka13/.

 

4. Pożar kościoła leśniowskiego

 

            Wieczorem 7 maja 1948 roku podczas odmawiania liturgii godzin (czytań) zostali paulini w Leśniowie zaalarmowani, że palą się wieże kościelne. Rzeczywiście obydwie wieże były w płomieniach. Zbiegli się zewsząd ludzie i przybyło 11 jednostek strażackich, by gasić pożar. Pożar jednak zniszczył cały dach na kościele. Wszystko, co tylko było możliwe, usunięto z zakrystii i kościoła w obawie, że pożar może się dostać do jego wnętrza. Straż stwierdziła w kilku miejscach popodkładany ogień już wcześniej.

O.Walerian Barski przeor klasztoru w swym protokóle w sprawie pożaru stwierdza, że w dniu 7 maja 1948 roku o godz. 2030 zauważono i zaalarmowano w Leśniowie pożar wieży kościelnej, położonej od strony klasztoru. Po kilku minutach również druga wieża stanęła w płomieniach i ogień zaczął się posuwać dachem wzdłuż kościoła. Nadbiegła pobliska ludność i wyważyła bramę prowadzącą na dziedziniec kościelny. Z powodu trudnego dostępu do dachu kościoła, trzeba było myśleć o zabezpieczeniu wewnętrznego urządzenia. Wszystko, co miało większą wartość, a najpierw Najśw. Sakrament i figurę Cudownej Matki Boskiej umieszczono w bezpiecznym miejscu. Pomimo ofiarnych wysiłków i dwukrotnego przerąbywania dachu, nie udało się uratować kościelnych wież, dachu i dzwonnicy. Zabezpieczony został klasztor i zabudowania, a murowane sklepienie kościoła nie dopuściło ognia do środka.

Ogień zlokalizowano do godz. 2300, a o godz.  2400 sytuacja była już opanowana. Po odjechaniu zamiejscowych straży, straż żarecka objęła dyżur do rana i dogasała pokazujące się miejscami płomienie. Straty były poważne, a przyczyny nie udało się ostatecznie ustalić. Poprzedniego dnia spaliła się szopa przy klasztorze.

         W czasie akcji ratowniczej zauważono też osobników, którzy uszkadzali węże strażackie, co nasuwa przypuszczenie świadomej zbrodniczej akcji. Badania śledcze prokuratury umożyły dochodzenie w sprawie podpalenia kościoła. Mieszkanka Leśniowa mieszkająca nad źródełkiem – p. Lewandowska – pierwsza zauważyła pożar i alarmowała o nim mieszkańców klasztoru, ale jej zeznania raczej utrudniały ustalenie przyczyn pożaru. Według wszelkiego prawdopodobieństwa nowicjusz Andrzej (Rajmund) Nowakowski (lunatyk) podpalił klasztor bo nazajutrz usiłował podpalić zabudowania gospodarcze i pralnię14/.

 

5. Wzrastająca liczba nowicjuszy

 

            Leśniów jako klasztor nowicjacki głęboko się wpisał w życie obecnego pokolenia paulinów. W pierwszym dwudziestoleciu po przeniesieniu tu nowicjatu, tj. od 7 sierpnia 1937 roku aż  do 4 maja 1957 roku przebywało i formowało się tu 276 nowicjuszy, w tym 221 kleryków, 46 braci i 9 kapłanów, jak to wynika z ksiąg nowicjackich, prowadzonych z wielką dokładnością przez mistrzów nowicjatu: o. Stanisława Nowaka, o.Anzema Radwańskiego, o.Krzysztofa Kotnisa i o.Honorata Marcinkiewicza. Z racji przygotowania klasztoru i sanktuarium do uroczystej koronacji Cudownej Figury Matki Bożej Leśniowskiej nowicjat na dziesięć lat został przeniesiony z Leśniowa do Leśnej Podlaskiej w latach 1960-1970. W tych latach trzeba zanotować zmniejszającą się ilość nowicjuszy.

         Uwzględniając to, że w każdym roku w nowicjacie przebywało od ok. 10-30 nowicjuszy, należy przypuszczać, że w leśniowskim nowicjacie od początku jego przeniesienia aż do chwili obecnej, przebywało około 800 nowicjuszy. To prawda, że nie wszyscy wytrwali, ale ci, którzy pozostali w zakonie, wspominają z tęsknotą i rozżewnieniem swoje pierwsze miesiące rozwoju swego życia duchowego.

         Do najliczniejszego nowicjatu zaliczyć należy nowicjuszy, którzy rozpoczęli go 1952 roku. Ich liczba wynosiła 48 osób, w tym 2 braci zakonnych. Tę wyjątkową liczbę należy wytłumaczyć sytuacją społeczno-polityczną. W lipcu 1952 r. władze komunistyczne zlikwidowały nasze Małe Seminarium czyli tzw. juwenat, a także wiele zakonnych i diecezjalnych Małych Seminariów. Młodzi licealiści znaleźli się w trudnej sytuacji i dlatego wielu z nich prosiło o.Alojzego Wrzalika generała zakonu o przyjęcie do nowicjatu, na co on wyraził zgodę.

         Wypada też zaznaczyć, że większość nowicjuszy w okresie powojennym rekrutowała się z naszego paulińskiego juwenatu, a później z tzw. akcji powołaniowej, tzn. z organizowanych dorocznych spotkań i rekolekcji paulińskich i ruchu pielgrzymkowego na Jasną Górę. Trzeba też zaznaczyć, że wzrost powołań nastąpił po 1978 roku w związku z przygotowaniami do jubileuszu 600-lecia Jasnej Góry, kłopotami i upokorzeniami paulinów, oraz wyborem kard. Karola Wojtyły na papieża Jana Pawła II.

         Wielką liczbę nowicjuszy można dostrzec też na początku września 2003 roku. Rozpoczynało wówczas nowicjat 44 kandydatów. W nowicjacie byli jeszcze obleczeni wcześniej 4 bracia, którzy kontynuowali swą formację, co zwiększało liczbę aż do 48 osób. Wtedy nowicjat opuściło 17 nowicjuszy. Nie powinno to nikogo dziwić, bo nowicjat jest próbą rozeznania właściwej drogi swego życia.

 

6. Śmierć w nowicjacie

 

            O.Krzysztof Kotnis magister nowicjatu włożył wiele wysiłku, aby nowicjuszy przygotować do całkowitego oddania się Matce Bożej według wskazań św. Ludwika Grignon de Monfort. Uroczystość Zwiastowania Najśw. Maryi Panny stała się doskonałą okazją, aby np. nowicjusze tego najliczniejszego nowicjatu oddali się Matce Bożej w 1953 roku. Wśród tych nowicjuszy oddających  się w niewolę miłości Maryi był również br. Mateusz Piotr Machnik z Krasieńca z parafii Narama, który miał 2 siostry i 3 braci. Urodził się 2 lutego 1936 roku, uczęszczał do szkoły podstawowej w Damicach i w 1950 r. wstąpił do juwenatu paulinów w Krakowie na Skałce gdzie ukończył VIII klasę i na Jasnej Górze w Częstochowie IX klasę. Po odprawieniu 10-dniowych rekolekcji został obleczony w habit pauliński 12 sierpnia 1952 r. Był nowicjuszem cichym, pobożnym, rokującym najlepsze nadzieje. Przy tym uzdolniony pięknym głosem i zdolnościami muzycznymi. Grał na fisharomnii. Br. Mateusz zachorował poważnie w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, która przypadła w 1953 r. 5 kwietnia. Lekarz z Żarek p.Markowski stwierdził u niego zapalenie wyrostka i polecił go odwieść do Częstochowy samochodem. Po odprawieniu spowiedzi i przyjęciu Komunii św. o godz. 800 rano 7 kwietnia 1953 roku został przewieziony jasnogórskim samochodem do szpitala za Zawodziu w Częstochowie. Już o godz. 1830 powiadomiono, że stan chorego był bardzo poważny. Z powodu jakiegoś spotkania lekarze – chirurdzy byli zajęci i operacja opóźniła się. W tym czasie ropne zapalenie spowodowało pęknięcie wyrostka robaczkowego i wszystkie najgorsze konsekwencje. Późnym wieczorem 8 kwietnia 1953 roku dokonano operacji, po której br. Mateusz już się nie przebudził. W czwartek o godz. 3-ciej nad ranem 9 kwietnia 1953 r. zmarł br.Mateusz Machnik nowicjusz. Przewieziono jego zwłoki na Jasną Górę i wystawiono w trumnie na sali rycerskiej. Ludzie mówili, że zmarły wyglądał jak anioł, i pocierali o niego swoje różańce. Rodzina br. Mateusza chciała go zabrać do swojej parafii, ale o.Krzysztof Kotnis im tego odradził. Pogrzeb odbył się na Jasnej Górze. Uroczystą Mszę św. pogrzebową sprawował o godz. 900 11 kwietnia o. magister i ciało br. Mateusza zostało pochowane w katakumbach pod kaplicą Matki Bożej15/.

         Nie wiadomo dlaczego, ale w tym okresie, zwłaszcza od lutego co tydzień, któryś z nowicjuszy poddawany był operacji na wyrostek robaczkowy. U wielu z nich nie było konieczności takiej operacji. Widocznie jakaś psychoza opanowała nowicjuszy.

         Do nowicjatu przybył o.Kajetan Raczyński wikariusz generalny zakonu, który pelnił zadania, „nadmagistra” jakby stałego wizytatora nowicjatu. Wielu nowicjuszy nie dopuszczono do złożenia pierwszej profesji i musieli opuścić zakon.

 

7. Przeniesienie nowicjatu do Leśnej Podlaskiej i jego powrót do Leśniowa (1960-1970).

           

Definitorium Generalne zakonu paulinów na sesji odbytej w dniu 16 lipca 1960 roku postanowiło – rozważając wszystkie racje – przenieść Studium Filozoficzne z Leśnej Podlaskiej do Krakowa na Skałkę w trosce o podniesienie jego poziomu naukowego i zarazem o pozyskanie bardziej wykwalifikowanej kadry profesorskiej. Debatowano również nad tym, aby opuszczony budynek po wyprowadzeniu kleryków dobrze zagospodarować – wobec grożącego w ówczesnym okresie niebezpieczeństwa przejęcia go przez władze komunistyczne. Dlatego w protokóle posiedzeń Definitorium Generalnego zanotowano: „by klasztor w Leśnej nie opustoszał, uchwalono przenieść nowicjat z Leśniowa do Leśnej Podlaskiej” 16/. Była też propozycja, by w leśniowskim klasztorze stworzyć warunki dla starszych i chorych ojców.To przeniesienie nowicjatu miało nastąpić  wrześniu 1960 roku.

W dniu 1 września 1960 roku rzeczywiście nastąpiło przeniesienie nowicjatu z Leśniowa do Leśnej Podlaskiej. Już w dniu 31 sierpnia 1960 roku samochodem z przyczepą, wypożyczoną z Jasnej Góry, wywieziono z Leśniowa całe mienie nowicjackie. W tym samochodzie pojechało do Leśnej 3 braci. Inni wczesnym rankiem z o.Antonim Sąkolem pojechali przez Warszawę do Białej Podlaskiej pociągiem. Z Białej Podlaskiej początkowo szli pieszo, ale wyjechał po nich samochód17/. Urząd magistra nowicjatu do 1963 roku pełnił o.Antoni Sąkól. Od 22 sierpnia 1963 roku magistrem nowicjatu został o.Tadeusz Kubik. W dniu 20 maja 1970 roku o.Tadeusz Kubik został wezwany na Jasną Górę i powiadomił go o.Jerzy Tomziński generał zakonu o decyzji przeniesienia nowicjatu z Leśnej do dawnego klasztoru nowicjackiego w Leśniowie. Ponownie w dniu 4 czerwca 1970 roku przyjechał samochód ciężarowy z przyczepą, by z Leśnej zabrać całe mienie nowicjackie i przewieść je do Leśniowa. Samochód wyjechał w dniu 5 czerwca 1970 roku, a wraz z nim pociągiem – podzieleni na grupy – wyjechali nowicjusze. Tylko 4 braci nowicjuszy pozostało jeszcze na parę dni, aby pomóc w obsłudze członków Komisji Duszpasterskiej Episkopatu, wśród których był ks. kard. Karol Wojtyła. W Leśnej Podlaskiej odbyła się sesja prac tej Komisji18/.

Na sesji Definitorium Generalnego w dniu 15 maja 1970 roku o.Jerzy Tomziński generał wysunął taką propozycję przeniesienia nowicjatu z Leśnej Podlaskiej do Leśniowa, podając raje: pedagogiczne, zdrowotne, duchowe oraz wzgląd praktyczny łatwiejszego dojazdu i rozwiązywania problemów nowicjackich. Zaplanowano też czas przeniesienia do połowy czerwca 1970 roku. Natomiast w Leśnej Podlaskiej zaplanowano urządzić dom rekolekcyjny dla duchowieństwa diecezji siedleckiej. Ta koncepcja bardzo odpowiadała ks. bp Janowi Mazurowi, ordynariuszowi diecezji siedleckiej19/. Jednocześnie przeorem i magistrem nowicjatu wybrano o.Tadeusza Kubika.

 

8. Remont kapitalny domu nowicjackiego w Leśniowie w latach 1988-1990

 

            Zarówno uroczystości 600-lecia łaskami słynącej figury w Leśniowie, jak i z okazji 20-lecia jej koronacji podjęto kapitalny remont kościoła i klasztoru.

         Trzeba było najpierw pomyśleć o domu zastępczym na czas remontu. O.Anzelm Radwański przeor klasztoru – w porozumieniu z ówczesnym zarządem generalnym zakonu – podjął inicjatywę rozbudowy domu przekazanego przez Filomenę Morawiec (+ 16.04.2006), która należała do Instytutu Pomocnic Maryi Matki Kościoła. Mały domek zbudowany nad źródełkiem – dzięki staraniom – został powiększony i rozbudowany na dom zastępczy dla nowicjatu na okres remontu klasztoru. Budowa rozpoczęła się już w 1984 roku i została zakończona za kolejnego przeora leśniowskiego o.Arkadiusza Niedziółkę. Remont kościoła prowadził o.Czesław Bieleń w latach 1986-1988. Po ukończeniu prac remontowych w kościele,  przystąpiono już w 1988 roku do remontu klasztoru nowicjackiego i prace te trwały do początku 1990 roku. Na ten czas nowicjat został przeniesiony do budynku nad źródełkiem. Budynek ten obecnie służy potrzebom pielgrzymów.

 

9. Międzynarodowy charakter nowicjatu w Leśniowie.

 

            W związku z zakładaniem nowych wspólnot paulińskich poza granicami Polski, zaczęli się zgłaszać również kandydaci z tych krajów do naszego zakonu.

         Początkowo pojawili się pojedynczo Chorwaci i to już od 1973 roku. Po nich zgłosił się kandydat z Ukrainy w 1988 roku. Trudne były wtedy problemy wizowe do załatwienia, ale gdy po 1990 roku sytuacja w naszym kraju uległa gruntownej przemianie, liczba kandydatów z innych krajów wzrastała.

         Do nowicjatu leśnowskiego przybywali kandydaci w większej liczbie z Ukrainy, później ze Słowacji, Czech, Białorusi, Łotwy i Chorwacji. Zgłosił się też kandydat ze Szkocji i z RPA. Przybyli do nowicjatu w Leśniowie kandydaci ze Stanów Zjednoczonych z rodzin polskiego pochodzenia i z Australii.

         Wielu z nich w nowicjacie z łatwością nauczyło się języka polskiego, innym przychodziło to trudniej. Z pewnością musieli oni pokonać tęsknotę za swą ojczyzną i za swoim krajem.

         Dzięki temu niekiedy wspólnota nowicjacka w Leśniowie posiada charakter międzynarodowy.

 

10. Drugi rok nowicjatu dla braci zakonnych poza Leśniowem.

 

            Zarówno klerycy jak i bracia zakonni mają wspólny pierwszy rok nowicjatu w Leśniowie. Natomiast drugi rok nowicjatu bracia zakonni odbywają od 2000 roku poza Leśniowem. Klasztorowi na Jasnej Górze został przekazany dom – z odpowiednią posesją – w Żarkach – Letnisko. Z polecenia o.Stanisława Turka generała zakonu dom ten został zmodernizowany i przystosowany do potrzeb życia zakonnego. Od 1 października 2000 roku do tego domu skierowano nowicjuszy – braci z drugiego nowicjatu i wyznaczono im na magistra o.Ryszarda Deca. Nowicjusze w ciągu dwóch lat wykonali tam konieczne prace porządkowe, ale z braku świątyni czuli się bezużyteczni, chociaż na większe uroczystości przybywali do pomocy na Jasną Górę. Ustanawiając tam czasowo nowicjat o.generał kierował się przekonaniem, że łatwiej uzyska zgodę miejscowego ordynariusza na formalne erygowanie domu zakonnego i założenie w nim zakonnej kaplicy. I tak się stało.

         Kiedy dzięki wieloletnim staraniom odzyskano klasztor i kościół św. Barbary w dniu 30 czerwca 1997 r., za zgodą ks. abpa Stanisława Nowaka metropolity częstochowskiego, to postanowiono przeprowadzić kapitalny remont tego klasztoru i kościoła. Po odnowieniu pomieszczeń mieszkalnych przeniesiono tu drugi rok nowicjatu dla braci w sierpniu 2002 roku. Został też dla nich mianowany magister o.Stanisław Kochan. Wydaje się, że to miejsce jest odpowiedniejsze dla formacji nowicjackiej braci z wielu względów.

 

11. Paulińskie nowicjaty poza Polską.

 

            Wypada zaznaczyć, że zakon św. Pawła Pierwszego Pustelnika, dzięki dynamicznemu rozwojowi w ostatnim 60-leciu swego istnienia, erygował poza Polską jeszcze 5 innych nowicjatów. Kongregacja ds. zakonnych dekretem z dnia 6 listopada 1953 roku zezwoliła na erygowanie domu zakonnego w U.S.A. z prawem otwarcia nowicjatu w tym domu, a jeśliby nie było jeszcze odpowiednich warunków, to dla powołań z tamtego terenu należy otworzyć nowicjat w domu paulinów w Rzymie. Tak więc najpierw założono nowicjat w Rzymie, później przeniesiono go do Doylestown do U.S.A., a w końcu do Kittaning w U.S.A. 20/.

         Definitorium Generalne dekretem z 28 kwietnia 1973 roku erygowało nowicjat w domu paulińskim w Kamensko na Chorwacji. Pierwszym jego magistrem został o.Teofil Krauze. Obecnie przeniesiono nowicjat do klasztoru Svetice.

         Kolejny nowicjat w Niemczech w klasztorze w Todtmoos został ustanowiony decyzją Definitorium Generalnego na sesji 13 października 1989 roku, a magistrem został o.Konrad Pomper.

         Erygowanie domu zakonnego i równocześnie nowicjatu w Australii w Berrima dokonało się decyzją Definitorium Generalnego na sesji w dniu 9 lipca 1984 roku. Dekret ustanowienia nowicjatu został wydany 11 lipca 1984 roku (L.dz. 264/84), w którym o.Augustyn Łazur został, mianowany przełożonym i magistrem nowicjatu 21/.

         Ponowne erygowanie domu zakonnego i otwarcie w nim nowicjatu na Węgrzech przy kościele św. Emeryka w Pécs nastąpiło na sesji Definitorium Generalnego w dniu 11 kwietnia 1989 roku i ustanowiono o.Akacjusza Bolyós przełożonym i zarazem pierwszym magistrem nowicjatu na mocy wydanego dekretu (L.dz. 88/89). Obecnie nowicjat przeniesiono do nowo wybudowanego domu w Pálosszentkút w diecezji Kolocsa.

         W Camerunie w miejscowości Ayos ustanowiono nowicjat w czerwcu 2005 roku, w którym magistrem został o.Franciszek Meus.

 

 

*        *       *        *       *

 

         Podane powyżej charakterystyczne wydarzenia z życia nowicjuszy w Leśniowie, w ostatnim 70-leciu od chwili powrotu paulinów, nie wyczerpują całokształtu obrazu tego życia. Są one zaledwie ilustracją tego wszystkiego, co się tu dzieje prawie każdego roku. Jednak ograniczone możliwości tego artykułu nie pozwalają na ich wszechstronne omówienie.

 

 

Przypisy:

 

1) AJG 741, 425; AJG 743, 135, 152; AJG 761, k.1; Ustalono datę wprowadzenia nowicjuszy

    do klasztoru św. Barbary na dzień 1 października 1647 roku, ale faktycznie nastąpiło to w

    dniu 1 października 1646 roku por. Stanisław Tomoń OSPPE, Fundacja paulińskiego

    klasztoru i kościoła p.w. św. Barbary i Andrzeja Apostoła w Częstochowie w pierwszej

    połowie wieku XVIII, w: „Studia Claromontana” 23, Warszawa 2005, s. 211. z powodu

    wojen i zaborów nowicjat czasowy był przenoszony na Jasną Górę, tak np. z powodu

    zniszczeń klasztoru św. Barbary w czasie oblężenia szwedzkiego, czy też w latach

    1793-1804, AJG 818. Po kasacie zakonu w Polsce nowicjat był zarówno w Krakowie

    jak i podjęto próbę na Węgrzech w 1866 roku w Pélifőld, por. AJG 3315.

 

2) Kronika nowicjatu OO.Paulinów na Skałce od września 1920 roku do 12 sierpnia 1928

    roku, AJG 3284.

 

3) AJG 2198, s. 1.

 

4) Kronika nowicjatu zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika w Leśnej Podlaskiej

    od 4 sierpnia 1928 roku do 30 listopada 1933 roku, AJG 3285; 3291. Kronika nowicjatu

    OO.Paulinów w Leśnej Podlaskiej od 1 grudnia 1933 roku do 31 grudnia 1936 roku;

    Kronika nowicjatu OO.Paulinów, Leśna Podlaska, do 20 lipca 1937 roku, AJG 3287.

 

5) AJG 2440 A, s. 94-95; Kronika nowicjatu w Leśniowie od 22 lipca 1937 do 31 grudnia

    1939 roku, AJG 3287.

 

6) AJG 2169, s. 265-278).

 

7) AJG 3287.

 

8) AJG 2586, s. 60-61.

 

9) Kronika nowicjatu paulinów od 1937 do 1939 roku, AJG 3287; Dodatek I do kroniki

    nowicjatu, wrzesień 1939, AJG 3288.

 

10) Dodatek II do kroniki nowicjatu paulinów, wrzesień 1939 r. AJG 3289; Jaskółowski Józef

      OSPPE, Z wojennych wędrówek młodzieży paulińskiej, w: „Jasna Góra” 1(1987), s.38-47.

 

11) Kronika nowicjatu paulinów od roku 1940 do 1943, AJG 3290.

 

12) Kronika nowicjacka od 19.08.1945 – 22.10.1954, AJG 3220, s. 3-5.

 

13) Tamże, s. 58-60; 3314, s. 22;3319, s. 1; 509 g., 79-83.

 

14) Tamże, s. 70-72.

 

15) Tamże, s. 121-123.

 

16) Protokół posiedzeń Definitorium Generalnego zakonu św. Pawła I Pustelnika od 27 maja

      1952 – 13 lipca 1963, s. 162.

 

17) Kronika nowicjatu od 1.05.1960-10.06.1063, AJG 3323.

 

18) Kronika nowicjatu od 11.06.1963-20.09.1070, Leśniów – Leśna Podlaska 1970.

 

19) Protokóły z posiedzeń Definitorium Generalnego w latach 1969 – 1974.

 

20) Kronika Zakonu Paulinów, t. 24, AJG 2441, s. 311.

 

21) Kronika Zakonu Paulinów, t. 29, AJG 4453, s. 716.

 

22) Kronika Zakonu Paulinów, t. 30. AJG 4454 s. 304.